Po kilkuletniej systematyczności w sposobie wyboru holenderskiego reprezentanta na Eurowizję, może dojść do zmiany działania ze strony nadawcy AVROTROS. W pierwszej kolejności zostanie wybrany utwór, później zaś artysta.

Jeżeli wierzyć słowom wieloletniego komentatora konkursu z ramienia nadawcy AVROTROS, dziennikarza Cornalda Maas’ a, w przyszłym roku większą rolę w wyborze reprezentanta Holandii na Eurowizję w Tel Awiwie odegra sama piosenka a nadawca będzie w większym stopniu niż dotychczas miał wpływ na ostateczny kształt wybranego utworu. Tym sposobem,  artysta w przeciwieństwie do lat ubiegłych nie będzie cieszył się całkowitą niezależnością co do podejmowanych decyzji.Przypomnijmy, że od 2013 r. kiedy Anouk wyraziła zainteresowanie udziałem w Eurowizji, telewizja AVROTROS co roku wybierała wewnętrznie artystę, który miał za zadanie przygotować utwór jaki zaprezentuje w konkursie.

Holenderscy artyści cenili sobie tę zasadę i w pełni korzystali z prawa do wolności w swoich decyzjach. Reprezentująca swój kraj w 2015 roku Trijntje Oosterhuis, chociaż utwór skomponowała dla niej Anouk, była bardzo stanowcza w swoich wyborach, nie dając przekonać się do zmiany niekorzystnego stroju przypominający kombinezon spadochroniarza. Reprezentantki z Kijowa, żeńska formacja OG3NE (2017) na tyle ufały swojemu ojcu, muzykowi i współautorowi ich konkursowej propozycji Lights and shadows, że odmówiły AVROTROS zaproszenia do konsultacji ze szwedzkimi producentami. Tegoroczny reprezentant z Lizbony Waylon (2014,2018) pragnący mieć całkowity wpływ na wybór i kształt reprezentującej Holandię piosenki, nie starał się za bardzo słuchać głosów mówiących, że utwór Outlaw in’em nie jest być może trafionym pomysłem. Dodatkowo kontrowersyjna prezentacja sceniczna, w której wielu dopatrywało się nawiązań do kolonializmu a nawet formy dyskryminacji nie pomogła Waylonowi, który co prawda awansował do finału, ale zajął w nim najniższe od lat 18. miejsce.

Cornald Maas, również nie był entuzjastą koncepcji i wyboru Waylona. Dziennikarz, który wystąpił, jako gość w popularnym programie Tijd voor Max przyznał, że chociaż artystyczna wolność wiąże się z pewnym ryzykiem, była bardzo efektowna i przyniosła Holandii bardzo dobre wyniki w latach 2013-2014.

Jednocześnie cały czas spekuluje się kto, mógłby zostać potencjalnym reprezentantem kraju w Izraelu. Popularna artystka Caro Emerald, znana w Polsce m.in. dzięki utworowi A night like this, przyznała w rozmowie z dziennikarzem programu RTL Boulevard, że chętnie przyjęłaby zaproszenie do rozmów z AVROTROS i byłaby otwarta na możliwość udziału w Eurowizji. Devina Michelle, artystka znana głownie w swojej ojczyźnie z bycia gwiazdą portalu YouTube oraz uczestniczka programu Beste Singer/Songwriter odpowiadając na pytanie o chęć wyjazdu do Izraela również reagowała w sposób pozytywny. Sama nie zwróciłaby się do nadawcy z taką inicjatywą, ale gdyby udział został jej zaproponowany – nie odmówiłaby.

Od kilku lat w Holandii najczęściej wymienianym kandydatem do wyjazdu na Eurowizję, jest ulubieniec fanów, formacja Kensington. Zespół zajmuje 1. miejsce w sondzie przeprowadzonej na stronie programu RTV Boulevard a także czytelnicy popularnej w Holandii strony Songfestival.nl wskazują rockmanów jako swoich faworytów. Ponadto najwięcej głosów oddano na Davinę Michelle, Samanthę Steenwijk, Sharon den Adel (wokalistkę grupy Within Temptation) czy Caro Emerald.

Pomimo chęci ze strony Caro Emerlad, Cornald Maas nie potwierdził, aby nadawca składał jej jakieś propozycję, brakuje również oficjalnego komunikatu AVROTROS w sprawie wyboru reprezentanta. Pozostaje nam jedynie czekać na doniesienia ze strony nadawcy oraz czy wspominana zmiana strategii może rzeczywiście mieć miejsce.

Czy waszym zdaniem, zmiana o której wspomina Maas, mogłaby przynieść Holandii lepszy niż tegoroczny rezultat? Kogo pragnęlibyście zobaczyć w roli kolejnego reprezentanta Królestwa Niderlandów?

 

źródło: ad.nl; npo.nl;wiwibloggs.com
foto: decorebadesign.com/Adrie Mouthaan (adriemouthaan.nl)

Poprzedni artykułCo słychać u polskich reprezentantów? – część 1 (1994 – 1997)
Następny artykułCzesi szukają następcy Mikolasa Josefa!
Karol Bołotin
W Stowarzyszeniu OGAE Polska od 2008 roku. Pierwszy Konkurs Piosenki Eurowizji obejrzałem w telewizji w 2003 roku, kiedy miastem gospodarzem była Ryga. Każdy członek rodziny miał wówczas swój ulubiony kraj na jaki głosował. Tradycyjnie tylko mojej mamie udało się wytypować zwycięzcę. Sertab była jej faworytką od samego początku. Natomiast wśród wszystkich artystów którzy sięgnęli po eurowizyjne trofeum, do grona moich osobistych ulubieńców zaliczam Conchitę, Carolę oraz Dane International. Jeżeli chodzi o państwa które lubię najbardziej, to zdecydowanie muszę wymienić Szwecję (co raczej nie powinno dziwić), jak również Hiszpanię, Francję i Holandię. Tą ostatnią opiekuję się również w swojej pracy dla eurowizja.org. Królestwo Niderlandów jest zdecydowanie najbliższe mojemu sercu ponieważ to tutaj mieszkam i pracuję na co dzień.

2 KOMENTARZE