W ostatnich tygodniach większość europejskich nadawców potwierdziło swój udział w 64. Konkursie Piosenki Eurowizji, w tym m.in. chorwacki HRT. Dodatkowo fanów muzycznych poczynań tego bałkańskiego kraju zelektryzowała wiadomość o wznowieniu organizacji słynnych, narodowych preselekcji – Dora.

Plotki o chęciach chorwackiej telewizji, by powrócić do metody wyboru reprezentanta i piosenki poprzez finał narodowy, pojawiły się już przed rokiem. Zarząd stacji miał nawet odwiedzić Opatiję, miasto które najczęściej w historii gościło Dorę. Koniec końców, okazało się, że budżet musi zostać skierowany na obsługę wielu wydarzeń sportowych, przede wszystkim Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2018 (gdzie Chorwaci zdobyli historyczne wicemistrzostwo), a za zamkniętymi drzwiami padł wybór na Frankę Batelić.

Ponadto w ostatnim wywiadzie dla gazety „Jutarnji list”, dyrektor generalny HRT, Kazimir Bačić, potwierdził, że tym razem znajdą się odpowiednie środki na realizację programów muzycznych, tj. nie tylko The Voice, ale również i Dora. Oznacza to, że najprawdopodobniej Opatija, popularny nadmorski kurort położony w zachodniej części kraju na półwyspie Istria z obiektem słynącym z gigantycznego, kryształowego żyrandola, będzie ponownie miejscem zmagań chorwackich muzyków w walce o Eurowizję.

Wśród fanów legendarny chorwacki finał narodowy jest wspominany z wielkim sentymentem, ponieważ w latach 90. wyłonił on wiele przebojów, które zdobywały wysokie miejsca w Konkursie, tj. „Sveta ljubav” (1996, 4. miejsce), „Neka mi ne svane” (1998, 5. miejsce), „Marija Magdalena” (1999, 4. miejsce). W kolejnej zaś dekadzie gromadził samych najbardziej znanych przedstawicieli muzyki pop: Severinę, Ninę Badrić, Jelenę Rozgę czy Lanę Jurcević. Nazwa Dora dla preselekcji funkcjonowała nieprzerwanie od 1995 do 2011 roku, a ostatnim ich zwycięzcą w formie tradycyjnego konkursu dla wykonawców i kompozycji było trio Femminem w 2010 roku.

Ostatnie dwie edycje selekcji nie przyniosły Chorwacji awansu do finału, a gdy dwa kolejne wybory wewnętrzne nie poprawiły statystyk, telewizja zadecydowała o krótkiej pauzie w uczestnictwie w Eurowizji. Od 2016 roku reprezentantów ponownie wybierano wewnętrznie, co zaczęło skutkować drobnymi sukcesami (23. miejsce w Sztokholmie i 13. miejsce w Kijowie). W tym roku zaś Franka, pomimo perfekcyjnego wykonania piosenki „Crazy”, zajęła w półfinale jedynie 17. miejsce, które jest najgorszym rezultatem Chorwatów w historii Konkursu.

Źródło: eurovoix.com
Foto: ion.tv