Czarnogóra Knez Adio
Czarnogóra na Eurowizji: Knez (ESC 2015) podczas występu finałowego, fot. eurovision.tv

Dzisiaj, 13 lipca, Czarnogóra obchodzi Dzień Państwowości. Uznanie państwa za niezależne przed 142 laty to chyba dobry moment, żeby podziękować Czarnogórcom za udział w Konkursie Piosenki Eurowizji. A jest za co!

Czarnogóra oficjalnie zadebiutowała na Eurowizji w 2007 roku. Należy jednak pamiętać, że wcześniej wzięła udział w 27 edycjach w ramach Jugosławii oraz dwóch w ramach federacji Serbii i Czarnogóry. Dzięki temu możemy powiedzieć, że nie 11, a 14 piosenek reprezentowało Czarnogórę na Eurowizji (oprócz lat 2007-2019 także w 1983, 1984 i 2005 roku). Niestety, w tym roku czarnogórskiej ekipy miało zabraknąć w Rotterdamie. Czy pomimo kłopotów finansowych zobaczymy ich w 2021 roku? Nie jest to wykluczone!

Czarnogóra rezygnuje z udziału w Eurowizji 2020!

Czarnogóra na Eurowizji: najpiękniejsze teledyski

Początek eurowizyjnej przygody niepodległej Czarnogóry trudno uznać za udany. W latach 2007-2009 wystawili piosenki, które już w momencie publikacji były dość przestarzałe. Ich pierwszy sukces miał miejsce dopiero w 2014 roku. Wtedy to Sergej Ćetković zdobył upragniony od lat awans do finału, gdzie z Moj svijet zajął 19. miejsce. Jeszcze lepiej poszło Knezowi w kolejnym roku. Adio zajęło 13. miejsce, co do dzisiaj jest najlepszym wynikiem kraju. Wówczas ojcu na scenie towarzyszyła Ksenija Knežević – dziś część tria Hurricane, które zapewne zobaczymy w przyszłym roku w Rotterdamie. Co jednak łączy piosenki z 2014 i 2015 roku oprócz awansów do finału? Przepiękne teledyski, które z pewnością mogłyby posłużyć jako reklama Ministerstwa Turystyki Czarnogóry.

Czarnogóra na Eurowizji: eksperymenty muzyczne

Czarnogóra ma jedynie nieco ponad 600 tysięcy mieszkańców – nie jest zatem to zbyt wielki rynek muzyczny. Trzeba jednak przyznać, że decydenci czarnogórskiego nadawcy – RTCG (Radio i Televizija Crne Gore) – nie bali się eksperymentować. W 2016 roku, po dwóch latach sukcesów typowych bałkańskich ballad, postawili na młody alternatywny zespół Highway. I choć awansu do finału nie zdobyli, to jednak wbrew opinii wielu fanów, nie skończyli również na ostatnim miejscu (13. pozycja na 18 państw w półfinale).

Podobnie też było w latach 2012-2013. Najpierw wysłali jednego z najbardziej znanych czarnogórskich artystów – Rambo Amadeusa – z humorystycznym utworem o kryzysie ekonomicznym, a następnie popularny duet Who See. Choć rap na Eurowizji nie należy do gatunków, które święciły największe sukcesy, bardzo szybko podbił serca fanów. Ich brak awansu do finału do dziś uważany jest za jeden z największych skandali w minionej dekadzie.

Czarnogóra na Eurowizji: co dalej?

W latach 2018-2019 Czarnogóra postanowiła zaserwować fanom Eurowizji kolejne selekcje do obserwowania. Jednak ani nie były one za bardzo ekscytujące, ani nie obfitowały w wielkie nazwiska. Nawet jakość streamu do oglądania ich na żywo nie była najwyższych lotów. Jeśli jednak Czarnogórcy zdecydują się ponownie na finał narodowy, będzie można się spodziewać tych samych nazwisk w stawce, a już przede wszystkim Ivany Popović Martinović (odpowiednio czwarta w 2018 i druga w 2019) oraz Niny Petković (piąta w 2018 i czwarta w 2019). A jeśli nadawca postawi na wybór wewnętrzny? Może pozycję kraju na Eurowizji odbuduje niezwykle popularny w krajach byłej Jugosławii Dado Polumenta? Pozostaje nam czekać na informacje z Podgoricy i życzyć im dziś: Srećan dan državnosti!