image

Historyczny awans Czech do finału wzbudził zainteresowanie konkursem, ale czy utrzyma się ono na dłużej? Prezentujemy przegląd czeskiej prasy przed koncertem finałowym.

Gabriela Gunčiková jako pierwsza w historii reprezentantka Czech wystąpi w finale Konkursu Piosenki Eurowizji. Ospałe i raczej nieuświadomione eurowizyjne Czechy w końcu obudziły się i szeroko komentują awans swojej reprezentantki, przy okazji odkrywając właściwie czym jest Eurowizja. Co o konkursie i reprezentantce pisze prasa i internet?

Tuż po awansie Gabriela była na głównych stronach internetowych wydań największych czeskich dzienników i portali, ale informowano o niej również w wydaniach papierowych, choć w nieco mniej obszernej formie. Większość artykułów wyjaśniała przy okazji czym jest Eurowizja, bowiem dla znacznej części Czechów konkurs wciąż jest wielką niewiadomą. Zeszłoroczny finał obejrzało zaledwie nieco ponad 200 tysięcy widzów. W tym roku oczekiwania nadawcy są zdecydowanie większe. Zaangażowanie nadawcy widać było zresztą podczas całych dwóch tygodni eurowizyjnych. Dobry kontakt z mediami, mnóstwo gadżetów promocyjnych, solidna praca nad wizualizacjami.

Portal ireport.cz przeanalizował powody sukcesu Gabrieli i wytypował 5 najważniejszych. Talent, uroda, doświadczenie sceniczne, piosenka wpisująca się w format konkursu oraz nauka na błędach z poprzednich lat to zdaniem redaktorów czynniki, które pomogły w historycznym awansie.

Sama Gabriela na konferencji prasowej tuż po awansie do finału, w nawiązaniu do pytania reportera dziennika Hospodarskie Noviny, wyraziła nadzieję, że ciężka praca całej czeskiej ekipy zaoowocuje nie tylko dobrym wynikiem, ale i większym zainteresowaniem konkursem wśród Czechów i czeskich artystów. Mamy nadzieję, że istotnie tak się stanie, i Czechy pozostaną w konkursie na dłużej.

Jako ciekawostkę możemy nadmienić, że Gabriela cieszy się niemałą popularnością wśród polskich fanów konkursu oraz czytelników eurowizja.org, co dotarło nawet do czeskiego komentatora, który podziękował Polakom za wsparcie i zachęcił czeskich widzów do wspierania Michała Szpaka! Czy przełoży się to na punkty od naszych sąsiadów? Dowiemy się tego już za kilkanaście godzin!

Zobacz wywiad jaki przeprowadził z Gabrielą jeden z naszych redaktorów!

7 KOMENTARZE

  1. Czesi w końcu zasłużenie awansowali. Wersja studyjna nie bardzo przypadła mi do gustu. Do tego dziwny teledysk. Na żywo wypadło o wiele lepiej. Jedyne co bym poprawił w występie to włosy wokalistki. Cały czas powinna mieć je rozpuszczone. Ten końcowy gest może widzów rozbawić lub nie będą wiedzieli o co chodzi. Ja nie wiem o co w nim chodzi. Jeśli już ma mieć początkowo spięte to niech chociaż będą ładnie ułożone bo w półfinale wyglądały jakby dopiero co z łóżka wstała i na szybko się uczesała. Niby szczegół ale może popsuć odbiór występu jako całości.

  2. Na razie Czesi nic ciekawego nie pokazali, a to co dawniej pokazali, to nie przypadło do gustu Europie. Wiec sie spłoszyli. W sprawie Eurowizji są na podobnym etapie mentalnym co Polska jakies 10 lat temu. Moze w koncu zrozumieją, ze to nie jest konkurs tylko wspolna zabawa.

  3. Czuję, że w tym roku może czekać nas też historyczna wymiana punktów. Kto wie, może Czesi przyznają nam jakieś punkty, choć wcześniej to się nie zdarzało. Jestem pewna, że Polacy przyznają Gabrieli dobre noty.

    • Jestem pewien, że Polacy klasycznie wyskoczą z czymś w głosowaniu. Że przypomnę sobie wysoką notę dla Szwajcarii bodaj dwa lata temu. Być może tym razem będą to punkty dla Czech. Wiem, że dla niektórych ta propozycja jest zwyczajnie nuda, ale ja doceniam urodę… całości. 🙂 Wszystko tu jest bardzo wdzięczne, wokal, wyważone wizualizacje – Czechy mogą być wysoko. Wyżej niż Michał.

      • Pamiętam że dwa lata temu Szwajcaria dostała od Polski 12 punktów w głosowaniu widzów.Pomimo że sam wtedy nie głosowałem, to byłem bardzo zadowolony bo to była moja ulubiona piosenka wtedy 🙂 No ale to było rzeczywiście zaskakujące!

      • Ta piosenka może być wysoko, widzę potencjał w występie Gabrieli, ale dla mnie pozostanie ona najnudniejszą piosenką tegorocznej Eurowizji. Naprawdę – tylko przy występie Czeszki poczułam znużenie, refren nie wpada mi w ucho. Drugim nudnym występem był ten z Estonii, chociaż tutaj refren jest nieco bardziej nośny.