Pic shows: Alexandr Ivanov with wolves. The Belarus representative of this yearís Eurovision song contest has revealed that he plans to appear on stage naked and accompanied by two wolves. The 24-year-old singer Alexandr Ivanov, better known as IVAN, will represent his country and the European singing contest will take place in the city of Stockholm in eastern Sweden in May 2016. The singer has promised his fans that he is waiting to receive permission for his bizarre requests from the organisers of the event. IVANís producer, Russian Viktor Drobish said: "We havenít received any answer from the organisers yet. But yes, Sasha will be naked on stage and there will be wolves." Drobish, 48, has also explained the reason for such an extravagant stunt. He said: "Every person identifies himself with a certain totemic creature. Sometimes we suppress it in ourselves but sometimes we have to face it. We want everybody to feel the thin line between humans and nature." The news has been the source of much mirth for social media users. One user wrote: "Is there is no other way to impress the audience but with his penis?" Whilst another user commented: "I think I will skip the show this year." (ends)

Za nieco ponad miesiąc odbędzie się 61. Konkurs Piosenki Eurowizji. Znamy wszystkie 43 utwory, które powalczą o zwycięstwo. Każdy reprezentant obmyśla plan swojego występu. Kontrowersje wzbudził pomysł reprezentanta Białorusi – Ivana.

Alexander Ivanov, który w Sztokholmie zaprezentuję piosenkę „Help you fly”, wystosował oficjalną prośbę do organizatorów Eurowizji, aby zezwolili mu na występ, w którym wystąpi nago z towarzyszącymi mu wilkami. Czy uzyska zgodę? Prawdopodobnie niedługo poznamy odpowiedź.

Warto przypomnieć, że Białoruś wystąpi w pierwszej części drugiego półfinału, który odbędzie się 12 maja (tak jak Polska). Reprezentant z Mińska nie jest uznawany za faworyta czwartkowego koncertu. Z tego powodu planuje postawić na show, aby zyskać dużą sympatię widzów, która w przeliczeniu na liczną ilość głosów pozwoli mu awansować do sobotniego finału.

źródło: eurovision.tv

obrazek: esctoday.com

 

 

6 KOMENTARZE

  1. Jestem pewna, że zgody nie uzyska, w ogóle wówczas koncert nie mógłby być oglądany przez młodszych widzów. Niemniej Białoruś znalazła świetny pomysł na robienie wokół siebie zamieszania, a tym samym darmową promocję. Sama piosenka jest spoko, ale Ivan moim zdaniem ma problemy wokalne. Przejście od zwrotki do refrenu jest tak dziwne i nienaturalne, że można odnieść wrażenie, że utwór śpiewają dwie różne osoby… Nie wiem, jak wypadnie w Sztokholmie, może akurat Ivan podszlifuje swoje umiejętności wokalne. Niemniej przepaść między nagraniem studyjnym a występem na żywo jest spora. W przypadku Rosji i Polski reprezentanci wypadają lepiej na żywo niż na nagraniach studyjnych. Szpaka wolę zdecydowanie oglądać na żywo. Na nagraniach piosenka traci sporo ze swojego uroku. Sergey na żywo jest fenomenalny – po prostu bomba, a to ponoć nie jest jeszcze finalna wersja występu, ją prawdopodobnie poznamy dopiero w maju. Niemniej jestem ciekawa, co takiego szykuje Rosja, skoro już w niedzielę wielkanocną zaserwowała nam dobrą choreografię w połączeniu z fantastycznym wokalem:)

  2. Lubiłem i nadal w sumie lubię tą piosenkę, no ale coś takiego… Kiedy kopulacja na eurowizyjnej scenie? 🙂 Europa, zwłaszcza Zachodnia, idzie w złą stronę pod względem moralnym… i teraz jeszcze ten koleś z Białorusi chce się im przypodobać… (Tzn. PODSTAWOWA tolerancja to oczywista sprawa, no ale bez przesady…!!!) Ogromny wstyd dla Białorusi i dla Europy! Nie tędy droga! Jeśli EBU na to pozwoli, no to będzie po prostu złamanie jej własnych reguł no i precedens dla innych… a czemu by np. nie wprowadzić na scenę słonia albo lwa? Teraz się np. nie wpuszcza cyrków (ze zwierzętami) do różnych miast… no i czy trzeba z Eurowizji robić jeszcze większy CYRK, niż jest teraz? 🙂 Zwierzę nie może wyrazić zgody na piśmie na takie coś, więc to dla mnie odpada… Czy to wilk, czy to chomik, czy to pies – każde zwierzę może się bardzo męczyć w takim środowisku, gdzie jest mnóstwo świateł i hałasu… Myślę, że obrońcy zwierząt powinni się uaktywnić – jeśli EBU wyrazi zgodę na to, co chce zrobić pan Iwan z Białorusi… Uczestnictwo Australii w konkursie jakoś przełknąłem w końcu, przyzwyczaiłem się, itd. No ale tego NA PEWNO nie przełknę – jeśli EBU się na to zgodzi. Mi osobiście w głowie się to nie mieści, i mam nadzieję, że EBU odrzuci ten pomysł… i że kasa w tym akurat przypadku nie będzie najważniejsza… :/

    • Też pomyślałam o tym, co czeka biedne zwierzęta. Ivan zrobi sobie fajny występ, a wilki się zestresują od nadmiaru wrażeń. Jestem jednak pewna, że ten idiotyczny pomysł nie przejdzie. W ogóle Białoruś nie ma zbyt wielu pieniędzy na promocję, więc postawiła na darmową reklamę. Powiem więcej, Białorusi w ogóle nie zależy na realizacji tego zamysłu artystycznego, to tylko „gorący news”, który ma sprawić, by media w różnych częściach Europy pisały o Ivanie:)