W trakcie spotkania szefów delegacji w Kopenhadze został zaprezentowany projekt tegorocznej sceny.

My na razie nie możemy go zobaczyć. Możemy natomiast poznać wrażenia osób, które mogły go obejrzeć.

Jak podaje portal eurovision.tv, Christer Björkman, szef szwedzkiej delegacji, znany szerszej publiczności jako Mister Melodifestivalen, a jednocześnie producent Eurowizji 2013, powiedział, że projekt sceny wygląda bardzo obiecująco, a także, że scena ta jest powrotem do projektów o dużych rozmiarach. Podkreślił, że zarówno scena jak światła przybierają moskiewskie rozmiary.

Z kolei Jan Lagermand Lundme, producent tegorocznego Konkursu, stwierdził, że porównywanie projektu sceny do moskiewskiego rozmachu jest uzasadnione. Przyznał, że projekt będzie inny, ale 68 metrów, czyli wysokość B&W Hallerne ma zapierać dech w piersiach.

Przypomnijmy, że moskiewska scena, na której odbył się Konkurs Piosenki Eurowizji w 2009 roku przyćmiła swoim rozmachem wszystkie inne sceny w całej historii konkursu. Do zbudowania jej wykorzystano 1/3 światowych (!) zasobów ekranów LED wykorzystywanych w technice scenicznej. Więcej o historii ewolucji eurowizyjnych scen można przeczytać TUTAJ.

W internecie zostało opublikowana trzyminutowa relacja ze spotkania szefów delegacji. Uważny widz zauważy na nim Mikołaja Dobrowolskiego – szefa polskiej delegacji. 🙂 Na poniższym nagraniu znaleźliśmy fragment, na którym widać coś, co może być projektem aranżacji kopenhaskich hal. A że może być to projekt sceny świadczy jego podobieństwo do słów Jana Lagermanda Lundme’a z końca października ubiegłego roku, kiedy opisywał generalne założenia dotyczące projektu.

[quote] Obecnie pracujemy nad tym, aby umieścić scenę pośrodku B&W Hallerne, ponieważ scena stanie się wtedy wyspą i centralnym punktem.

Jan Lagermand Lundme[/quote]

Oryginalny tekst można znaleźć TUTAJ.

Przypomnijmy, że tegoroczną scenę projektuje zespół pod kierownictwem Clausa Ziera. Zier ma na swoim koncie projekty scen do takich programów jak X Factor, The Voice czy Dansk Melodi Grand Prix. Jego projekty można obejrzeć na jego stronie internetowej. PRZEJDŹ DO STRONY CLAUSA.

Miejmy nadzieję, że tegoroczny duński projekt okaże się sukcesem i spełni pokładane w nim oczekiwania. Miejmy nadzieję, że organizator konkursu, publiczna telewizja DR, wyciągnęła wnioski z organizacji konkursu w 2001 roku. I nie powtórzy błędów, które  zadecydowały o tym, że Eurowizja 2001 jest do dziś pamiętana jako ta Eurowizja, która mogła udać się lepiej.  Między innymi za sprawą wielkiej sceny o zaburzonych proporcjach, ze schodami w centralnym punkcie i ekranem z wizualizacjami, którego praktycznie nie było widać. Jak pokazała w zeszłym roku Szwecja, aby zrobić dobry koncert, który na ekranie telewizora robi wielkie wrażenie, nie potrzeba 2000 metrów kwadratowych ekranów ledowym. Liczy się pomysł i umiejętność wejścia w konwencję eurowizyjną tak, aby fanom Eurowizji dostarczyć wrażeń na cały następny rok.

Źródło: eurovision.tv, fot.: klatka z filmu „Head Of Delegation meeting – Copenhagen 2014” zamieszczonego w serwisie youtube.com przez użytkownika Eurovision Song Contest