Telewizja BHRT ogłosiła, że ostateczną decyzję ws. udziału w Eurowizji 2015 poda w piątek, 31 października. Lokalne media „wiedzą” jednak znacznie wiecej. Sprawdzamy, co w trawie piszczy.

Telewizja bośniacka BHRT poinformowała dziś na swojej stronie internetowej, że ostateczna decyzja co do powrotu na Konkurs Piosenki Eurowizji podana zostanie w przyszłym tygodniu, a dokładnie w piątek, 31.10.2014. Telewizja BHRT, świadoma wagi udziału w tym najbardziej szanowanym europejskim konkursie muzycznym i promocji Bośni i Hercegowiny przed ponad 180-milionową publiką, a także działająca w zgodzie z naszą długą tradycją eurowizyjnych występów, pragnie położyć maksymalny nacisk na umożliwienie realizacji tego projektu – czytamy w dzisiejszym oświadczeniu. BHRT podkreśla jednak, że realizacja planu powrotu na Eurowizję zależy od sytuacji finansowej i budżetu, który oficjalnie został zatwierdzony przez zarząd stacji dwa dni temu.

Z oficjalnej strony wiemy tyle, ale z plotek znacznie więcej. Już dziś dziennik „Dnevni Avaz” ogłosił, że reprezentantem Bośni i Hercegowiny na Eurowizji 2015 będzie zespół Hari Mata Hari. Dziennik powołuje się na źródła bliskie BHRT i samego zespołu, twierdząc, że formacja jest najlepszym wyborem i od razu postawi kraj w gronie faworytów. Według informacji zdobytych przez „Avaz”, aktualnie trwają prace nad stworzeniem ekipy, która przygotuje utwór konkursowy. Ponoć BHRT skontaktowała się z regionalnymi twórcami, tj. Goranem Bregoviciem, Fahrudinem Pecikozą Pecą, Željkiem Joksimoviciem i Tončim Huljiciem. Każdy ma już doświadczenie eurowizyjne – Bregović napisał „Ovo je Balkan” dla Serbii w 2010 roku, Peca i Joksimović są autorami „Lejli”, którą w Atenach wykonał dla BiH Hajrudin z Hari Mata Hari, a Huljić stał m.in. za „Lijepą Teną” z Chorwacji (2009). Huljić zresztą potwierdził, że telewizja bośniacka kontaktowała się z nim ws. projektu „BH Eurosong”, jednak szczegółów nie mógł zdradzić z braku czasu.

Emocje studzi nieco portal Klix.ba, który cytuje Dejana Kukricia z Działu Rozrywki BHRT. Jeszcze nie wybieramy się na Eurowizję, a o tym, kto tam pojedzie, tym bardziej nic nie wiem – twierdzi szef bośniackiej delegacji 2011, dodając też, że o pomyśle wysłania do Wiednia zespołu Hari Mata Hari „pierwszy raz słyszy”. Portal dodaje, że udział Bośni w Eurowizji 2015 zależy od znalezienia sponsorów, bo telewizja BHRT sama nie będzie w stanie sfinansować projektu. Wpływy z abonamentu są coraz niższe, a szacuje się, że dochód telewizji w roku 2014 wyniesie jedynie równowartość 6,5 mln zł.

Fani Eurowizji z wielką radością przyjęli fakt, że potencjalnym reprezentantem może być ponownie grupa Hari Mata Hari. Przypomnijmy, że lider tego popularnego zespołu śpiewał dla BiH w 2006 roku, a za balladę „Lejla” zajął 3. miejsce w finale, co jest najwyższym rezultatem kraju w konkursie. Plotki o powrocie Hajrudina pojawiły się już w 2012 roku, jednak okazało się, że wokalista zażądał za udział w Eurowizji zbyt dużego wynagrodzenia i ostatecznie BHRT z tego pomysłu zrezygnowała, wysyłając do Baku Mayę Sar i balladę „Korake ti znam”. Proponowany przez Hajrudina utwór trafił do preselekcji słoweńskich, gdzie pod tytułem „Verjamem” wykonała go Eva Boto, zajmując w półfinale ESC 2012 przedostatnie miejsce. Portale eurowizyjne uważają jednak, że wysłanie Hari Mata Hari na Eurowizję do Wiednia sprawi, że Bośnia i Hercegowina będzie jednym z krajów, które nie tylko na 100% wejdą do finału, ale też zajmą tam bardzo wysokie miejsce.

O tym, czy wizje miłośników konkursu się sprawdzą przekonamy się niebawem. Najpierw jednak poczekajmy do piątku, by dowiedzieć się, czy po dwóch latach nieobecności ten bałkański kraj powróci do Konkursu Piosenki Eurowizji, by wraz z resztą Europy świętować 60-lecie konkursu.

Źródło: BHRT, Avaz, Klix, inf. wlasne, fot. BH-index (siedziba BHRT w Sarajewie)