Dobre, bo polskie: Ania Rusowicz

Wokalistka, producentka, autorka tekstów a prywatnie ciepła, uśmiechnięta, troskliwa, ale przede wszystkim sumienna i pracowita kobieta. W najnowszym artykule dobre, bo polskie gościem specjalnym jest Ania Rusowicz.

Ania Rusowicz jest córką zmarłej legendy polskiej piosenki – Ady Rusowicz. Talent i wrażliwość posiada od urodzenia. Wychowując się w domu przepełnionym muzyką wokalistka niejednokrotnie miała okazję jako dziecko stawiać swoje pierwsze artystyczne kroki. Po śmierci matki Ania została oddana przez ojca pod opiekę wujostwa. Zawsze marzyła o byciu prawdziwą muzyczną perłą, tak jak jej mama. Studiowała medycynę oraz psychologię. W 2005 roku nawiązała współpracę z zespołem Dezire, z którym zgłosiła się do polskich eliminacji do Konkursu Piosenki Eurowizji 2006. W trakcie finału polskich preselekcji zespół, na czele którego stała Ania, zachwycił jurorów bezbłędnym wykonaniem utworu Good Girl, dzięki czemu przyznano Dezire maksymalne noty od jurorów. Niestety, zespół musiał ustąpić wyższości i popularności Kasi Cerekwickiej oraz Ich Troje i ostatecznie uplasował się na 4. miejscu.

http://youtu.be/rvS3GibZSQI

Kolejne lata Artystka poświęciła na dokończenie studiów z psychologii i tworzeniu własnych kompozycji, co zaowocowało powstaniem zespołu IKA, którego Ania jest współzałożycielką wraz z mężem, perkusistą Hubertem Gasiulem (m.in. Wilki). Zaśpiewała także w duecie z zespołem Czarno-Czarni w piosence Kwiat nienawiści. W 2011 roku wokalistka wraz z nowym zespołem wystąpiła w finale Krajowych Preselekcji do Eurowizji, w trakcie którego wykonała utwór Say. Mimo przychylnych opinii krytyków, utwór nie spodobał się publiczności i ostatecznie zajął ostatnie 10. miejsce z dorobkiem zaledwie 1,7% wszystkich głosów.

W tym samym roku pojawiła się na festiwalu w Opolu z recitalem poświęconym pamięci swojej zmarłej przed 20 lat mamy, Ady Rusowicz i natychmiast zachwyciła opolską publiczność. Pierwsza solowa płyta Mój Big-Bit, nad którą pracowała przez kilka miesięcy składa się z dwunastu piosenek. Sześć z nich pochodzi z repertuaru Ady Rusowicz wykonywanych z zespołem Niebiesko-Czarni na przełomie lat 60. i 70.  Pozostałe sześć utworów to autorskie dzieło Ani. W ten sposób udowodniła, że posiada najbardziej bigbitowe korzenie w kraju. Doskonale czuje ten styl, komponuje, pisze teksty piosenek, które zapadają w pamięć po pierwszym odsłuchaniu. Bigbitowe utwory nie schodziły z czołowych miejsc polskich stacji radiowych, szturmem Artystka wkradła się do serc wielu słuchaczy w całym kraju. Jej pierwszy solowy krążek sprzedał się w Polsce w ponad 16 tys. nakładzie, co zaowocowało złotą płytą. Ponadto w 2012 roku Ania Rusowicz została doceniona przez krytyków, recenzentów oraz firmy fonograficzne i przyznano jej aż cztery nagrody Fryderyk.

Pochwał i zachwytów nie było końca. Przyznawano Ani kolejne nagrody na festiwalach m.in. w Opolu i Sopocie. Na początku 2013 roku Artystka zniknęła, aby móc skupić się na nagraniu kolejnej, drugiej solowej płyty. Nowy album zatytułowany Genesis jest dostępny w sklepach muzycznych oraz w internecie. Krążek swoją tematyką nawiązuje do tego co pierwotne, naturalne, bliskie natury. Jak sama Artystka mówi, jest odzwierciedleniem jednej z części jej osobowości. Płyta jest bardziej niepokorna, nieco psychodeliczna, ale pełna też przepięknych melodii, no i oczywiście wspaniałego głosu Ani. Produkcją albumu zajął się Emade. Premiera najnowszego singla i klipu odbędzie się w połowie listopada. Ani życzymy w dalszym ciągu dobrej passy, wielu nagród i wyróżnień. Kto wie, może jeżeli Polska wróci na Eurowizję, Ania Rusowicz pojawi się na eurowizyjnej scenie w biało-czerwonych barwach? Trzymamy kciuki za dalszą karierę Artystki.

Źródło: aniarusowicz.pl, muzyka.interia.pl, youtube.com, inf. wł.

Zdjęcie: m.dziennik.pl

Exit mobile version