Telewizja serbska pokaże dziś program, w którym odbędzie się premiera utworu „Goodbye” Sanji Vučić. Będzie to drugi utwór w języku angielski wystawiony na Eurowizję przez Serbię.

Program „Pesma Srbije za Evropu (Piosenka Serbii dla Europy)” będzie w całości poświęcony reprezentantce kraju – Sanji Vučić, na codzień wokalistce formacji ZAA, która została wewnętrznie wybrana przez komisję nadawcy RTS. Piosenkarka wykona w Sztokholmie kompozycję „Goodbye” napisaną przez Ivanę Peters, liderkę zespołu Negativ. Aranżacją zajęli się Ivan IlićUroš Marković. Jest to utwór pełen  emocji, a jego tematyką jest przemoc wobec kobiet. Na Eurowizji Sanja zaśpiewa po angielsku, ale przygotowano też serbską wersję utworu pt. „Iza osmeha” czyli „Za uśmiechem”.

Aż czterech prezenterów będzie prowadzić sobotni program. Będą to dziennikarz Slobodan Šarenac, prowadzący „Dziennik” Vlada Jelić, prezenter telewizyjny Dejan Pantelić oraz Dejan Popović. Gościem specjalnym będzie Seka Sablić, serbska aktorka, bardzo bliska sercu Sanji.

https://www.youtube.com/watch?v=oi0FkvKxgeA

Fragment utworu Sanja wykonała podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Jak brzmi cały utwór? Przekonamy się o 21:00. Program potrwa 35 minut i będzie transmitowany przez RTS1 i RTS Sat oraz w Internecie TUTAJ i na Eurovision.tv (TUTAJ).

Źródło: RTS, fot.: RTS

6 KOMENTARZE

  1. Jestem zdecydowanie przeciwko śpiewaniu przez Serbię w języku angielskim, a niestety będzie tak jak w zeszłym roku. Tyle, że tym razem piosenka jeszcze mniej brzmi jak na serbską propozycję przystało. Nie ma jakiejś tragedii, ale zastanawiam się czy to tylko owsiki w tyłku czy brała coś mocniejszego, że się tak giba na scenie…

  2. Jakoś nie spodziewam się niczego szczególnego… no obym się mylił. Pewnie to będzie jakiś kolejny rockopop lub poporock po angielsku…

    W każdym razie, jak tak słucham tych wszystkich piosenek, prawie wszystkich po angielsku, z bardzo różnym akcentem 😀 , to coraz bardziej jestem za powrotem obowiązku śpiewania w narodowym języku. Czy to jest EUROwizja, czy może Angloamerykanopopoballadowizja? :/ . Powiem szczerze, że mało mnie obchodzą jakieś przesłania w piosenkach i inne takie… tutaj powinna się liczyć przede wszystkim piosenka, sama w sobie! Oczywiście, wartościowe przesłania są bardzo w porządku, ale nie powinny przysłaniać piosenki. Jak będę chciał, to sobie znajdę tłumaczenie, proste. Zwykłej eurowizyjnej publiczności też raczej to nie obchodzi (w momencie koncertu)… a ci wszyscy artyści i telewizje za nimi myślą sobie o jakichś przesłaniach dla Europy (oraz Izraela i Australii) 😀 .

    • Mnie też brakuje piosenek wykonywanych w językach ojczystych, w ogóle odnoszę wrażenie, że w poprzednich latach było jednak nieco mniej utworów wykonywanych po angielsku. Angielski mi nie przeszkadza, ale ubolewam nad tym, że coraz bardziej odchodzi się od elementów etnicznych – z rozrzewnieniem wspominam utwory takie jak Hora din Moldova, Adio Kneza czy Wild dances.

      Bardzo doceniam tegoroczną propozycję grecką, francuską i bośniacką za język – dobrze, gdy choć przez chwilę pojawia się jakiś element narodowy.

    • No cóż… jednak nie myliłem się 🙂 . Strasznie nudne i banalne! No i co to za dziwne ruchy? 😀 Muszę się tylko zastanowić, czy gorsza jest piosenka serbska, czy szwedzka, i na tą chwilę chyba jednak serbska. W każdym razie – u mnie jedno z ostatnich miejsc.

  3. Chyba mam któryś z serbskich kanałów, więc będę mogła spokojnie wysłuchać piosenki eurowizyjnej. Na co dzień nie mam problemów z internetem, ale niektóre transmisje z narodowych finałów po prostu zaczynają mi się zacinać. Podejrzewam, że to z powodu obciążenia serwerów;)

    Czuję, że serbska propozycja przypadnie mi do gustu, ten krótki fragment napełnia mnie optymizmem:)