Edyta Górniak i Gromee, fot. mat. prasowe

Pierwsza polska reprezentantka w Konkursie Piosenki Eurowizji – Edyta Górniak, udzieliła obszernego wywiadu szwedzkiej społeczności eurowizyjnej. Artystka opowiedziała dużo o swoich przeżyciach z Eurowizji 1994 i szansach na powrót na konkurs. Czy możliwy jest zatem wspólny występ z Gromeem? 

Edyta Górniak reprezentowała Polskę podczas 39. Konkursu Piosenki Eurowizji w Dublinie. To właśnie ona w 1994 roku była pierwszą w historii uczestniczką broniącą barw naszego kraju. Legendarnym wykonaniem utworu To nie ja! autorstwa Jacka Cygana i Stanisława Syrewicza zapewniła sobie drugie miejsce. Ponad ćwierć wieku po swoim występie udzieliła wywiadu dla szwedzkiego portalu Schlagervännerna, w którym zarówno opowiedziała o udziale w Eurowizji 1994, jak i o innych eurowizyjnych elementach kariery.

Pełen zapis wywiadu z Edytą Górniak znajdziecie TUTAJ oraz na platfromach Spotify TUTAJ I iTUNES TUTAJ! 

Edyta Górniak na nowo o Eurowizji 1994 

W 45-minutowej rozmowie, w ramach cyklu Eurovision Legends, artystka opowiedziała dziennikarzowi, Emilowi Löfströmowi, całą swoją przygodę z Eurowizją w Dublinie. Przypomniała m.in. telefon z propozycją wyjazdu na konkurs oraz kontrowersje i przeżycia z Irlandii.

Prowadzący rozmowy zaskoczył Edytę Górniak słowami szwedzkiego komentatora Pekka Heino, który po polskim występie w 1994 roku powiedział: ta sukienka będzie ładna, kiedy zostanie skończona. Wokalistka zaniosła się śmiechem i przyznała, że nie brakowało komentarzy na jej temat. Zdradziła, że jej prostotę i krótkość krytykowano w Polsce, nawet w środowisku politycznym. Skromną, białą kreację zakupiła w Hongkongu.

Edyta Górniak zdradziła też nieco więcej niż dotychczas. Po raz pierwszy podzieliła się przeżyciami z Dublina, o których nigdy wcześniej nie wspominała. W kontekście ogromnego stresu i odpowiedzialności, które na niej ciążyły przed konkursem, ujawniła chwile z poranka 30 kwietnia 1994 roku:

Nastawiałam się bardziej na porażkę niż wygranie czegokolwiek. […] Zamykając rano drzwi do mojego pokoju hotelowego, pomyślałam: ktokolwiek wróci do tego pokoju w nocy, będzie kimś innym.

Nie zabrakło też wzruszających wspomnień z nocy po zdobyciu drugiego miejsca w konkursie. Po raz pierwszy publicznie Edyta wyznała:

Siedziałam na łóżku z listami [otrzymanymi na lotnisku przed wylotem – przyp. red.] i brakło mi słów. Nie mogłam spać. Pamiętam, że kiedy rano myłam ręce, zobaczyłam coś bardzo lśniącego w lustrze. I pomyślałam sobie: co to za brokat? Podeszłam bliżej do lustra i zgadnij: to był mój pierwszy siwy włos! Wyobrażasz to sobie? Po prostu jeden siwy włos. […] Zdałam sobie wtedy sprawę, że każdy występ będzie mnie coś kosztował.

Rok temu, w ramach naszego projektu z okazji 25-lecia debiutu Polski w Eurowizji, Edyta Górniak również podzieliła się wspomnieniami z Dublina. Z rozmowy możecie się dowiedzieć dokładnie, w jakich okolicznościach powstała piosenka To nie ja!, a także dlaczego na próbie Polka złamała regulamin konkursu.

Edyta Górniak: udział w Krajowych Eliminacjach 2016

W wywiadzie nie mogło zabraknąć tematu współczesnej twórczości Edyty Górniak i jej aktualnego nastawienia do Konkursu Piosenki Eurowizji. W 2016 roku piosenkarka z kompozycją Grateful zajęła trzecie miejsce w polskich preselekcjach do Eurowizji w Sztokholmie.

Telewizja Polska miała jej przyznać wtedy, że gdyby wcześniej wiedziała o jej gotowości do wyjazdu na konkurs, Krajowe Eliminacje nie odbyłyby się. Po fakcie artystka musiała w nich wystąpić i zgodziła się na to. Głównym powodem udziału wokalistki w eliminacjach było ogromne zainteresowanie jej ponownym startem na Eurowizji. Edyta Górniak przyznaje, że bardzo często słyszy pytania o swój powrót i bardzo ceni to, że się o niej w Europie pamięta. Z drugiej strony nie żałuje też utraconej wówczas okazji do występu na Eurowizji.

Cieszę się, że nie pojechałam, ponieważ uważam, że czasem w życiu są tak niesamowite, magiczne momenty, że nie powinno się próbować do nich wracać. […] To coś, czego nie da się odtworzyć i choć bardzo bym chciała znowu spotkać tych ludzi, mogę nie dotrzeć do nich w ten sam sposób.

Edyta Górniak i Gromee: czy pojadą na Eurowizję?

Szwed zapytał Edytę także o plotki, według których piosenka Andromeda z 2017 roku była napisana z myślą o udziale w Eurowizji. Artystka zdementowała te informacje, zaskoczona faktem, że takie spekulacje się pojawiły. Wyznała jednak, że rozmawiała o potencjalnym wyjeździe na konkurs w duecie z Gromeem! DJ i producent muzyczny, który reprezentował Polskę na Eurowizji 2018, stworzył w zeszłym roku z piosenkarką utwór Król. Zrodził się wtedy w Polsce pomysł ponownego wysłania muzyków na Eurowizję, w formie duetu. Co na to artystka? Temat wydaje się być nadal otwarty.

Muszę powiedzieć, że pewnego dnia, jadąc samochodem, żartowaliśmy: a co jeśli razem wrócimy na Konkurs Piosenki Eurowizji? […] Myślę, że byłoby to coś, czego nigdy dotąd nie zrobiono: dwóch artystów, którzy wystąpili na Eurowizji w tak różnym czasie, wracający razem z nową piosenką. Żartowaliśmy, ale nigdy nie mów nigdy!

Gromee zgodził się, że byłoby bardzo zabawnie, ale przyznał, że musielibyśmy, a zwłaszcza ja, relaksować się w tej presji. […] Pytanie brzmi: czy umiem to zrobić bardziej dla zabawy, czy umiem potraktować to mniej serio? Możliwe, że pewnego dnia w przyszłości wrócimy razem na Eurowizję. Wiem, że byłoby to coś, czym ludzie byliby bardzo przejęci! 

Edyta Górniak w trakcie występu z Gromeem podczas Sopot Top of the Top Festival 2019, fot. Karol Makurat / Facebook.com/SopotTopOfTheTopFestival

Źródło: www.schlagervannerna.se