26 lat temu Edyta Górniak jako pierwsza polska artystka w historii wystąpiła na eurowizyjnej scenie. 21-letnia wówczas wokalistka brawurowo wykonała utwór To nie ja, kompozycję Stanisława Syrewicza do słów Jacka Cygana. Rzuciła wówczas europejskich jurorów na kolana i zdobyła znakomite drugie miejsce. Jest to wynik, który do dziś pozostaje najlepszym w historii startów naszego kraju w tym największym muzycznym wydarzeniu na świecie. 

Z okazji wyjątkowego jubileuszu, który miał miejsce w 2019 roku, artystka w szczerej rozmowie opowiedziała nam, jaki pierwotnie utwór przedstawiła jej Telewizja Polska (TVP). Ujawniła także, że gdy po raz pierwszy usłyszała kompozycję, z którą wyjechała do Dublina, nie przypadła jej do gustu!

[Wiktor Kubiak – przyp. red.] Puszczał mi utwór To nie ja i pamiętam, że nie zrobił on na mnie wrażenia. Był w języku angielskim, demo bardzo, bardzo słabo brzmiało. Produkcje, które dostawałam jako propozycje utworów demo ze świata, były dużo lepiej przygotowane. Więc ten utwór brzmiał dosyć słabo, tak trochę kiczowato. Myślałam: „Boże, nie, to mi się nie podoba” – wspomina w wywiadzie z nami Edyta Górniak.

Dodaje, że na tym etapie była to lepsza piosenka niż ta, którą pierwotnie zaproponowała jej Telewizja Polska. Na początku publiczny nadawca chciał, aby 21-latka wykonała w stolicy Irlandii kompozycję Włodzimierza Korcza do słów Wojciecha Młynarskiego. Artystka postawiła jednak ultimatum i dlatego na scenie w Dublinie koniec końców wybrzmiał utwór To nie ja. Więcej o tym na specjalnej podstronie, dedykowanej debiutowi Polski na Eurowizji.

25 lat Polski na Eurowizji: rok 1994

Eurowizja 1994: czy Polska mogła wygrać?

Wokół tego, czy Polska mogła wówczas wygrać, narosło z biegiem lat wiele legend. Warto jednak pamiętać, że różnica między Edytą Górniak a reprezentantami Irlandii wynosiła aż 60 punktów. Wydaje się, że nawet bez kontrowersji, związanych z wykonaniem fragmentu „To nie ja” w języku angielskim na próbie generalnej oraz gdyby trzy kraje (Grecja, Hiszpania i Szwecja) przyznały nam jakiekolwiek noty, nie zmieniłoby to ostatecznego rezultatu a jedynie nieco zmniejszyło różnicę punktową.

W szczerej rozmowie, przeprowadzonej rok temu, Edyta Górniak opowiedziała o pobycie w Dublinie, prawdziwych powodach zaśpiewania na próbie generalnej fragmentu piosenki w języku angielskim (po raz pierwszy przyznała, że zarówno ona, jak i jej manager, Wiktor Kubiak, wiedzieli, że łamią regulamin, ale zrobili to świadomie), kulisach występu, który dał Polsce drugie miejsce oraz powrocie do kraju i tym, jak Eurowizja zmieniła jej życie.

Czy artystka chciałaby wystąpić na scenie konkursowej ponownie? Gdyby zaśpiewała w duecie, kto miałby jej towarzyszyć? Pełny wywiad do obejrzenia poniżej.

1 KOMENTARZ