Nasza pierwsza reprezentantka pracowała nad eurowizyjnym singlem cały zeszły tydzień. Choć plotkom i spekulacjom nie było końca, dzisiaj wszystkie zostały ucięte. Na antenie radia RMF FM Edyta Górniak zaprezentowała bowiem oficjalną, studyjną wersję utworu Grateful. Premiera odbyła się równolegle w radio oraz internecie. Jak oceniacie szanse artystki na zwycięstwo w Krajowych Eliminacjach?

Pierwszą wersję piosenki sympatycy talentu Edyty Górniak usłyszeli podczas jej koncertu walentynkowego w Krakowie. Diwa ze sceny skomentowała wtedy swoje zgłoszenie do Krajowych Eliminacji przed 61. Konkursem Piosenki Eurowizji.

Drodzy Państwo. To jest szaleństwo wygrać z Edytą Górniak. Pewnie mi się nie uda, ale co z tego. Kiedy śpiewałam na Eurowizji niektórych z Was jeszcze nie było na świecie, więc przeżyjmy to jeszcze raz. Jest szansa, że przegram z disco-polo. Nie gniewajmy się za to, drodzy Państwo. Życzymy sobie powodzenia i już – powiedziała ze sceny.

 

Po ogłoszeniu listy finalistów Krajowych Eliminacji, Górniak zaszyła się w studio i szlifowała utwór. Dzisiaj po godzinie 20:00 zaprezentowała efekt swojej pracy na antenie radia RMF FM.

 

Warto zaznaczyć, że diwa rozpoczyna również w tym tygodniu prace nad eurowizyjnym teledyskiem. Z doniesień medialnych wynika, że w klipie będą mogli wystąpić fani artystki, jeśli nagrają i prześlą na specjalny adres e-mail filmik, którego motywem przewodnim będzie tytuł eurowizyjnej piosenki Edyty. Najciekawsze nagrania zostaną umieszczone w videoclipie.

Od tego tygodnia rusza również intensywna promocja utworu w mediach w całej Polsce. Informujemy równocześnie, że z powodu wcześniejszych zobowiązań, Edyta nie będzie w stanie pojawić się w programie Świat się kręci i wykonać Grateful na żywo.

Źródło: RMF FM, facebook, inf. własne

Zdjęcie: Facebook

9 KOMENTARZE

  1. Powtórnym reprezentantom eurowizyjna publiczność zwykle stawia wyżej poprzeczkę niż nowym. Przekonały się o tym m.in. Niamh Kavanagh czy Dana International. Samo nazwisko nie wystarczy. Kompozycja nie jest zła, ale obawiam się, czy ta piosenka zachwyci Europę. Mimo wszystko – jeśli nie zostanie wybrana Dorota Osińska, której kibicuję, to jednak lepsza Edyta od Margaret.

  2. „Grateful” nadal wydaje mi się ładną piosenką, ale ogólnie, trochę po prostu mi się już znudziło 🙂 . Jednak brakuje temu utworowi większej mocy. Jest bardzo liryczny, wręcz nieco poetycki, ale żeby taki utwór coś osiągnął, to potrzeba jednak nieco więcej „tego czegoś”. Do finału może i by ta piosenka weszła, choćby nawet tylko dzięki głosowi Edyty, no ale nie wróżę tam wysokiego miejsca (chociaż zależy to jeszcze oczywiście od konkurencji… na razie jest dosyć silna, ogólnie). Mimo wszystko, w moim rankingu Edyta jest nadal tuż za Margaret, której piosenkę uważam za najlepszą w tegorocznych preselekcjach.

  3. kocham Edytę od czasów Ewy i Metra miłością wręcz bezkrytyczną , ale piosenka nie do końca nadaje się na Eurowizję moim zdaniem jest dość nijaka . nie ma power-u . Myślę że fajnym pomysłem jest próba Edyty aby ponownie nas reprezentować ,błędem jest myślenie że wystarczy być Edytą i liczyć na sukces bo raz się zajęło 2 miejsce.
    Eurowizja jest dość specyficzna jeżeli chodzi i o gusty muzyczne i sąsiedzkie , polityczne koligacje , czasem piosenka jest na ostatnim miejscu przykre to ale czasem tak było. Za czasów Ewy konkurs był inny mniej blichtrowy , potem było kilka lat niesławnej Eurowizji na której liczyło się dosłownie disco euro kolorowe skąpe świecące stroje . Teraz konkurs dorósł zmądrzał i spoważniał. nasz kraj po sukcesie Edyty zaczął za mocno kombinować chcieliśmy być na wskroś polscy inni i albo rzucaliśmy w widzów i Eurowizję narodowymi strojami ,albo oscypkami albo czerwonymi włosami , albo co gorsza ubitym masłem czuć było albo powstanie warszawskie albo zapach pól, lasów i obór, co w konsekwencji było kompletnie niezrozumiałe dla Europy. można w zajawce o kraju pokazać kraj takim jakim jest z jego tradycjami i kulturą ale na scenę wysłać artystę europejskiego z piosenką na europejskim poziomie. my upieraliśmy się na piosenkach niszowych wręcz aktorskich a nie Eurowizyjnych.
    O dziwo w tym roku poszliśmy po rpzum do głowy licząca się 5 w preselekcjach to dla mnie Edyta Górniak , Dorota Osińska , Margaret , Michał Szpak , Natalia Szroeder.

    Edyta tak jak pisałem na początku ma za słabą piosenkę mimo że jest ładna nie jest Eurowizyjna , oraz nie można być pewnym przez samo nazwisko i to że jest się fakt diwą i gwiazdą pierwszego formatu , to akurat powinno skłaniać do jeszcze większej skromności i pokory.

    Dorota Osińska , malutka drobna skromna i cicha plus dla Euro- obserwatorów, piosenka patetyczna trochę , ale moim zdaniem głosowo wypada świetnie i Dorota sobie poradzi na wykonaniu live . słowa idealnie pasują, włącznie z przekazem do Eurowizji to trochę tak jak na wyborach miss ( żeby nie było wojen i głodu na świecie) . Myślę że ta piosenka ma szansę na przynajmniej 2 miejsce.

    Margaret – piosenka fakt wpada w ucho, studyjnie bez zarzutu i muzyka i głos . niestety Margaret polegnie na wykonaniu na żywo. nie czarujmy się mimo całej sympatii do dziewczyny , nie ma głosu do śpiewania na żywo . Dowód chociażby gościnny występ na jubileuszu Kombi . ogólnie piosenka tak wokalistka nie , tam będzie ogromna przestrzeń i scena trzeba zaśpiewać czysto i tak żeby widz w ostatnim rzędzie słyszał i to nie fałszowanie a śpiew . Margaret musi trochę popracować nad wokalem live wtedy ma szanse.

    Michał- piosenka ani dobra ani zła po postu taka która utonie w innych propozycjach . Michał poradzi sobie przy live ma silny i dobry głos. niestety dla mnie minusem akurat przy Eurowizji jest jego nieokreślenie płciowe , absolutnie nie przeszkadza mi jego styl i pomysł , ale nie uniknie porównania do Conchity , a co za tym idzie myślę że konkurs musi trochę odpocząć od Conchity i jej naśladowców aż po prostu za kimś takim znowu nie zatęskni.

    Natalia Szroeder – super głos co udowodniła choćby w twoja twarz brzmi znajomo , ale niestety piosenka kiepska , nie dorasta do duetów Szroeder – Liber Mimo całej sympatii do Natalii niestety za słaba kompozycja.

    Na koniec chciałbym tylko , po tylu latach naszych zmagań na Eurowizyjnych scenach podzielić moim takim jednym lękiem mianowicie że może w tym całym konkursie chodzi oto że ten wielki biznes jakim jest Eurowizja nie chce żeby Polska wygrała bo boją się że nie damy rady organizacyjnie unieść takiego przedsięwzięcia .

    Po tylu latach , nawet gdy Polska nie brała udziału zawsze był z nami Pan Artur Orzech , gdyby Pana zabrakło jako komentatora i prowadzącego ,ten konkurs stracił by bardzo wiele nie było by w nim już tej magii która powstawała zawsze dzięki Panu.
    myślę że po tych wszystkich wzlotach i upadkach na konkursie zawsze to Pan był z nami i chyba wreszcie wszyscy fani powinni też Panu serdecznie podziękować

  4. to jest dla mnie nie pojęte, że od tak wielu lat, taka wokalistka jak Edyta Górniak, nie chce, nie potrafi znaleźć za granicą odpowiedniego producenta, który uczynił by jej muzykę, czymś na poziomie najmniej Europejskim. Ta kompozycja, to jest taki eurowizyjny przeciętniak, który ma szanse na finał, ale tylko tyle.

    • Też dziwię się, że nie umie znaleźć odpowiednich ludzi do współpracy. Mam wrażenie, że jej twórczość utknęła w miejscu kilka lat temu. Świat się zmienia, a ona wciąż tworzy to samo… Swoją drogą nigdy fanką jej twórczości nie byłam, ale widzę, że Edyta nie ewoluuje.