Dziś poznaliśmy składy obydwu półfinałów Eurowizji 2014. Kto z kim powalczy o miejsce w finale, kto na kogo może liczyć i jak na tle innych wypada Polska? 

Większość fanów Eurowizji w Polsce przyznaje, że nasz kraj miał dziś sporo szczęścia. Trafiliśmy do drugiego półfinału, co oznacza, że polska delegacja będzie mogła przyjechać do Kopenhagi nieco później i dzięki temu zaoszczędzi na pobycie w stolicy Danii. Wystartujemy w pierwszej połowie czwartkowej rundy, czyli producenci mogą nam przyznać pozycje startowe między numerami 1 a 7. Wszystko zależy od tego, jaki przygotujemy utwór i czy będziemy uważani za faworytów. Decyzją telewizji duńskiej, w półfinale drugim wystartuje 15 państw, co zwiększa nasze szanse na awans, gdyż jedynie pięć piosenek zostanie odrzuconych. Patrząc po krajach, które będą mogły na nas zagłosować, śmiało można twierdzić, że jest tam paru sojuszników. Na pewno będziemy liczyć na Irlandię, ale też Wielką Brytanię i Niemcy. Nie zabraknie też naszych sąsiadów – Litwy i Białorusi, czy zaprzyjaźnionej Gruzji. Dobrze, że są z nami również Austria i Grecja, które w ciągu ostatnich 10 Eurowizji w których startowaliśmy dawały nam sporo punktów. Teraz ważne, by TVP wybrała dobrego wykonawcę i ciekawy utwór, bo nie warto zaprzepaścić szansy, którą dał nam los.

A jak w losowaniu wypadły inne kraje? Mocno okrojona grupa krajów bałkańskich została podzielona. W pierwszym półfinale wystartuje Czarnogóra (jako jedyna z b. Jugosławii), która będzie mogła liczyć na wsparcie Albańczyków. Znacznie więcej szczęścia miały natomiast Macedonia i Słowenia, które wspólnie wystąpią w „polskim” półfinale, mając po swojej stronie diasporę z Austrii, Szwajcarii i Niemiec, a także bałkańskie kraje – Rumunię i Grecję. Sporego pecha miała natomiast Rumunia, która od 2004 roku zawsze awansuje do finału. Losowanie pozbawiło ją niemal pewnych punktów od Mołdawii, Hiszpanii i Portugalii. Punktów z krajów niemieckojęzycznych nie dostanie też Albania.

Kraje powstałe po rozpadzie Związku Radzieckiego w większości trafiły do pierwszego półfinału, gdzie będą mogły się wspierać punktowo, ale też mało prawdopodobne jest by wszystkie zdobyły awans. Rosja ma po swojej stronie Armenię i Azerbejdżan (które wzajemnie na pewno punktami się nie obdarzą), a także Estonię i Łotwę (które również między sobą wymienią się punktami) i Ukrainę czy Mołdawię, które dodatkowo może liczyć na pomoc Hiszpanów i Portugalczyków (Portugalii do awansu przyda się również wysoka nota z sąsiedniej Hiszpanii). Dodatkowo Armenia znalazła się w tym samym półfinale z Belgią i Holandią (które też mają możliwość wymiany punktami) oraz Francją – krajami z silną diasporą ormiańską. W II półfinale znalazły się Gruzja i Litwa (kraje mogą przekazać sobie spore noty) oraz Białoruś. Litwa i Polska na pewno powalczą o punkty z Irlandii i Wielkiej Brytanii – pytanie, którzy fani postarają się o to bardziej.

Jeśli chodzi o kraje skandynawskie, w I półfinale znalazły się Szwecja z Islandią (dodatkowo głosująca Dania i wspierająca te państwa Estonia), a w II Finlandia i Norwegia. Węgry spośród sąsiadów mają po swojej stronie tylko Ukrainę, a San Marino pozbawione zostało punktów z Włoch. Z kolei Azerbejdżan nie będzie mógł „przekupić” Malty, bowiem kraje te nie znalazły się w tych samych półfinałach. Austriacy i Szwajcarzy zapewne nie poskąpią sobie punktów, podobnie zrobią być może Irlandia z Wielką Brytanią.

W pierwszym półfinale znalazły się trzy kraje, które zawsze awansują do finału – Azerbejdżan, Ukraina i Rosja. Z drugiej strony mamy Czarnogórę i San Marino, które nigdy tego awansu nie doświadczyły, oraz Łotwę, która ostatnio radzi sobie fatalnie i już bardzo długo czeka na sukces. Druga grupa to dwóch „pewniaków” – Rumunia i Grecja. Są tam też słabsze kraje – Szwajcaria i Słowenia oraz Polska, która na ponowny awans czeka już wiele lat.

Kogo na pewno zobaczymy w naszym półfinale? Gwiazdą czwartkowego show na pewno będzie kontrowersyjna reprezentantka Austrii – Conchita Wurst, której utwór poznamy 7 marca. Reprezentantką Izraela będzie Mei Feingold, a Macedonii wielka gwiazda regionu – Tijana Dapčević. Jedyny utwór z naszej grupy, który już mieliśmy okazję poznać to białoruski „Cheesecake” wokalisty o pseudonimie TEO.

Kolejność występów w półfinale poznamy pod koniec marca, gdy wszystkie utwory zostaną już wybrane. Zgodnie z wcześniejszymi informacji, reprezentanta Polski mamy poznać pod koniec przyszłego miesiąca. O wyborze zdecyduje Telewizja Polska, a ostateczny wybór oficjalnie zatwierdzi prezes stacji – Juliusz Braun.

Źródło: Wikipedia.org, Eurosong.hr, inf. własne, fot: Wikipedia (legenda – kolor czerwony: kraje I półfinału, jasnoczerwony – kraje finałowe, głosujące w I półfinale, kolor niebieski – kraje II półfinału, kolor jasnoniebieski – kraje finałowe, głosujące w II półfinale)