64. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w maju 2019 roku. Po miesiącach spekulacji medialnych Europejska Unia Nadawców (EBU) potwierdziła miasto-gospodarza przyszłorocznego widowiska, a także ogłosiła, w której hali rozegrane zostaną koncerty konkursowe.

Jak podała EBU, Eurowizja 2019 odbędzie się w Tel Awiwie, który wygrał wewnętrzny konkurs na miasto-gospodarza 64. edycji konkursu. Miasto pokonało w przetargu Jerozolimę, prezentując najlepszą ofertę EBU, głównemu organizatorowi Eurowizji. Tel Awiw to drugie największe miasto w Izraelu (ponad 400 tysięcy mieszkańców), które często przedstawia siebie jako non-stop city. 

Koncerty półfinałowe i finał odbędą się w mieszczącym 10-tysięczną widownię Pawilonie 2 Centrum Konferencyjnego. 64. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się 14, 16 i 18 maja 2019 roku. Jak powiedział Jon Ola Sand, główny koordynator Eurowizji z ramienia EBU:

Cieszymy się, że to z władzami Tel Awiwu i telewizją Kan przygotujemy najbardziej spektakularny Konkurs Piosenki Eurowizji w historii. Do zobaczenia w maju w Izraelu!

Decyzja została podjęta przez EBU po kilku dniach od wizyty przedstawicieli organizacji w Izraelu. Na tym etapie z walki o organizację Eurowizji 2019 odpadły włodarze Ejlatu, co potwierdził Jon Ola Sand.

Omawialiśmy tę propozycję, którą bardzo doceniam, ponieważ wiązała się z niesztampowym myśleniem. Niestety, musieliśmy ją odrzucić, ponieważ zaproponowany budynek nie spełniał naszych wymagań.

Po wygranej Netty Barzilaj w finale Eurowizji 2018 pojawiło się dużo głosów mówiących, że kolejny konkurs z pewnością nie odbędzie się w Izraelu. Głównym powodem miało być zamieszanie wokół domniemanego bojkotu konkursu, który miało zapowiedzieć kilka krajów rokrocznie uczestniczących w konkursie. Powodem zignorowania Eurowizji związane były z solidarnością wobec Palestyńczyków, będących w trwającym od lat sporze politycznym z Izraelczykami. Plotki głosiły, że Izrael może być nawet pozbawiony prawa do organizacji 64. konkursu.

Ostatecznie EBU potwierdziła, że Eurowizja 2019 odbędzie się w tym kraju. O prawo do organizacji konkursu ubiegały się władze Jerozolimy, Tel Awiwu, Ejlatu i Hajfy.

Frank-Dieter Freiling, przewodniczący Grupy Referencyjnej tak komentuje decyzję o przyznaniu praw Tel Awiwowi: Nie możemy się doczekać współpracy z telewizją KAN, która sprowadziła konkurs do Tel Awiwu po raz pierwszy. W tym tygodniu oczekujemy otrzymania gwarancji od strony rządowej w związku z kwestiami bezpieczeństwa i swobodnego przemieszczania się każdego kto chce przyjechać na to wydarzenie. Te gwarancje są podstawą dalszego działania oraz tego aby Konkurs Eurowizji odbył się w duchu takich wartości jak zróżnicowanie i inkluzywność.

źródło: EBU
Poprzedni artykułSzwecja: Znamy miasta Melodifestivalen 2019
Następny artykułPolityka a Eurowizja. Część I – wprowadzenie
Sergiusz Królak
Udziałem Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji żyję dosłownie od urodzenia, ponieważ Edyta Górniak stanęła na dublińskiej scenie trzy dni po moich narodzinach. Chociaż konkurs uważnie śledzę od 2011 roku, moje pierwsze wspomnienia sięgają 2003 roku. W OGAE Polska jestem od 2015 roku, od razu dołączyłem też do redakcji Eurowizja.org. Jestem wice-naczelnym ds. szybkiego reagowania, zajmuję się również artykułami na temat Polski i Wielkiej Brytanii. Do swoich ulubionych utworów z Eurowizji zaliczam zarówno te ambitniejsze („Neka mi ne svane” Danijeli Martinović, „Love or Leave” grupy 4Fun czy „Play” Jüriego Pootsmanna), jak i te bardziej imprezowe („Glorious” grupy Cascada czy „Jestem” Magdaleny Tul).

1 KOMENTARZ