Pali Się (Fire of Love) zespołu Tulia to 1 z 5 najlepszych etnicznych utworów, wybranych przez czytelników eurowizja.org, fot. Andres Putting (EBU)

Eurowizja z roku na rok traci widzów w Polsce. Tak można podsumować najnowsze dane dotyczące oglądalności 64. Konkursu Piosenki Eurowizji. Sobotni finał zgromadził przed telewizorami 1,15 mln widzów – najmniej od 2005 roku. Czy słabe wyniki oglądalności zmotywują polskiego nadawcę do zmiany strategii?

Średnia widownia finału Eurowizji 2019 na antenie TVP1 wyniosła 1,05 mln widzów przy udziale w rynku telewizyjnym na poziomie 11,5% (grupa 4+). Niższe wyniki odnotowano w pozostałych grupach – 11,2% w grupie 16-49 oraz 10,9% dla grupy 16-59. Równolegle transmisję można było śledzić na kanale TVP Polonia – na ten wariant zdecydowało się 100 tys. widzów (1,1% udziału w rynku). Łączny wynik oglądalności finału konkursu w Polsce wyniósł zatem 1,15 mln widzów, co przełożyło się na 12,6% udziału w rynku (grupa 4+).

źródło: wirtualnemedia.pl

Nieco lepszy wynik odnotował pierwszy półfinał konkursu, w którym udział brał reprezentant Polski – zespół Tulia. Wieczorem 14 maja br. TVP1 i TVP Polonia w sumie oglądało 1,99 mln widzów (1,91 mln za pośrednictwem Jedynki). Łączny udział w rynku obu stacji wyniósł 15,5% w grupie 4+, 14,1% w grupie 16-49 oraz 14,0% dla grupy 16-59. To zdecydowanie mniej niż przed rokiem, kiedy polski półfinał zgromadził przed odbiornikami średnio 2,48 mln widzów (20,8% udziału w rynku).

źródło: wirtualnemedia.pl

Tulia na scenie zaprezentowała się między godz. 21:23 a 21:27 – w tym czasie średnia widownia wynosiła 1,62 mln widzów (10,6% udziału). Dla porównania rok temu występ duetu Gromee i Lukas Meijer śledziło 2,7 mln osób przy udziale 20,6%.

Tradycyjnie już najniższy wynik odnotował półfinał bez udziału polskiego reprezentanta. W tym roku drugi półfinał Konkursu Piosenki Eurowizji za pośrednictwem TVP1 i TVP Polonia śledziło 1,03 mln widzów. Udział wyniósł odpowiednio 8,4% dla grupy 4+, 5,7% w grupie 16-49 oraz 6,9% dla grupy 16-59. Rok temu transmisję śledziło 1,04 mln widzów (8,5% udziału).

źródło: wirtualnemedia.pl

Widownia tegorocznego finału Konkursu Piosenki Eurowizji była o 380 tys. widzów mniejsza niż przed rokiem. W 2018 roku finał zmagań za pośrednictwem TVP1 i TVP Polonia śledziło łącznie 1,53 mln widzów przy udziale w rynku na poziomie 15,6% w grupie 4+, 16,6% w grupie 16-49 i 15,2% w grupie 16-59.

Odnotowany w tym roku wynik jest najniższy od 2005 roku. Zgromadzone dane poniekąd potwierdzają, że udział rozpoznawalnego artysty z popularnym w Polsce utworem jest gwarantem dużej widowni w maju. Nie bez znaczenia pozostaje również awans do sobotniego finału. W latach 2014-2016 widownia finałów w TVP1 wynosiła średnio 4,5-4,6 mln widzów (przy udziale w rynku sięgającym nawet 38,0%).

W dobie łatwego i szybkiego dostępu do Internetu coraz bardziej popularne stają się transmisje konkursu w sieci, m.in. w serwisach YouTube czy TVP VOD. Brak danych dotyczących oglądalności za pośrednictwem platform internetowych nie pozwala na jednoznaczne porównanie czy spadek widowni przed telewizorami odpowiada wzrostowi popularności transmisji online.

źródło: wirtualnemedia.pl

1 KOMENTARZ

  1. Pierwsza sprawa: dlaczego Noc Kultury czy Noc Muzeów robi się – chyba nie pierwszy raz – w dniu Eurowizji? Chodzi o odciągnięcie ludzi od oglądania konkursu?
    Druga sprawa: ponoć zwycięzca Eurowizji z 1990 r. Toto Cutugno koncertował w dniach Eurowizji w różnych miastach Europy (16 maja w Warszawie – widziałem plakat zapowiadający wydarzenie). Czyli sam nie ogląda już konkursu i innych też chce od niego odciągnąć?