Fot. Andres Putting / EBU

We wczorajszym instastory David Tserunyan, szef delegacji Armenii, zapowiedział ekscytujące wieści w związku z udziałem kraju w Eurowizji 2020. Dzisiaj już wiemy, o co chodziło: powraca Depi Evratesil!

Przypomnijmy, że dopiero w zeszłym tygodniu telewizja ARMTV potwierdziła portalowi ESCToday obecność w Rotterdamie. Ormianie są znani ze swojego profesjonalnego podejścia do tematu Eurowizji, więc nikogo nie dziwi już fakt rychłego otwarcia okienka zgłoszeniowego.

Depi Evratesil to armeńskie selekcje, które już po raz trzeci wyłonią reprezentanta Armenii na Eurowizję. Wcześniej format posłużył jako metoda selekcji artysty do Eurowizji w 2017 i 2018 roku. Pierwszy sezon zakończył się wyborem Artsvik, a drugi Sevaka Khanagyana. Po roku przerwy program powraca.

Kto może wziąć udział w selekcjach?

Zgłoszenia zainteresowanych artystów nadawca przyjmuje do 31 grudnia 2019 roku. Aby ubiegać się o udział w projekcie, należy wypełnić elektroniczny formularz zgłoszeniowy. Konkurs jest otwarty dla obywateli Republiki Armenii i Ormian z całego świata, którzy do 12 maja ukończą co najmniej 16 lat. Kandydaci mogą się zgłaszać tylko z gotową piosenką, która w żaden sposób nie została opublikowana przed 1 września 2019 roku. Oznacza to, że nie dopuszcza się utworów opublikowanych i dostępnych w Internecie, internetowych platformach muzycznych, telewizji lub radiu, nie mogą być odtwarzane ani słyszane na koncertach i innych wydarzeniach przed wskazanym terminem. Maksymalny czas trwania piosenki powinien wynosić trzy minuty. Z kolei słowa utworu akceptowalne w języku armeńskim, angielskim lub innym języku. Kompozycję można wykonać indywidualnie, w duecie lub w grupie (składającej się z maksymalnie z sześciu osób). Zwycięzca otrzyma prawo do reprezentowania Armenii na Eurowizji 2020 w Rotterdamie.

Armenia na Eurowizji

Rok temu Ormianie zdecydowali, że wybiorą wewnętrznie i jako pierwsi ogłosili swoją reprezentantkę. Srbuk z Walking Out niestety nie zdobyła wystarczającego uznania, by znaleźć się w finale konkursu. W Tel Awiwie zajęła odległe 16. miejsce. Nieco lepszy rezultat osiągnął startujący w barwach Armenii rok wcześniej Sevak Khanagyan. Pierwsza w historii startów ormiańska pieśń, Qami, zdobyła 15. miejsce i również nie było dla niej miejsca w finale Eurowizji. Czy powrót do selekcji wyjdzie Ormianom na dobre?

źródło: ARMTV