1 września to umowna data początku nowego sezonu eurowizyjnego. Wiąże się z tym, że od tego dnia, zgodnie z regulaminem Konkursu Piosenki Eurowizji, wszystkie opublikowane utwory mogą zostać zgłoszone do konkursu. Zapytaliśmy członków naszego zespołu, jakie mają oczekiwania w nadchodzącym sezonie. Sprawdźcie sami!

1 września początkiem nowego sezonu Eurowizji? Nie do końca…

Eurowizja 2020: oczekiwania względem organizacji

Redaktorzy spodziewają się, że Eurowizja 2020 w Rotterdamie będzie nie tylko fantastycznym widowiskiem, ale też będzie logistycznie dobrze rozwiązana. Z drugiej strony pojawiają się obawy o to, czy prasa i widzowie, którzy przyjadą do Holandii będą w stanie pogodzić finanse z uczestnictwem w wydarzeniu.

Krzysztof Stefaniak
Liczę, że konkurs w Rotterdamie przyniesie nową świeżość w realizacji Eurowizji. Mam nadzieję, że realizacyjnie przebije konkursy z 2014 roku (fenomenalne i efektowna scena) i 2016 roku (świetnie zrealizowane scenografia). Już po krótkim wideo z Duncanem, ogłaszający miasto gospodarza widać, że Holendrzy mają swój pomysł i nie powinni nas zawieźć.

Przemysław Jóźwik
Boli mnie, ile papieru i plastiku marnujemy podczas Eurowizji. Zamiast kraników z wodą dajemy wodę w plastiku, w dodatku ludzie nie mają nawyku zgniatania pustych butelek, więc góry śmieci zajmują wielokrotnie więcej miejsca niż powinny. W Tel Awiwie jedyne poidełko w Centrum Prasowym odłączono po dwóch dniach i przypomniano sobie o nim pod koniec konkursu, gdy zaczęło brakować butelek. Oczekuję więc organizacji Eurowizji 2020 w stylu eko: kraników z wodą, materiałów elektronicznych zamiast drukowanych, a nawet konieczności przychodzenia po kawę do automatu z własną filiżanką. To tylko kwestia wyrobienia nawyku!

Maciej Błażewicz
Oczekuję przede wszystkim sprawnego i nowoczesnego show, bo wielu widzów (nie-fanów) spodziewa się świetnego widowiska i nowinek technologicznych oraz rzeczy, którymi nacieszą oko. Od strony redaktora liczę na wygodne Centrum Prasowe, uporządkowaną organizację pracy dziennikarzy i wcześniejszą publikację planu prób.

Ignacy Sroka
Jestem pewny, że Holendrzy postarają się zorganizować konkurs najlepiej, jak potrafią. Od lat obserwuję ich koncerty i wydarzenia telewizyjne – za każdym razem jestem zachwycony. Jest prosto i schludnie, ale przede wszystkim widowiskowo. Obawiam się jednak, że Eurowizja 2020 może być jeszcze droższa niż ta w Izraelu. Holandia znana jest z bardzo wysokich cen m.in. za transport publiczny. Chociaż w tym przypadku cenię go ze względu na bardzo dobrą jakość, a czas przeznaczony na dotarcie z jednego miejsca do drugiego jest bardzo krótki.

Eurowizja Junior 2019: oczekiwania względem organizacji

Eurowizja Junior 2019 to jedno z najbardziej oczekiwanych wydarzeń sezonu przez polskich fanów. Telewizja Polska będzie miała okazję sprawdzić się w organizacji drugiego największego konkursu EBU.  Redaktorzy oczekują, że organizacja będzie na tyle profesjonalna, że stworzy istotny grunt pod produkcję dorosłej wersji Eurowizji.

Jakub Kasprzyk
Już teraz widać, że po trzech problemowych konkursach z rzędu, gdzie wiele aspektów organizacji do ostatniej chwili pozostawało w niepewności, edycja holenderska cechuje się spokojem i profesjonalizmem.  Życzyłbym sobie, aby zagraniczni dziennikarze mieli podobne odczucia wobec polskiej ekipy organizującej Eurowizję Junior.

Beata Prętnicka
Eurowizja Junior 2019 jest wyjątkowa dla Polski, ponieważ TVP może się sprawdzić jako organizator imprezy. Jak na razie w tym temacie idzie im nie najgorzej. Wszyscy powszechnie wiemy, że pewne rzeczy mogłyby się dziać znacznie szybciej. Szczególnie to doskwiera, ponieważ fani Eurowizji są bardzo niecierpliwi.

Tomasz Berkowski
Jeśli chodzi o polskiego Juniora mam pewne obawy co do organizacji, mianowicie jak zostaną pokazani artyści w pracy kamer. Pociesza mnie fakt, że od ostatnich Krajowych Eliminacji minęło już niemal 1,5 roku, a TVP w międzyczasie obsługiwało jeszcze kilka innych wydarzeń muzycznych. Co do samego konkursu: mam nadzieję, że będzie on pełen zwrotów akcji i że do końca widowiska nie będziemy znać zwycięzcy – tak jak w Mińsku.

Maria Baładżanow
Chciałabym, żeby TVP pokazała, że za kilka lat bylibyśmy realizacyjnie gotowi na zorganizowanie dorosłej Eurowizji. Do tego mam nadzieję na pokazanie polskiej kultury i tradycji z tej pięknej strony. No, i jako Ślązaczka, liczę na śląskie elementy które ukażą mój region jako barwny, nowoczesny i wielokulturowy.

Eurowizja 2020: oczekiwania wobec Polski

Mimo że istnieje dość silne przeświadczenie, że Polska pozostanie przy wyborze wewnętrznym, to pojawiają się głosy, że zainteresowaniu Eurowizją służą otwarte preselekcje. Na faworytkę do reprezentowania Polski w Holandii wyrasta Ania Karwan. Część redaktorów zobaczyłaby przedstawicieli alternatywnego skrzydła muzyki rozrywkowej. Co do jednej kwestii jest pełna zgoda: najważniejsza jest sama piosenka.

Konrad Szczęsny
W moim odczuciu Polska wybierze po raz kolejny wewnętrznie. Jako potencjalną reprezentantkę pozwolę sobie wskazać Annę Karwan. Wydaje mi się, że zasady naboru ponownie zostaną ogłoszone w styczniu 2020 roku. Wcześniej TVP będzie skupiona na Eurowizji Junior i koncercie sylwestrowym.

Mieszko Czerniawski
Kto miałby reprezentować nas w Rotterdamie? Dziś to pytanie otwarte. Moim zdaniem TVP powinna prowadzić negocjacje z rozpoznawalnymi i topowymi artystami w naszym kraju. Moimi faworytami są tu: Sylwia Grzeszczak, Ania Karwan czy Marcin Sójka. Na ten moment jednak wszystkie siły Telewizji Polskiej są skoncentrowane na Eurowizji Junior w Gliwicach. Jestem przekonany, że nowy format selekcji przyniesie nam kolejnego zdolnego reprezentanta, bardziej mnie jednak martwi to, jaką piosenkę usłyszymy w listopadzie i na jakim poziomie zostania ona wyprodukowana.

Sergiusz Królak
Nigdy nie przywiązywałem wagi do tego, kto jedzie na konkurs, tylko z jaką propozycją. Jedyną nadzieję przywiązuję do tego, by polski utwór wyróżniał się na tle stawki i nie był po prostu „kolejnym nijakim numerem z Eurowizji”. Oczywiście, gdyby z Polski pojechał ktoś szerzej rozpoznawalny, to byłoby ciekawsze dla widza, co przełoży się na oglądalność.

Maciej Błażewicz
Chciałbym wyboru reprezentanta poprzez finał narodowy, co zwiększy zainteresowanie widzów samym konkursem. Liczę jednak na zmianę podejścia, w tym wewnętrzne wyselekcjonowanie wykonawców i piosenek bez otwartego konkursu. Wśród propozycji niech będzie paru popularnych wykonawców, ale też jakieś nowe i ciekawe twarze. Najważniejsze, by były to naprawdę dobre piosenki.

Przemysław Jóźwik
Marzę, by Polacy znów oglądali Eurowizję w milionach, a to trudne zadanie. Ciekawa i oryginalna piosenka może zawojować Europę, ale Polaków przed telewizory przyciągnie raczej znane nazwisko. Niestety, popularni artyści boją się Eurowizji! A przecież Cleo, Michał Szpak czy Gromee udowodnili, że niepotrzebnie! Zaryzykowałbym ponowne wysłanie piosenki, która stała się przebojem w sezonie jesienno-zimowym, jak w przypadku „My Słowianie”. Jeśli narodowe selekcje, to też z naciskiem na artystów, których znamy i lubimy. Oczywiście dla widza za granicą ich popularność w Polsce jest nieistotna, ale doświadczenie sceniczne i umiejętność panowania nad tremą mogą pomóc w bezbłędnym wykonaniu piosenki na żywo przed tysiącami fanów w hali i milionami przed telewizorami. Sam najchętniej wysłałbym na Eurowizję 2020 Dawida Podsiadłę, Krzysztofa Zalewskiego, Darię Zawiałow, Melę Koteluk, Anię Rusowicz, Dodę, Sylwię Grzeszczak lub C-Boola (np. z kimś z wymienionej siódemki na wokalu).

Eurowizja 2020: oczekiwania względem sezonu selekcyjnego

Więcej języków narodowych i piosenek oddających klimat danego kraju – to życzenia naszych redaktorów. Nasi autorzy również oczekują, że sezon przyniesie wiele ciekawych propozycji i nie będzie miało miejsca skandalów, które kończą się wycofaniem danych państw z Eurowizji.

Jakub Kasprzyk
Wobec sezonu selekcyjnego mam wyłącznie jedno życzenie – więcej piosenek w językach narodowych i muzyki z duszą danego kraju (i nie chodzi tutaj o typowy folk). Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że trend radiowych piosenek będzie kontynuowany – to one zyskują uznanie jury, to one sprzedają się potem w radiach i streamingu. Czasem jednak udaje się połączyć nowoczesność i „radiowość” z własnym, narodowym językiem i charakterem – za przykład niech posłuży włoskie „Soldi”!

Tomasz Berkowski

Oczekuję, że propozycje selekcyjne będą zróżnicowane muzycznie i na wysokim poziomie. Nie sposób będzie obejrzeć wszystkie preselekcje w nadchodzącym sezonie, skupię się więc głównie na tych, które obserwowałem w latach poprzednich. Mam jednak nadzieję, że w każdym kraju znajdę jakąś „perełkę” dla siebie. Liczę też, że obędzie się w najbliższych miesiącach bez żadnych kontrowersji jak z tegorocznym Widbirem.

Sergiusz Królak
Liczę, że producenci krajowych eliminacji zapewnią swoim widzom dużo emocji oraz zaproponują wiele wysokojakościowych propozycji. Chciałbym jednak, by nie skończyło się tylko na jednym „selekcyjnym” hicie, tak jak w tym roku było z „Siren Song”. Mam też nadzieję, że wszyscy zwycięzcy eliminacji pojadą na Eurowizję, chyba że ktoś chciałby zakolegować się z Maruv w klubie „odrzuconych”.

Eurowizja 2020: najbardziej wyczekiwane eliminacje

Nasi redaktorzy przejawiają dość duże zróżnicowanie jeśli chodzi wydarzenia powiązane z Konkursem Piosenki Eurowizji.Wymieniają głównie różne selekcje. Natomiast wśród wypowiedzi pojawiły się Konkurs Eurowizji dla Młodych Muzyków

Mieszko Czerniawski
Jako redaktor, który w ubiegłym sezonie zajmował się m.in. krajami wschodnimi, jestem ciekawy, jak zamieszanie z wyborem Maruv wpłynie na organizowane w Ukrainie krajowe selekcje – Widbir. Wiemy, że do UA: Pierwyj Kanał będzie do 2021 roku odpowiadał za proces wyboru reprezentanta, lecz czy organizatorzy wyciągną wnioski z tegorocznej sytuacji i czy nie wpłynie ona na znaczne obniżenie poziomu muzycznego show?

Jakub Kasprzyk
Tradycyjnie najbardziej czekam na Festiwal di Sanremo, w tym roku jubileuszowy, bo siedemdziesiąty! Ciekawe mogą być także selekcje fińskie, gdzie wraca się do formatu z wieloma artystami. Oby udało nam się ciekawie wejść w nową dekadę!

Beata Prętnicka
Najbardziej czekam na francuskie Destination Eurovision, węgierskie A Dal, ormiańskie Depi Evratesil. Ciekawa jestem też maratonu selekcyjnego w Norwegii i Szwecji (wszystko z powodu 60-lecia obydwu imprez), a także czeskich preselekcji.

Konrad Szczęsny
Czekam na preselekcje ukraińskie i francuskie, ponieważ w minionych latach prezentowały wysoki poziom, podobnie jak Festival Di Sanremo. Poza tym oczekują na rywalizację w wyborze między Cyprem i Grecją i odpowiedź rynku obu krajów.

Tomasz Berkowski

Redakcyjnie czekam oczywiście na serbską Beoviziję czy izraelskie HaKokhav HaBa. Z sentymentu obejrzę również albańskie Festivali i Këngës czy białoruski Otbor. Liczę też na utrzymanie wysokiego poziomu w selekcjach estońskich czy węgierskich. Poza moimi krajami redakcyjnymi, najbardziej czekam na preselekcje w Australii i Francji. A Melodifestivalen? Obawiam się, że jak w poprzednich latach, będę przez 6 sobót włączać SVT, by ostatecznie skwitować to krótkim zdaniem: „Nie warto było”.

Ignacy Sroka
Nie będę ukrywał, że najbardziej oczekuję preselekcji z krajów skandynawskich, a najbardziej Melodi Grand Prix. Telewizja NRK będzie obchodziła w przyszłym roku 60-lecie udziału w Eurowizji, a w preselekcjach weźmie udział ponad 40 artystów, z różnych zakątków kraju. W każdym półfinale będą brali udział piosenkarze z innego regionu. Planuję także pojechać na widownię MGP i przeżyć te emocje na własnej skórze.

Jakich trendów muzycznych spodziewasz się w tym sezonie?

Nasi redaktorzy przewidują trzy główne trendy. Pierwszy wynika ze zwycięstwa ballady Arcade. Z tego względu wiele państw może zdecydować się na podobną estetykę oraz udział młodych wykonawców. „Soldi” to eurowizyjna piosenka 2019 roku, która odniosła największy sukces. Na tej podstawie można się spodziewać, że ten trend będzie widoczny w sezonie. Poza eurowizyjnym światem, dominują piosenki latino i reggaeton. To zjawisko już pojawia się w wielu selekcjach, ale można się spodziewać, że w 2020 roku przybierze na sile.

Krzysztof Stefaniak
Wydaje mi się, że w przyszłorocznej stawce może królować latino pop/rap, który aktualnie zdominował sceny wszystkim ważniejszych festiwali muzycznych na świecie.

Maria Baładżanow
Nie spodziewam się ogromnej różnorodności w Rotterdamie. Będą to debiutanci, którzy po sukcesie debiutanta Duncana chętnie wystąpią z własnymi kompozycjami. Do tego latynoskie radiówki, mocne ballady i kilka „dziwnych tworów” które zazwyczaj przypadają do gustu widzom, dzieląc ich zwolenników i przeciwników. Chciałabym, żeby tym razem wygrała nowoczesna, dobrze zrealizowana radiówka.

Maciej Stępień
Dużo ballad z powerem, coś jak Kasia Moś, ale wygra radiówka. Wydaje mi się, że to będzie coś właśnie w stylu Eurowizji 2015, na której większość piosenek była dość klimatyczna, osobliwa i wolna.

Sergiusz Królak
Znając realia, w przyszłym roku pojawi się sporo utworów na miarę „Soldi vol. 2”, choć tegoroczna piosenka z Cypru pokazuje, że kopiowanie czegoś hitowego sprzed roku nie do końca zdaje egzamin. No, chyba że któremuś krajowi zależy po prostu na byciu w połowie stawki, a nie na wygranej. Na pewno pojawi się kilka ballad i tanecznych hitów. Liczę na pojawienie się niepopularnych gatunków, może coś retro-disco, co jest znów na czasie. Byłoby nieźle.