Eurowizja 2021 z nowymi piosenkami. Decyzja EBU podzieliła fanów

1
6220
Gjon's Tears i Victoria byli faworytami do wygrania Eurowizji 2020. (fot. SRF/BNT)

Europejska Unia Nadawców zdecydowała, że na Eurowizji 2021 usłyszymy nowe piosenki. Tym samym 41 utworów wybranych na tegoroczny konkurs, odwołany z powodu pandemii koronawirusa, nie wybrzmi w Rotterdamie. Decyzja spotkała się z mieszanymi reakcjami ze strony eurowizyjnych fanów.

W minioną środę EBU poinformowała, że ze względów bezpieczeństwa 65. Konkurs Piosenki Eurowizji został odwołany. Z kolei tuż przed weekendem potwierdziły się obawy fanów – piosenki z Eurowizji 2020 nie będą mogły zostać wykonane w przyszłorocznym konkursie. Decyzję opierano na regulaminie, który wskazuje, że na Eurowizji 2021 mogą wybrzmieć piosenki wydane najwcześniej 1 września 2020 roku.

Jak artyści skomentowali odwołanie Eurowizji 2020? Zobacz

Sanmaryńska telewizja krytykuje decyzję EBU w sprawie odwołania Eurowizji

Eurowizja 2021 z nowymi piosenkami – co na to fani?

Decyzja podzieliła środowisko fanów Eurowizji. Wielu osobom było szkoda utworów, które miały brać udział w tegorocznym konkursie. Szczególnie wskazywano na piosenki będące faworytami do wygrania Eurowizji 2020, takie jak On Fire litewskiej grupy The RoopRépondez-moi szwajcarskiego piosenkarza o pseudonimie Gjon’s Tears czy Tears Getting Sober bułgarskiej wokalistki Victorii. Co oczywiste, polscy fani Eurowizji żałują, że Alicja Szemplińska nie zaśpiewa w konkursie piosenki Empires.

Niektórzy nie zgadzają się z decyzją EBU. Na facebookowej grupie Warsaw Calling internauci twierdzą, że odwoływanie się do regulaminu w tak bezprecedensowej sytuacji nie jest właściwym krokiem. Zdaniem komentujących, decyzja jest niesprawiedliwa wobec uczestników, którzy przez ostatnie miesiące pracowali nad konkursowymi utworami.

Odwoływanie się do regulaminu w tym przypadku jest karygodne. Przecież to sytuacja nadzwyczajna, gdzie konkurs musiał być odwołany

Kompletny bezsens, jak zazwyczaj, kiedy idzie o decyzje podejmowane przez EBU. Brak szacunku względem wszystkich artystów, ich piosenek i ciężkiej pracy, którą w nie włożyli. Ale co tam: wyrzućmy je do kosza, kogo to obchodzi

Był dostępny najsprawiedliwszy scenariusz na świecie, czyli danie nadawcom wolną rękę: Kto chce, to wysyła nową piosenkę, a ten kto chce tegoroczną, to wysyła tegoroczną. Każdy byłby zadowolony, no ale EBU wie lepiej i woli niszczyć starania artystów

Szkoda, że w dobie tylu technicznych możliwości nie zdecydowano się na choćby pokazanie w którąś z majowych sobót wszystkich teledysków i zebrania głosów SMS-ami w poszczególnych krajach... (…) Zwycięstwo i tak byłoby zwycięstwem, a ileż to razy przecież z różnych powodów skracano lub zmieniano przebieg rozgrywek lub innych wydarzeń? Tytuły i nagrody jednak przyznawano

Eurowizja 2021 z premierowymi utworami – fani konkursu bronią decyzji EBU

Tego typu komentarze wywołały dyskusję nad sensownością decyzji EBU. Fani zauważyli, że dopuszczenie utworów z Eurowizji 2020 do przyszłorocznego konkursu byłoby nie tylko złamaniem odgórnych zasad konkursu. Jak podkreślili, byłoby to również niesprawiedliwe wobec tych, którzy w 2021 roku postawiliby na premierowe piosenki.

Jedyna rozsądna decyzja w tym wypadku. Gdyby pozwolili brać udział piosenkom z tego roku, to zaraz pojawiłyby się głosy o nierównych szansach, bo niektóre piosenki były promowane ponad rok, a inne zaledwie 2 lub 3 miesiące. Ok, niby można odpowiedzieć: zawsze mieliście wybór, mogliście w 2021 wysłać piosenkę z 2020 roku. Ale co z państwami, które mają coroczną, bardzo rozwiniętą tradycję preselekcji, w których główną nagrodą jest możliwość reprezentowania kraju na ESC? Czy np. Włochy lub Szwecja miałyby zrezygnować z kultowych wydarzeń w 2021, aby tegoroczni reprezentaci mogli wziąć udział w następnej Eurowizji? Albo zorganizować te wydarzenia, ale pozbawić ich zwycięzców możliwości wzięcia udziału w ESC? To mijało by się z celem

Inna decyzja byłaby bez najmniejszego sensu, było to oczywiste. Nie wyobrażam sobie aby te same piosenki wybrzmiały w 2021 roku. To jest aż cały rok, przecież stracą na świeżości, będą tak oklepane, że aż nudne. (…) Koronawirus niszczy wszystko co piękne

Eurowizja 2021 – kto wystąpi?

Choć do Eurowizji 2021 pozostał ponad rok, pierwsi uczestnicy już zadeklarowali udział w konkursie. Występ w przyszłorocznym widowisku potwierdzili do tej pory między innymi Jeangu Macrooy z Niderlandów, a także faworyci – Gjon’s Tears ze Szwajcarii i Victoria z Bułgarii.

Co z Alicją Szemplińską? Jak zapewnia piosenkarka w rozmowie z Eurowizja.org, jest szansa, że wystąpi jako reprezentantka Polski na Eurowizji 2021. Oficjalne decyzje mają być ogłoszone już w najbliższym czasie.

Oceniamy utwór Empires Alicji Szemplińskiej

Nie wiadomo, kiedy i gdzie odbędzie się Konkurs Piosenki Eurowizji 2021. Z doniesień niderlandzkich mediów, Niderlandy mają dokładać wszelkich starań, by konkurs zostały zorganizowany w Ahoy Arenie w Rotterdamie. To właśnie tam mieli wystąpić uczestnicy Eurowizji 2020.

 

1 KOMENTARZ