Saara Aalto (fot. YLE)
Saara Aalto (fot. YLE)

Od lat fani dyskutują nad tym, który sposób wyboru piosenki na Konkurs Piosenki Eurowizji jest lepszy: wybór wewnętrzny czy otwarte preselekcje. Istnieje jednak format, który łączy oba sposoby.

Nadawcy telewizyjni sięgają niekiedy po wewnętrzny wybór artysty pozostawiając selekcje piosenki w rękach widzów. Daje to możliwość przyciągnięcia nazwisk z danego rynku lokalnego, które nie zgłosiłyby się do preselekcji do Konkursu Piosenki Eurowizji jednocześnie zostawiając częściową decyzyjność odbiorcom. W tym roku zdecydowały się  na to Rumunia i Izrael. Mimo, że obie wokalistki są wschodzącymi nazwiskami w kraju, to taka formuła jest częścią szerszego pomysłu lokalnych decydentów. Jakie powody stają za takim rozwiązaniem?

Sposób na przyciągnięcie dużych nazwisk

Format, w którym jeden artysta wykonuje kilka piosenek jest sposobem na przyciągnięcie dużych nazwisk. Na znanych gwiazdach nie ciąży wtedy presja porażki w preselekcjach z mniej znanymi konkurentami a co za tym idzie utrata reputacji. Korzyści które taki format może przynieść artystom to przede wszystkim skupienie całej uwagi od A do Z na nich a dodatkowo program poświęcony w całości im. Dla artystów jest to też możliwość promocji wielu utworów z nachodzącego albumu lub EPki.

W 2005 grecki nadawca ERT ogłosił, że na Konkurs Piosenki Eurowizji do Kijowa pojedzie Helena Paparizou dla której nie był to pierwszy kontakt z Eurowizją. W 2001 roku jako wokalistka zespołu Antique zajęła trzecie miejsce. Wybrane na Eurowizję w Kijowie My Number One przyniosło Grecji upragnione zwycięstwo. W 2007 roku w Holandii zdecydowano się na bardzo podobny schemat: wybrano zasłużoną wcześniej na Eurowizji artystkę – Edsilię Rombley, która w 1998 roku zajęła wysokie, czwarte miejsce zaś w 2017 Grecy postawili na Demy, lokalną supergwiazdę. W 2018 roku Finowie przygotowali ogromne widowisko, w którym wystąpiła Saara Aalto. Wokalistkę wybrano na fali drugiego miejsca w brytyjskim X-Factorze.

Przywrócenie zainteresowania Konkursem

W 2018 roku telewizja YLE po raz pierwszy wybrała artystę wewnętrznieSaara Aalto we współpracy z międzynarodową grupą kompozytorów przygotowała trzy propozycje. Choć zwycięskie Monsters zbierało dobre opinie to krytykowano prezentacje sceniczną z preselekcji. Konkurs Piosenki Eurowizji w Lizbonie przyniósł ulepszoną wersję występu oraz rozczarowujące, przedostatnie miejsce w finale. Czynników, które złożyły się na ten rezultat jest wiele. Za sukces można uznać przywrócenie wiary Finów w to, że finał jest osiągalny. Po porażkach od 2015 roku temat Eurowizji w mediach lokalnych podupadał. Udział Saary Aalto w Eurowizji spowodował multum publikacji w prasie, na stronach internetowych oraz duże zainteresowanie lokalnych odbiorców a oglądalność była najlepsza od 10 lat (ponad 2 mln. w szczytowym momencie). Choć nie był to efekt długotrwały nie da się odmówić skuteczności wielorakich działań.

 

Brak stałości mankamentem

Największym mankamentem tego typu wyboru jest brak stałości w utrzymaniu formatu. Zazwyczaj nadawcy publiczni po jednorazowej próbie tego typu preselekcji rezygnują z nich na rzecz całkowitego wyboru wewnętrznego lub otwartego. Jest to spowodowane różnymi czynnikami. Przede wszystkim jest to swego rodzaju hybryda w której trudno wyważyć proporcje między decyzyjnością sztabu artysty a ekipą telewizji publicznej. W tym roku Finlandia wróciła do formatu otwartego Uuden Musiikin Kilpailu po zeszłorocznej porażce Darude i Sebastiana Rejmana. Warto zauważyć, że ta metoda nie jest uzależniona od wyniku. Sukces na Eurowizji nie gwarantuje, że format zostanie utrzymany. W 2008 roku piosenka Ani LorakShady Lady zostła właśnie wskazana za pomocą omawianej formuły. Jednak już rok później zdecydowano się na powrót do otwartych preselekcji.

Zagrożenia dla formatu tego typu

Zagrożeniem dla tego formatu jest stereotypowe myślenie o Eurowizji. Dochodzi do sytuacji w której propozycje przygotowane na potrzeby Eurowizji nie odpowiadają w żaden sposób dotychczasowej twórczości jak w przypadku Demy (2017), a przecież to na podstawie dorobku dokonano wyboru danych gwiazd.

W 2014 roku Mei Finegold przygotowała trzy propozycje według tzw. „klucza eurowizyjnego”. Ostatecznie wybrane Same Heart było jednym z faworytów fanów lecz nie pozwoliło Izraelowi na awans do finału. W kontrze do tej próby stoi Gruzja 2016 i Nika Kocharov z zespołem Young Georgian Lolitaz za sprawą piosenki Midnight Gold której brzmienie wymyka się standardowemu myśleniu o Konkursie. Wraz z interesującym występem zapewniło to Gruzinom miejsce w finale i uznanie wielu gron jurorskich.

Jest to dobra forma wyboru

Trudno mówić o sukcesie tego typu formatu, gdy w żadnym z krajów nie zachowano go na dłużej. To duży błąd. Taka forma wyboru pozwala telewizjom zaangażować najpopularniejszych wokalistów w kraju wraz z ich profesjonalnymi sztabami kreatywnymi jednocześnie pozwalając widzom na udział w wyborze ostatecznej reprezentacji na Konkurs Piosenki Eurowizji. Jest to format, z którego w przyszłości powinna skorzystać Telewizja Polska.

Źródło: własne; fot. YLE