Szwecja i Cypr nie wyślą swoich reprezentantów do Sofii. Wcześniej wycofała się Chorwacja. Kto weźmie udział w konkursie?

Rok temu, gdy Eurowizję dla Dzieci organizowała Malta, konkurs przeżywał renesans, gdyż o Grand Prix walczyło aż 16 państw, co miało być zwiastunem lepszych czasów dla tego projektu przygotowywanego przez Europejską Unię Nadawców. Niestety, istnieje możliwość, że rok 2014 był jedynie wyjątkiem, bo póki co zainteresowanie konkursem jest niewielkie. Przypominamy, że Eurowizja dla Dzieci 2015 odbędzie się w Bułgarii 21 listopada. Hasłem przewodnim będzie „#discover”, a w logo konkursu znajdzie się dmuchawiec.

Aktualnie 10 państw planuje udział w konkursie. Są to Bułgaria (gospodarz), Włochy (ubiegłoroczny zwycięzca), Malta (ubiegłoroczny gospodarz), Armenia, Albania (powrót), Irlandia (debiut), Białoruś, Gruzja, Holandia i Słowenia. Parę dni temu z rywalizacji wycofała się Chorwacja – ubiegłym roku wróciła do konkursu tylko po to by zaprezentować fałszującą Josie, która zakończyła rywalizację na ostatnim miejscu bijąc przy okazji rekord najmniejszej liczby punktów w historii JESC. Wokalistka otrzymała 12 punktów od organizatorów (jak każdy inny uczestnik) i tylko 1 punkt od San Marino.

Dziś pojawiły się nad EBU kolejne czarne chmury, gdyż z JESC 2015 rezygnują Cypr i Szwecja. Telewizja CyBC tłumaczy swoją decyzję kłopotami finansowymi, z kolei szwedzka SVT planuje zrobić przerwę i już wcześniej poinformowała, że nie przygotuje preselekcji „Lilla Melodifestivalen”. W przypadku Szwecji istnieje jeszcze cień szansy na start, bo prawa do udziału znów może przejąć prywatny nadawca TV4, który już raz to zrobił – w 2006 roku (łącznie uczestniczył w show trzy razy). Na razie TV4 jednak milczy.

Jeżeli na udział w JESC 2015 zdecydują się państwa, które jeszcze nie zadeklarowały startu, a uczestniczyły rok temu (tj. Serbia, Rosja, San Marino, Ukraina, Czarnogóra) to w stawce znalazłoby się 15 państw, o jedno mniej niż w 2014 roku. Pytanie jednak, czy Serbowie nie pójdą śladami Chorwatów, czy Czarnogórcy znów znajdą korzystne finansowo warunki, czy na start zdecydują się Ukraińcy i czy w San Marino są jeszcze jakieś śpiewające dzieci? Nieoficjalnie mówi się, że EBU zabiega o powrót Hiszpanii. Warto dodać, że niedawno lokalny program „The Voice” wygrał Antonio Jose, laureat 2. miejsca podczas Eurowizji dla Dzieci 2005.

Źródło: EBU, Eurovoix, Wiwibloggs, fot.: Wiwibloggs

3 KOMENTARZE

  1. Eurowizja dla dzieci jest piękną ideą i nie rozumiem, dlaczego Polska (mająca przecież tradycję w piosenkach wykonywanych przez dzieci) wycofała się z tego przedsięwzięcia ? Osobom krytykującym projekt EBU powiem tak: wasi śpiewający idole też kiedyś byli dziećmi. Dlaczego odbieracie dzieciom prawo do zaprezentowania się szerszej, międzynarodowej widowni na tego typu konkursie piosenki ?

  2. No cóż moim zdaniem Eurowizja dla dzieci jest zbędnym Show nie wiem po co EBU organizuje takie przedsięwzięcia szkoda pieniędzy i czasu i dobrze że TVP nie bierze udziału w tym dziecinnym i to dosłownie show 🙂