Sprawdzamy kto może wygrać tegoroczne Melodifestivalen. Czy faktycznie jest już pozamiatane?

Wielkimi krokami zbliża się finał szwedzkich selekcji – Melodifestivalen. W Friends Arena odbywają się już pierwsze próby. Przed nami stoi pytanie, kto będzie reprezentować Szwecję na własnym terytorium podczas majowej Eurowizji.

Dwa tygodnie temu wydane zostały wszystkie finałowe piosenki (propozycje z Andra Chansen były publikowane zaraz po poszczególnych półfinałach). Dzięki temu możemy zaobserwować, którzy uczestnicy cieszą się największym zainteresowaniem wśród Szwedów.

 

W pierwszej kolejności zwróćmy uwagę na platformę streamingową – Spotify, która dość celnie przewiduje tendencje w szwedzkim televotingu w ostatnich latach.W przeciągu ostatnich 5 tygodni to Samir i Viktor zdołali skumulować największą liczbę odtworzeń (prawie 8,5 miliona), jednak największy przyrost możemy zaobserwować w przypadku piosenki Fransa – If I were sorry (5,5 miliona). Dystans pomiędzy propozycją 17-letniego wykonawcy, a resztą finalistów wyraźnie przedstawia wykres przygotowany dla portalu Schlagerprofilerna.

spotify

Piosenka Fransa jest też najlepiej sprzedającym się singlem na platformie iTunes od dwóch tygodni. Na kolejnych miejscach znajduje się SaraHa, której Kizunguzungu jest typowane do powtórzenia zeszłorocznego sukcesu Hasse Anderssona. Czołową trójkę zamyka obecnie Robin Bengtsson i jego Constelalation prize. Warto zaznaczyć, że przez większość czasu singiel Fransa miał prawie trzy razy więcej pobrań, niż drugie miejsce. Obecnie If I were sorry ma tylko dwukrotną przewagę na SaraHą.

Sukces cyfrowy przełożył się na pozycję Fransa na szwedzkiej liście przebójów – Sverige Topplistan, który zadebiutował od razu na pierwszym miejscu. Pozostałe pozycje należą do Samira i Viktora (4. miejsce), SaraHa (8. miejsce), Molly Sandén (11. miejsce).

Warto zauważyć, że Frans jest zdecydowanym faworytem także w sondzie na oficjalnej stronie Melodifestivalen. Wokalista ma aż 27% wszystkich głosów. Drugie miejsce dzielą Robin Bengtsson oraz Wiktoria z 12%. Trzecią pozycję zajmuje Oscar Zia (10%). Do tej pory głosy oddało 8541 osób.

Dokładnie te trendy podchwycili bukmacherzy, którzy od czasu 4. półfinału Melodifestivalen stawiają Fransa jako faworyta. Za każdą postawioną 1 koronę, można wygrać jedynie od 1,33 do 1,5 korony. Natomiast za każdeą postawioną 1 koronę na drugą w kolejności Molly Sandén można wygrać od 4,25 do 11 koron.

Wszystkie rankingi i typowania jednak nie spotykają się z gustami zagranicznych fanów Eurowizji i Melodifestivalen. Na ten problem zwarac uwagę Johanna Hagström z Göteborgs Posten. Komentatorka porównuje fenomen Fransa do Anny Bergendahl z 2010 roku. Sześć lat temu Szwecja zwariowała na punkcjie 19-letniej wokalistki. Teraz mówi się o Fransfeber (gorączce na Fransa).Hagström ostrzega, że ten fenomen nie musi być do końca jasny dla ponad stumilionowej publiki eurowizyjnej. Inną perspektywę przyjmują szwedzcy eurowizyjni eksperci, którzy podkreślają, że Christer Björkman oraz telewizja SVT są tak skoncentrowani na wykreowaniu sezonowych hitów radiowych, że zapominają, iż Konkurs Eurowizji rządzi się swoimi prawami. Nie zawsze to co spotyka się z przychylnością w stajach radiowych zyskuje aprobatę podczas trzech minut na scenie.

 

Źródło: SVT, Aftonbladet, Schlagerprofilerna, Göteborgs Posten, eurovisionworld, Spotify, iTunes. Foto: SVT/Stina Stjernkvist

4 KOMENTARZE

  1. Domyślam się, że ten Frans bardziej robi wrażenie swoją sympatycznością oraz młodością, niż piosenką 🙂 . Nie jest jakaś strasznie zła ta jego piosenka, jest ok, ale… może najmniej dobra z całej (bardzo dobrej) szwedzkiej tegorocznej finałowej oferty. Nie będzie dobrze, jeżeli Szwedzi go wybiorą… no, o finał w tym roku przynajmniej nie muszą się obawiać 🙂 . Oby zwyciężczynią była Ace Wilder – wtedy miałbym mój nowy numer 1, nawet przed Ukrainą! Szanse na to są raczej średnie, także nawet się nie nastawiam zbytnio… Hmmm… dobrze, że w Szwecji głosują także jurorzy zagraniczni – może troszeczkę się odetną od tej Fransomanii… 🙂 . Jak nie Ace, no to jest tam komu zwyciężyć, żeby był dobry poziom… Już nawet wolałbym (!) „Bada Nakna” od mega-smętnego utworu Fransa 🙂 … Nie lubię, gdy artyści zwyciężają bardziej ze względu na swoją popularność, niż na piosenkę… Przecież w Eurowizji chodzi jednak (teoretycznie) o piosenkę i o muzykę… :]

  2. Prosze nie pisac, ze „bukmacherzy podchwycili”. Kursy ustala komputer na podstawie wkładow, a nie jakis bukmacher. Dziwne, ze ludzie stawiają na Fransa, ale moze mają juz dosyc organizowania Eurowizji? Zwyciestwo Fransa to 100% gwarancja, ze Szwecja nie wygra ESC 2016. Nasza Margaret przy Fransie to mistrzynii i primadonna spiewu.
    Na szczescie Szwecja bierze tez troche pod uwage głosy zagraniczne (zagraniczne jury), wiec moze Fransa powstrzymają.
    Gdyby jednak Frans wygrał to bedzie to własciwie cios w szwedzki biznes muzyczny. Po co sie wysilac, po co dopracowywac piosenki i wystep, skoro jakis wymoczek zupełnie bez przygotowania wygrywa eliminacje?
    PS. Moje „faworyty” to (1) Wiktoria (2) Robin B (3) Ace Wilder, w takiej kolejnosci.