Malta jest wymieniana w gronie krajów, które mogą być pewne awansu. Czy faktycznie zapadający w pamięć utwór ma szanse przychylność jurorów i telewidzów?

Mało kto wie, że w skład tegorocznych reprezentantów Malty wchodzą – rodzeństwo: Richard Edwards oraz Michelle Mifsud, a także czworo muzyków: Wayne WilliamTony PolidanoLeslie DeCesare oraz Daniel Micallef. Od momentu wygranej w maltańskich preselekcjach kompozycja Coming Home jest porywnywalna do zeszłorocznego maltańskiego utworu Tomorrow, dzięki któremu Malta zajęła wysokie 8. miejsce w finale Eurowizji. Czy ten wynik zostanie powtórzony, dzięki czwartkowej prezentacji zespołu Firelight? Wielu fanów oraz obserwatorów wskazuje jednogłośnie, że w tym roku maltańscy reprezentanci mogą być obok szwajcarskiego Sebaltera tzw. czarnymi końmi II półfinału.

Richard Edwards brał udział w narodowych preselekcjach pięciokrotnie, więc śmiało możemy go nazwać weteranem selekcji. Obecnie jest jednym z najpopularniejszych wokalistów na rodzimym (bardzo skromnym) rynku muzycznym. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął w 2005 roku – wtedy też wziął udział w 1. edycji brytyjskiego programu X Factor. Niestety, ostatecznie nie udało mu się przejść do finałowej dwunastki, jednak – jak sam wokalista wspomina – dzięki udziałowi w programie nabrał pewności siebie, zdobył ogromny bagaż doświadczeń oraz pierwszy raz obył się z prawdziwą sceną. Wokalista wrócił na Maltę w 2009 roku. Wówczas nawiązał muzyczną współpracę ze swoim bratem Waynem Williamem i wydał swój debiutancki singiel, który zdobył 1. miejsce w maltańskim radiu publicznym. Na początku 2013 roku Richard założył zespół Firelight – muzycy nagrali swój debiutancki album, na którym znajduje się 9 kompozycji stworzonych w podobnej stylistyce do utworu Coming Home, czyli mieszanka popu, rocka oraz folku. Inspiracją do zgłoszenia się do narodowych preselekcji była chęć pokazania Europie utworu, który opisuje losy kilkunastu milionów Europejczyków, czyli problem i zjawisko emigracji.

Michelle zapowiedziała, że prezentacja maltańskiego utworu będzie bardzo zbliżona do tej, którą pamiętamy z narodowych selekcji. Przy perfekcyjnej pracy kamer, dobrym oświetleniu oraz scenografii Maltańczycy mogą oczarować nie tylko jurorów, ale również widzów głosujących w półfinale.

Czy utwór Coming Home faktycznie zdoła pokonać 5 innych utworów i awansować do sobotniego finału? O tym przekonamy się już za 9 dni podczas II półfinału 59. Konkursu Piosenki Eurowizji.

źródło: firelight.com, eurovision.tv, esctoday.com, youtbe.com, inf. wł.

Zdjęcie: firelight.com