Niespodziewane wieści znad Sekwany. France 2 ogłosiła, że do Wiednia pojedzie Lisa Angell z piosenką N’oubliez pas [tłum. nie zapomnijcie]. Utwór zostanie wykonany najprawdopodobniej w całości po francusku. Kompozytorem eurowizyjnego utworu jest Robert Goldman. 

Piosenka Lisy Angell ma pokojowe przesłanie, tekst odnosi się do tematu wojny światowej oraz konfliktów zbrojnych w ogóle. Utwór, jak podało Le Figaro, mieści się w tradycji tzw. variété française i został stworzony z okazji setnej rocznicy wybuchu I wojny światowej.

Warto również pamiętać, że rodzina Goldmanów to jeden z najbardziej uznanych we Francji kompozytorskich klanów. Ma korzenie żydowskie,  a ojciec autora tegorocznej francuskiej propozycji – Roberta – urodził się… w Lublinie.

https://www.youtube.com/watch?v=CRdtfPDDKfk#t=67

Piosenka została wykonana pierwszy raz publicznie w listopadzie zeszłego roku. Ponoć stacji zależało, aby znaleźć utwór z takim właśnie przesłaniem, który wykonywałaby artystka obdarzona silnym głosem. Lisa jest nad Sekwaną mało znaną wokalistką. Czy 60. Konkurs Piosenki Eurowizji to zmieni?

Przy okazji warto wspomnieć, że stacja France 2 będzie transmitowała wszystkie części tegorocznej Eurowizji: finał na głównym kanale, zaś dwa półfinały na France Ô.

Źrodło: esctoday.com. profil Let’s talk about ESC – facebook, inf. własne

Fot. Lisa Angell,  cardamome.over-blog.com

Poprzedni artykułJuż dzisiaj poznamy finalistów na Cyprze!
Następny artykułCzwarty odcinek Eurovizjos! – UPDATE
Konrad Szczęsny
Jestem absolwentem warszawskiej polonistyki, na co dzień związanym z polskim show-biznesem. Prywatnie jestem sympatykiem Konkursu Piosenki Eurowizji, który oglądam od 2005 roku, choć pierwszą transmisję śledziłem już w 1994 r. (pamiętam występ Edyty Górniak). 10 lat później usiadłem przed telewizorem, oglądając Eurowizję w Stambule i tak zaczęła się moja przygoda z konkursem już jako bardziej świadomego widza. Swego czasu związany byłem z Dziennikiem Eurowizyjnym. Moją ulubioną polską piosenką eurowizyjną jest ta zaprezentowana w Oslo w 1996 r. przez Kasię Kowalską, czyli utwór "Chcę znać swój grzech". W redakcji opiekuję się Francją i Grecją, wcześniej była to jeszcze Belgia, Cypr oraz Czechy.

13 KOMENTARZE

  1. Dziwi mnie tyle negatywnych komentarzy pod adresem utworu francuskiego na różnych zagranicznych stronach. Fani chcą utworu z przesłaniem, a jak go dostali, to czepiają się, że jest smutny i traktuje o terroryzmie w Paryżu. Sami nie wiedzą, czego chcą. Piosenka jest, według mnie, podobnie skonstruowana, jak ta z 2002 roku z Tallina w wykonaniu Sandine Francoise. W każdym razie, byłoby fajnie, gdyby Francja z tym utworem zajęła jakieś przyzwoite miejsce. Ale nawet, jak będzie inaczej, to przynajmniej nie będę miał odruchu wymiotnego, jak po zeszłorocznym koszmarze 🙁

      • Utwór został skomponowany przez Roberta Goldmana. Czyli jest to variete, w czym Francuzi się specjalizują. A coś takiego wielu wokalistów francuskich lubi i wydaje płyty w tym gatunku, również i w obecnych czasach. Więc utwór na czasie. Co do 2015 roku – gdyby zabrać nowoczesną aranżację np. w piosence Erny Hronn, to dostaniemy coś z lat 80-tych 🙂

        • A co ma do tego gatunek? Piosenka jakich pełno było na Eurowizji. U nas pełno ludzi „specjalizuje” się w disco polo, a Polacy to uwielbiają, ale jednak nikt ich na ESC nie wysyła… Bardzo nijaka piosenka z Francji, po raz kolejny.

          • Variete francaise jest właśnie mniej więcej w takim stylu. Nijaka to może być tegoroczna Holandia. Nie powiem, wpada w ucho, ale górnych lotów nie jest to kompozycja. Może ta prostota w tym utworze będzie strzałem w dziesiątkę w przypadku Holandii 🙂

    • Przecież utwór nie ma nic wspólnego z wydarzeniami w Paryżu – powstał z okazji setnej rocznicy I wojny światowej, i ma to przesłanie antywojenne… no ale wiesz, na komentarze nie ma co zwracać uwagi, ludzie nieraz tak lubią kogoś zjechać, po prostu z nudów, każdego tak zjadą 🙂 . Ale nie ma się co przejmować. Utwór jest naprawdę wysokiej klasy i może sporo osiągnąć w Wiedniu (jury na pewno go doceni, a widzowie – myślę, że też). Oczywiście, jeżeli Francja by wygrała w 2015 r., to by mówiono, że wszystko ustawione, że to z powodu terroryzmu w Paryżu… ale no tak to już jest… gdyby np. Polska wygrała np. w maju 2010, no to wiadomo, dlaczego… ale klimaty znane z komentarzy z portali plotkarskich oraz informacyjnych mnie nie interesują… Ja oceniam Eurowizję tylko pod względem muzycznym, nie szukam spisków, teorii spiskowych, ani nie mieszam w żaden sposób polityki albo spraw światopoglądowych do tego konkursu (np. piosenkę Conchity oceniłem wyłącznie jako utwór, reszta mnie zupełnie nie obchodzi, itd.). Obecnie piosenkę francuską stawiam na swoim drugim miejscu, za maltańską, ale zastanawiam się, czy jednak nie dać jej pierwszego miejsca w swoim osobistym rankingu (na chwilę obecną, bo jeszcze przecież 32 utwory do wybrania 🙂 ).

      • Tu się z Tobą zgadzam. Tym bardziej chore są te wymyślane przesłania w tym utworze przez wielu fanów. Najczęściej niby mające związek z tym terroryzmem. Żart 🙂 Ale np. mając do wyboru piosenkę „Birds” Anouk i tę Lisy Angell, wolę sto razy utwór Francuzki. Wolę, jeśli piosenka mi się spodoba za pierwszym przesłuchaniem. W przypadku Holenderki, gdy pierwszy raz słuchałem „Ptaków”, moim głównym skojarzeniem były potworne nudy. I tu była ta sprzeczność (przynajmniej u mnie) – utwór był i ładny, i nudny zarazem. Natomiast „N’oubliez pas” od razu mi się spodobało 🙂 Słucham i słucham tej piosenki 🙂

  2. Piękna piosenka, z dużą mocą w sobie… i pięknym przesłaniem. Jak dla mnie, to w tej chwili jest najlepsza, zaraz po piosence z Malty (która ma jeszcze więcej tej mocy 😉 ). Takie ballady to jest właśnie to, co lubię (w tym gatunku). Brawo Francja! Sądzę, że ta piosenka powinna osiągnąć dosyć wysokie miejsce.