Eurowizja 1960 - tablica wyników jury
Eurowizja 1960 - tablica wyników

Od wprowadzenia łączonego systemu głosowania widzów i jurorów co roku dochodzi do wielu kontrowersji. Skąd biorą się różnice? Czym kieruje się jury, a czym odbiorcy w domach rozsianych po całej Europie? 

Do 1996 roku w Konkursie Piosenki Eurowizji głosowali wyłącznie jurorzy. W 1997 pojedyncze kraje wprowadziły głosowanie audiotele a od 1998 stało się ono standardem. Na fali krytyki sąsiedzkiego głosowania w 2008 roku jurorzy wybierali dziesiątego finalistę a dodatkowo w 2009 mieli wpływ na wyniki finału. W 2010 wprowadzono pełne głosowanie łączone w proporcjach 50/50. W 2013 roku zmieniono system zliczania obu rankingów po to, by w 2016 roku ostatecznie je rozdzielić.

Dana International po wygranej w 1998 roku (fot. Eurovision.tv)

Kryteria oceny jury

W skład komisji wchodzi pięć osób w różnym wieku, zazwyczaj związanych na co dzień z muzyką. Tak naprawdę nie istnieją specjalne kryteria, według których głosują członkowie jury. Logicznym wydaje się zwrócenie uwagi na wszystkie elementy występu: wokal, prezentację sceniczną i przede wszystkim utwór konkursowy. Trzeba pamiętać, że w skład jury co rok wchodzą inne osoby (obowiązuje dwuletnia przerwa zanim dana osoba może powrócić jako członek jury) co uniemożliwia jednolitą analizę. Z krytyką ze strony widzów spotyka się faworyzowanie utworów radiowych, a zignorowanie utworów niesztampowych np. osadzonych w lokalnym brzmieniu jak m.in. zeszłoroczna propozycja z Albanii. Z drugiej strony 1944 Jamali zdobyło w rankingu jurorów miejsce drugie. Paradoks polega na tym, że propozycje typowo radiowe, w teorii skierowane  do masowego odbiorcy, często przepadają w głosowaniu telewidzów.

Kryteria oceny widzów

Wiele czynników wpływa na ocenę widzów. Ważne jest przede wszystkim przyciągnięcie ich uwagi. Nie ma na to jednej recepty. Nie zawsze efekciarstwo przynosi pożądane skutki, o czym przekonała się Christabelle z Malty, której występ do utworu Taboo zdobył w głosowaniu telewidzów jedynie osiem punktów. Zdarzają się też zaskoczenia, takie jak zeszłoroczna wygrana KEiiNO z Norwegii w rankingu odbiorców telewizyjnych. Niespodziewanie typowy szlagier skradł serca widzów – patrząc na wyniki podobnych utworów (np. Monsters Saary Aalto) można było założyć, że era świetności tego gatunku dawno przeminęła.

Jurorzy oceniają inne występy

Trzeba pamiętać, że członkowie jury oceniają występy z drugich prób generalnych danej części koncertu, które odbywają się dzień przed właściwym widowiskiem. Oczywiście są to występy w ostatecznej formie scenicznej, ale wystarczy różnica w wokalu, by głosy widzów i jurorów znacząco się różniły. Wielu fanów Eurowizji nie mogło uwierzyć w awans Isaiaha z Australii po fatalnym wykonaniu swojego utworu podczas pierwszego półfinału w Kijowie. To samo można odnieść w drugą stronę – jestem ciekaw reakcji członków komisji jurorskich cztery lata temu w Sztokholmie na widok 222. punktów dla Michała Szpaka.

Jury jest potrzebne?

Tak, pomimo tego jurorzy są potrzebni. Jury zostało wprowadzone po to, aby doceniać wartościowe, artystycznie propozycje, co niestety nie zawsze ma miejsce. Problemem nie jest jury jako organ oceniający, a dobór członków gremium oceniającego – często są to osoby bez wykształcenia muzycznego.

Wszystko w rękach widzów? 

Trzeba pamiętać, że największa krytyka Konkursu Piosenki Eurowizji przypadła na okres, gdy widzowie decydowali w stu procentach o wynikach. Królowały efektowne, często przesadzone występy. Z mocną krytyką spotykało się również głosowanie sąsiedzkie. Owszem, jury z niektórych państw również głosują po sąsiedzku (sojusz Grecji z Cyprem), ale wracając do akapitu wyżej – jest to kwestia doboru członków komisji.

Różnice są potrzebne!

Uważam, że różnice w głosowaniu widzów i jury pozytywnie wpływają na nieprzewidywalność widowiska, a zwłaszcza system prezentacji wyników wprowadzony w 2016 roku urozmaicił przebieg koncertu. Jako odbiorcy Eurowizji możemy nie zgadzać się z werdyktami grup jurorskich, ale nie można zaprzeczyć, że dzięki temu emocje trwają do ostatniej sekundy.

Zdjęcie z próby generalnej drugiego półfinału Eurowizji 2019 (fot. Eurovision.tv)
Zdjęcie z próby generalnej drugiego półfinału Eurowizji 2019 (fot. Eurovision.tv)

Eurowizja 2021: co wiemy?

W związku z anulacją Eurowizji 2020, to przyszłoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji będzie jego 65. edycją. Zostaną zachowane logo, slogan, scena oraz prowadzący, a Rotterdam będzie ponownie miastem-gospodarzem. W tegorocznym konkursie wystąpić miało 41 krajów. Telewizje m.in. z Łotwy, Malty i Ukrainy potwierdziły swoich reprezentantów. Nadal nie znamy stanowiska Telewizji Polskiej na temat udziału Alicji Szemplińskiej w Eurowizji 2021.

Źródło: Eurovision.tv własne; fot. Eurovision.tv