Przedstawiciele greckiego nadawcy rozpoczęli rozmowy i poszukiwania idealnego kandydata, który zostanie reprezentantem kraju na 64. Konkursie Piosenki Eurowizji w Tel Awiwie. Faworytką ERT ma być Marietta Fafuti. W jaki sposób wskazany zostanie utwór dla potencjalnego artysty, który będzie bronił niebiesko-białych barw w Izraelu?

Po impasie, który spowodowany był zmianami w strukturze zarządu nadawcy, ze zdwojoną siłą przystąpiono do poszukiwania idealnego kandydata, który zostałby reprezentantem kraju na Eurowizji 2019. Ma to związek m.in. z niewielką ilością czasu, który pozostał do marcowego spotkania szefów delegacji, na którym należy przedstawić reprezentującego kraj artystę(tkę), utwór oraz teledysk i inne materiały promocyjne.

Misję wyboru najlepszego kandydata powierzono specjalnie powołanej do tego celu komisji. Wiadomo, że na jej czele stanął uznany w kraju kompozytor Dimitris Papadimitriu (Dimitris Papadimitriou), który ma być gwarancją jakości w tej materii. Przedstawicielka nadawcy, Maria Kufopulu (Maria Koufopoulou), potwierdziła, że piosenka będzie w tym roku kwestią drugorzędną: ma być reprezentatywna dla stylu reprezentanta kraju.

Nie będzie konkursu ani finału narodowego. Nadawca dokona wewnętrznego wyboru za pomocą specjalnie powołanego do tego celu jury. Obecnie rozmawiamy z kilkoma artystami, ale nie możemy powiedzieć nic więcej. Najpierw wybierzemy artystę, a następnie poszukamy idealnej piosenki, opartej na muzycznym stylu piosenkarza

– potwierdziła dyrektor ds. Stosunków międzynarodowych ERT w rozmowie w przedstawicielami OGAE Grecja.

Na liście potencjalnych kandydatów, którzy zostali zaproszeni do siedziby stacji, znaleźli się Kostas Ageris, zwycięzca drugiej edycji The Voice of Greece. W rozmowie z INFE Grecja potwierdził, że spotkał się z przedstawicielami ERT. „To była nieformalna dyskusja, nic więcej”, zaznaczył.

Innym chętnym ma być Nikos Ganos, który w 2004 roku wziął udział w pierwszej edycji greckiego Idola i uplasował się na trzecim miejscu. Do jego najbardziej znanych hitów należą takie utwory, jak Last summer (2010), Break me in the dark (2011) czy I’m in love (2013). W tym samym roku wziął także udział w pierwszej greckiej edycji programu Twoja twarz brzmi znajomo (w której pojawili się również Mando (Grecja 2003) oraz Kostas Martakis (preselekcje 2008, 2. miejsce), w którym m.in. musiał przeobrazić się w zwyciężczynię Eurowizji 2003, Sertab Erener (został wówczas zwycięzcą odcinka). Nie dotarł do finału, ostatecznie uplasował się na 6. miejscu. W przeszłości kilka razy wyrażał chęć reprezentowania Grecji w Konkursie Piosenki Eurowizji.

W kuluarach mówi się jednak, że faworytką ERT do miana reprezentantki Grecji jest Marietta Fafuti (Marietta Fafouti), o której w kontekście wyjazdu na Eurowizję przedstawiciele nadawcy mieli myśleć już w 2016 roku. Ta 38-letnia wokalistka jest znana z komponowania muzyki m.in. do kampanii reklamowych, spotów telewizyjnych i spektakli teatralnych. Współpracowała również z wieloma lokalnymi artystami. Jej utwór Kookoobadi, wydany w czerwcu 2012 roku, ma do tej pory 1,5 miliona odtworzeń w serwisie Youtube.

Sama Tamta w jednym z pierwszych wywiadów po ogłoszeniu jej reprezentantką Cypru zaprzeczyła, jakoby otrzymała propozycję reprezentowania Grecji w Izraelu, mimo tego, że doniesienia takie pojawiały się w lokalnej prasie.

Co ciekawe w ostatnich publikacjach podawano informację, że dwie wiodące w Grecji wytwórnie, Panik Records (pod której skrzydłami są m.in. Eleni Fureira (Eleni Foureira), Demy czy Kalomira) oraz Minos EMI (reprezentująca Tamtę) potwierdziły, że nie będą zaangażowane w proces wyboru reprezentanta kraju do Tel Awiwu. W obu przypadkach przyczyną była… przedstawicielka Cypru! Według informatorów, Paris Kasidokostas, właściciel tej pierwszej, który był związany z Tamtą prywatnie, nie chciał, by artysta, którym opiekuje się jego firma, konkurował z byłą ukochaną na eurowizyjnej scenie.

Z kolei Minos EMI miało nie chcieć angażować się w proces wyboru greckiego reprezentanta z powodu „konfliktu interesów”. Obie wytwórnie zdementowały jednak te informacje. Panik Records podało nawet artystę, którego chętnie widziałoby w niebiesko-białych barwach w Tel Awiwie. To Elena Tsangrinu (Elena Tsagkrinou), urodzona w Atenach 24-latka, która wydała na lokalnym rynku kilka singli i znana jest z paru programów telewizyjnych. Według przedstawicieli wytwórni „ma wszystko, by odnieść sukces w Izraelu”.

Minos EMI potwierdziło, że jest zainteresowane wysłaniem artysty, znajdującego się pod ich opieką, nie tylko w barwach Cypru, lecz także Grecji, czeka jedynie na znak i ściśle określone kryteria dotyczące planów ERT związanych z tegorocznym Konkursem Piosenki Eurowizji.

Co wyniknie z tego greckiego chaosu? Jak nauczyła nas przeszłość – można spodziewać się wszystkiego.

Źródło: escxtra.com, esckaz.com, ogaegreece.com, eurovisionfun.com

Zdjęcie: Eurovision.tv