Mimo że grecki nadawca ERT potwierdził udział w nadchodzącym 64. Konkursie Piosenki Eurowizji, który w maju odbędzie się w Tel Awiwie, wiele wskazuje na to, że ma on ogromne problemy z wyborem nie tylko reprezentanta, który miałby bronić niebiesko-białych barw w Izraelu, lecz także… podjęciem decyzji w kwestii tego, jak ma przebiegać sam proces selekcyjny! Czy z tego impasu uda się wyjść obronną ręką?

Po klęsce Yianny Terzi, która w Lizbonie zajęła to samo miejsce, co reprezentacja Polski (14. w półfinale, co więcej z tą samą liczbą punktów, wynoszącą 81), dużo mówiło się o tym, że nadawcy ERT będzie zależało na jak najlepszym wyniku w kolejnej edycji Eurowizji. Już w czerwcu spekulowano, że telewizja grecka podjęła rozmowy z jedną z najbardziej popularnych w regionie wokalistek, Tamtą, która walczyła o reprezentowanie kraju w Helsinkach w 2007 roku z balladą With love. W ostatnim czasie jednak sprawy mocno się skomplikowały.

W piątek sekretarz stanu ds. polityki cyfrowej poprosił dwóch głównych członków zarządu, Giorgosa Thalassinos i Vasilisa Kostopoulosa, o ustąpienie ze stanowiska. Według niego powodem takiej decyzji były sprzeczne poglądy i „różnice nie do pogodzenia” w kwestii dalszego funkcjonowania ERT. Decyzja ta została wcześniej uzgodniona z premierem kraju Alexisem Tsiprasem. Jednocześnie jest to trzecia tak poważna zmiana administracyjna w strukturach tego nadawcy w ciągu trzech ostatnich lat.

Po wystosowaniu tej prośby obaj członkowie złożyli w sobotę rano rezygnację, jednak Giorgos Thalassinos wyjaśnił w oficjalnym piśmie, że powodem wcale nie były „różnice nie do pogodzenia”, jak pisał o tym sekretarz stanu.

„Muszę wyjaśnić, że różnice te były przede wszystkim polityczne (co do tego, co musi stać się z ERT), administracyjne i etyczne. Nie były to natomiast w żadnym wypadku „różnice niemożliwe do pogodzenia” ani osobiste animozje. Jednak oczywistym jest, że składam swoją rezygnację do Państwa dyspozycji i życzę powodzenia w pracy na rzecz ERT”, podkreślił Thalassinos.

Sytuacja ta doprowadziła do swoistego impasu, ponieważ zarząd nie jest w stanie podjąć w obecnym składzie żadnej wiążącej decyzji, także tej dotyczącej Konkursu Piosenki Eurowizji. Na dzień dzisiejszy zatwierdzony jest jedynie udział Grecji w tym muzycznym widowisku, nic nie wiadomo jednak o procesie wyboru artysty ani piosenki. Przez jakiś czas sytuacja ta nie zmieni się. Co prawda minister ma powołać na stanowiska nowych kandydatów, jednak z uwagi na procedury prawne nie będą oni mogli sprawować swoich funkcji w najbliższym czasie. Niektórzy idą w spekulacjach o krok dalej i sugerują, że nowy zarząd może podjąć decyzję o wycofaniu Hellady z Eurowizji. Scenariusz ten wydaje się jednak mało prawdopodobny. Tym bardziej, że ostatnio pojawiły się kolejne spekulacje dotyczące potencjalnej reprezentantki kraju w konkursie.

Jak podaje cypryjska stacja Alpha Cyprus, CyBc po sukcesie Eleni Foureiry w Lizbonie miała rozpocząć negocjacje z… Tamtą. To właśnie ona broniłaby honoru tej wyspy w trakcie zmagań w Izraelu. To o tyle wiarygodne, że już w zeszłym roku zwrócono się do tej wokalistki gruzińskiego pochodzenia, by w Portugalii wykonała hit Fuego (po tym, jak spotkano się z odmową ze strony Heleny Paparizou). Wtedy jednak Tamta odmówiła. Co więcej także w tym roku za kompozycją, która wybrzmiałaby na scenie w Tel Awiwie, ma stać Alex Papaconstantinou, znany jako Alex P, twórca m.in. La la love i wspomnianego Fuego. Jakby tego było mało, na jaw wyszło, że propozycja reprezentowania kraju w Izraelu została złożona piosenkarce także przez… greckiego nadawcę ERT. Mówi się jednak, że nie dała ona jeszcze odpowiedzi żadnej ze stron.

W tym samym czasie fanów Eurowizji rozgrzała informacja, jakoby producenci przyszłorocznej Eurowizji złożyli propozycję wystąpienia w trakcie jednego z interval actów… Eleni Foureirze, laureatce drugiego miejsca w trakcie zeszłorocznego widowiska.  Podał ją grecki magazyn TV Ethnos. Byłaby to pierwsza taka sytuacja w historii, gdy poza zwycięzcą na scenie pojawia się inny uczestnik konkursu z poprzedniej edycji wydarzenia.

Na ile informacje te okażą się prawdziwe? O tym przekonamy się w najbliższej przyszłości.

Źródło: escxtra.com, neaselida.gr, eurovoix.com, eurovisionfun.com

Zdjęcie: ERT