Reprezentant Izraela, Hovi Star, przygotowuje się do Konkursu Piosenki Eurowizji w Sztokholmie. Gdzie się promuje i jakie znajomości zawiera?

Do rozpoczęcia prób do 61. Konkursu Piosenki Eurowizji pozostał już tylko tydzień. Jednak niektórzy artyści biorący udział w ESC dopiero wracają z ostatnich imprez promocyjnych. Zdecydowanie jednym z najbardziej ”ruchliwych” wykonawców jest reprezentant Izraela – Hovi Star. Nie przepuścił on niemalże żadnego dużego eventu promocyjnego.

Hovi – z przydomkiem ”Gwiazda”, wygrał ”Wschodzącą Gwiazdę” oraz… śpiewa o Gwiazdach. Bycie ”celebrytą” jest więc jakby wpisane w całą eurowizyjną przygodę artysty. Taki właśnie jest Hovi Star – pełno go wszędzie, zdobywa serca nie tylko fanów ale także swoich eurowizyjnych konkurentów. Szczególnie zaprzyjaźnił się z reprezentantką Serbii, Sanją Vucic – nie było imprezy na której ta para nie byłaby nierozłączna.

Hovi pojawił się koncertach promocyjnych Rydze, Moskwie, Amsterdamie, Tel-Avivie oraz na Malcie. Niestety nie mógł się stawić na London Eurovision Party, choć, jak przyznaje, nigdy nie był w Anglii i bardzo chciałby pewnego dnia ten kraj odwiedzić. W Rydze artysta wziął udział w lokalnych programach radiowych oraz telewizyjnych.

Niestety kilka dni temu światło dzienne ujrzała ”afera lotniskowa”. Reprezentantka Hiszpanii, Barei, przyznała, że w Moskwie była świadkiem nieprzyjemnego zdarzenia, w czasie którego celnicy rosyjski wyśmiali wygląd Hoviego oraz zniszczyli jego paszport. Artysta potwierdził, że taka sytuacja miała miejsce, jednak zaznaczył że nie ma on żalu do kraju, w którym incydent miał miejsce.

Reprezentant Izraela zachwycał wokalem na imprezach promocyjnych. Wszystkie wykonania jego eurowizyjnej piosenki Made of Stars znaleźć możecie poniżej:

Eurovision Pre-Party Ryga

Eurovision Gala Concert Moskwa

Eurovision In Concert Amsterdam

Israel Calling Tel Aviv

Malta Eurovision Party Iklin

Hovi Star nie wykona na Eurowizji tej samej wersji Made of Stars, z jaką wygrał izraelskie selekcje. Pytany, czemu poddał utwór tak gruntownym przemianom, odpowiada, że pierwotna wersja nie do końca wpasowywała się w jego muzyczną stylistykę. Podkreśla, że przed finałem ”Rising Star” nie było zbyt wiele czasu na przygotowanie materiału – na nagranie utworu z udziałem żywych instrumentów mieli zaledwie… trzy dni. Po zakończeniu selekcji udało się znaleźć czas na podrasowanie utworu.

Tegoroczny reprezentant Izraela o wyjeździe na Eurowizję marzył od szóstego roku życia. Do selekcji zgłosił się z jasnym celem – wygrać. Przed finałem jednak zwątpił w swoje siły, zgodnie z ogólnymi typowaniami przekonany był że do Sztokholmu trafi Nofar Salman. Na szczęście udało mu się pokonać konkurentkę… zaledwie jednym procentem poparcia telewidzów! Ulubioną artystką, która reprezentowała Izrael na ESC, jest dla Hoviego zdecydowanie Dana International. Udało mu się spotkać swoją idolkę w czasie trwania selekcji i usłyszeć od niej kilka cennych porad. Pytany o swój eurowizyjny występ wykonawca nie chce zdradzać szczegółów, jednak podkreśla, że będzie on ”elegancki, wyjątkowy i piękny”.

Izrael wystąpi w drugim półfinale 61. Konkursu Piosenki Eurowizji w Sztokholmie z czwartym numerem startowym i walczyć będzie o drugi z rzędu awans do finału.

 

Źródło: wiwibloggs.com, esckaz.com, songfestival.be, eurodiena.lt

6 KOMENTARZE

  1. Piosenka z Izraela jest nawet fajna, zwłaszcza po zmianach. No ale z podobnych utworów, nasza polska piosenka jest jeszcze lepsza 🙂 . W teledysku jest świetny efekt z dronami – ciekawe, czy to tak naprawdę te drony latały… (tzn. tak masowo, no i ten napis na końcu) 🙂 . Myślę, że to dobre pytanie na konferencję z reprezentantem Izraela 😉 .

    „Afera lotniskowa”? Ciekawe, dlaczego wyszło to dopiero teraz. Może sprawa jest przesadzona? Przecież to brzmi bardzo poważnie, zwłaszcza to zniszczenie paszportu. Wybuchłby ogromny skandal, szczególnie, że jest to kwestia związana z Izraelem… No chyba, że ci celnicy od razu przeprosili, przynajmniej za ten paszport (zakładając, że akurat to nie było celowe), a ambasada Izraela od razu wydała Hoviemu paszport tymczasowy. A i sam Hovi, jak z tego wynika, człowiek raczej spokojny i niekonfliktowy. No i sprawa ucichła. Właśnie, ciekawe, jak to się potoczyło dalej. No ale dobra, skoro nie wybuchł międzynarodowy skandal (przecież to wymarzona sprawa dla mediów!), to może nie było aż tak źle… 🙂 . No chyba, że dopiero teraz się zacznie, z opóźnieniem… :] Biorąc jeszcze pod uwagę wątek wyglądu Hoviego… daleki jestem od jakiejkolwiek nietolerancji, ale muszę przyznać, że gdy pierwszy raz zobaczyłem zdjęcie Hoviego, jeszcze gdy trwały preselekcje izraelskie, to myślałem, że to kobieta, i to całkiem ładna 🙂 . No ale w teledysku, oraz na tych imprezach przedeurowizyjnych i na różnych innych zdjęciach, Hovi wygląda już bardziej męsko. W sumie, z naszym Michałem Szpakiem mogłoby być podobnie, przynajmniej gdyby znowu nie miał tej muszkietersko-Jezusowej brody i wąsów 🙂 .

    • Możliwe, że choć celnicy postąpili fatalnie, to ktoś się w porę zreflektował i przeprosił za tę całą sytuację. Możliwe też, że Hovi nie chciał wyciągać tej całej sprawy, żeby nikomu nie zaszkodzić i przy okazji nie narazić się na oskarżenia, że promuje się na tej historii? Niemniej uważam, że Barei postąpiła niestosownie, wywlekając całą sprawę. Musi być jakiś powód, dla którego Hovi milczał. To tak, jakbym pokłóciła się z mężem, nie powiedziała o tym rodzicom, ale moja sąsiadka zrobiła to za mnie. Mam wrażenie, że Barei chwyta się każdego sposobu na autopromocję. Nie zawaha się zdyskredytować swoich konkurentów – Lazareva, Amira. Jakby nie patrzeć uderza w najsilniejszych i to tuż przed finałem. Mogła powiedzieć o tym od razu po zajściu albo milczeć, skoro Hovi sam o niczym nie mówił. Oczywiście szkoda mi Hoviego, ale nie wierzę w dobre intencje Barei.

  2. Hoviego spotkała przykra sytuacja na lotnisku w Moskwie, współczuję mu z powodu tego zdarzenia… Obawiam się jednak, że i w Polsce doświadczyłby nieprzyjemności… Na pewno nikt nie zniszczyłby mu paszportu, ale wyśmiewania i złośliwych komentarzy nie wykluczam. Wystarczy spojrzeć, jak ludzie odnoszą się do naszego własnego reprezentanta – niektórzy naśmiewają się ze Szpaka, jego ubioru, pomalowanych paznokci. To jest chamskie:(

    Swoją drogą Hiszpanka sporo straciła w moich oczach swoim ostatnim wywiadem. Uważam, że o tej sytuacji powinien był opowiedzieć sam Hovi, dopiero później ona mogłaby się do tego odnieść. A tak widzę w niej po prostu chęć wybicia się za wszelką cenę. Wiedziała, że po tym komentarzu będzie cytowana w zagranicznych mediach. Może jestem przewrażliwiona, ale dla mnie Hiszpanka prowadzi nieczystą grę – próbuje dyskredytować swoich konkurentów – Sergeya Lazareva i Amira z Francji. Przy okazji samej zyskując na szumie medialnym. W związku z tym, iż sprawa dotyczyła Hoviego, to on powinien był opowiedzieć o zaistniałej sytuacji.

    • A co ma wypowiedź Hiszpanki do dyskredytowania swoich konkurentów? Szczególnie Amira z Francji? W sumie nie jestem zaskoczony tą sytuacją bo to było do przewidzenia. Rosjanie są generalnie mało tolerancyjni i chyba najbardziej homofobiczni w Europie więc nie wiem czemu chcą uczestniczyć w takim konkursie jak Eurowizja. I do tego jeszcze liczyć na wygraną. Niby powinna się tu liczyć muzyka a nie ideologia ale Eurowizja już od dawna jest lubiana przez osoby LGBTQ i Rosja biorąc udział w takim konkursie powinna chociaż na czas jego trwania schować swoje homofobiczne poglądy w kieszeń. To samo spotkałoby naszego Michała gdyby pojechał promować się do Moskwy. Polska też nie jest rajem dla wszelkich odmienności ale wierz mi, Rosjanie są daleko w tyle za nami. Niech wygra w tym roku i w latach następnych ktokolwiek tylko nie Rosja. Zresztą nie wiem czemu piosenka Sergeya jest tak faworyzowana skoro rok temu wygrała niemal identyczna. Może teraz czas na jakąś balladę? Nawet niech wygra Czarnogóra lub San Marino ze swoimi nieco dziwnymi 😉 propozycjami.

      • Obawiam się, że pod obecnymi rządami niebawem dogonimy Putina w homofobii. Mamy już propozycję całkowitego zakazu aborcji, utrudnienia dostępu do pigułki po. Teraz tylko czekać, jak jakiś „spec” postanowi bronić wartości chrześcijańskich i w tym celu wprowadzi ustawę antygejowską. Już coś majstrują przy wyciąganiu dokumentów potrzebnych do zawarcia małżeństwa, aby utrudnić zawieranie małżeństw homoseksualnych za granicą. Niestety, wystarczy spojrzeć, jak w szkołach atakuje się wszystkich o innym wyglądzie, vide przykład chłopca, który zapuszczał włosy, aby je obciąć i podarować osobom leczącym się na raka. Michał Szpak też jest opluwany i wyzywany od pedałów, zboczeńców itp. – wystarczy wejść na artykuł poświęcony Michałowi. Pod względem homofobii Polska i Rosja mogą się równać. Co nie oznacza, że wszyscy są homofobami, bo to nieprawda. Zwykli ludzie często są bardziej otwarci od mera Moskwy, Putina czy partii, która aktualnie jest w Polsce u władzy. Wzywanie do niegłosowania na Lazareva, jest po prostu nieprzyzwoite. On nie jest winny sytuacji na lotnisku, sam otwarcie popiera ruchy LGBTQ.

        Co do Szpaka w Moskwie, to nie wątpię, że spotkałyby go przykrości, ale w Polsce też go spotykają. To jest smutne, ale w naszym kraju i w Rosji jeszcze długo nie będzie możliwości zawierania związków partnerskich:(

        • Chyba pomyliły Ci się portale… Dyskusji w poruszonych przez Ciebie kwestiach szukaj proszę na ogólnopolskich portalach informacyjnych. Tutaj piszmy wyłącznie o Eurowizji i o piosenkach z niej pochodzących.

          Powiem Ci tylko ogólnie – jeżeli się gdzieś żyje, nie w Warszawie, tylko gdzieś indziej, i z kimś, kogo się (z wzajemnością) KOCHA, no to jakieś tam związki partnerskie nie mają najmniejszego znaczenia. Można sobie poradzić, nawet w Polsce. Pozdrawiam.