Zaczynał jako dziecko na scenie musicalowej, a dziś funkcjonuje jako artysta i producent. Jeremi Sikorski to nazwisko, które przez lata przewijało się zarówno w mediach społecznościowych, jak i w zapleczu branży fonograficznej. Czy polskie preselekcje do Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 otworzą mu furtkę do europejskiej kariery?
Jeremi Sikorski: początki kariery
Droga Jeremiego Sikorskiego do świata muzyki rozpoczęła się wyjątkowo wcześnie. Już jako dziecko pojawiał się na profesjonalnej scenie Teatru Muzycznego Roma, gdzie brał udział w popularnych produkcjach musicalowych, takich jak „Akademia Pana Kleksa” oraz „Aladyn”. Występy te pozwoliły mu zdobyć pierwsze doświadczenia sceniczne i oswoić się z pracą w dużych, artystycznych projektach.
Współpraca z bratem i podbój internetu
Po etapie teatralnym Jeremi Sikorski stopniowo przenosił swoją aktywność do internetu, który stał się dla niego kolejną przestrzenią rozwoju artystycznego. W 2013 roku założył kanał na YouTube, gdzie publikował nagrania wokalne, często we współpracy z bratem Arturem Sikorskim. Covery szybko zaczęły zdobywać popularność, a rosnące zasięgi zwróciły uwagę zarówno odbiorców, a także przedstawicieli branży muzycznej.
Ten etap okazał się kluczowy dla jego dalszej kariery. Aktywność w sieci otworzyła mu drogę do podpisania kontraktu z wytwórnią My Music, a tym samym do oficjalnego debiutu fonograficznego. Wydanie singla „Bez niej nie byłoby nas” oraz późniejszego albumu „Otwórz się na świat” było naturalnym następstwem budowanej wcześniej rozpoznawalności i potwierdziło, że Jeremi Sikorski potrafi funkcjonować nie tylko jako wykonawca internetowy, ale także jako artysta obecny w mainstreamie.
Przejście na dalszy plan
Po debiucie fonograficznym kariera Jeremiego Sikorskiego zaczęła stopniowo zmieniać kierunek. Choć nadal funkcjonował jako artysta solowy i wydawał kolejne materiały, coraz większą rolę zaczęła odgrywać praca twórcza poza pierwszym planem. Współpraca z bratem przy albumie „Odetchnij” oraz późniejsze projekty solowe, w tym płyta „Soon”, były wyraźnym sygnałem poszukiwania własnego brzmienia i potrzeby większej kontroli nad procesem twórczym.
Równolegle Sikorski coraz mocniej angażował się w produkcję muzyczną i songwriting. Z czasem zaczął tworzyć utwory dla innych wykonawców budując pozycję nie tylko jako wokalista, ale także jako zaplecze kreatywne branży. To właśnie ten etap okazał się przełomowy dla jego dalszej kariery. Otworzył mu on drogę do współpracy z rozpoznawalnymi artystami i pozwolił na funkcjonowanie w muzyce w znacznie szerszym zakresie niż wyłącznie rola wykonawcy.
W 2021 usunął swoją dotychczasową twórczość ze wszystkich serwisów cyfrowych oraz wydał singel „Pozwól mi”. W marcu 2022 wraz z tekściarzem i obecnym mężem Roksany Węgiel, Kevinem Mglejem powołał wytwórnię muzyczną Unity Records, której został prezesem.
Udział w popularnym programie rozrywkowym
Następnym krokiem w karierze artysty był powrót do bardziej widocznej roli. Po latach pracy producenckiej i współpracy z innymi wykonawcami Jeremi Sikorski ponownie zaczął pojawiać się w przestrzeni medialnej jako wykonawca, tym razem w bardziej dojrzałym, świadomym wydaniu.
W 2019 roku wziął udział w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Format ten pozwolił mu zaprezentować się szerszej publiczności w zupełnie innej roli niż dotychczas. Mógł pokazać się już nie tylko jako wokalista, ale również jako wszechstronny performer, potrafiący odnaleźć się w różnych stylistykach i wcieleniach scenicznych. Występy w programie podkreśliły jego umiejętności wokalne, elastyczność oraz obycie sceniczne, wypracowane jeszcze w dzieciństwie podczas pracy w teatrze muzycznym.
San Marino a polskie preselekcje
Dla fanów Eurowizji interesującym faktem może być to, że Jeremi Sikorski miał już wcześniej styczność z tym konkursem. W 2022 roku wziął udział w castingach do preselekcji organizowanych przez San Marino, jednak nie osiągnął wówczas znaczącego rezultatu. Doświadczenie to nie zakończyło jednak jego eurowizyjnych ambicji. Artysta w tym roku ponownie próbuje swoich sił, tym razem w polskich preselekcjach, prezentując autorski utwór „Cienie Przeszłości”.
„Cienie Przeszłości” to poruszająca i dojrzała kompozycja, która stanowi kolejny ważny krok w jego artystycznej drodze. Utwór jest emocjonalną opowieścią o mierzeniu się z własnymi doświadczeniami. Choć zapisane są w przeszłości, stają się impulsem do zmiany i wpływają na kolejne życiowe oraz twórcze decyzje.
Utwór wyróżnia się mrocznym klimatem i rozbudowaną, nowoczesną produkcją, która podkreśla intensywność przekazu i na długo pozostaje w pamięci słuchacza. Artysta prezentuje refleksyjne brzmienie, łącząc osobisty tekst z wyrazistą formą muzyczną, która nabierze większej siły podczas wykonań utworu na scenie.
Czy utwór ma szansę wygrać polskie preselekcje? Tego dowiemy się wkrótce!
Polskie preselekcje już 7 marca!
Tegoroczny finał polskich eliminacji budzi wiele emocji. Regulamin konkursu wciąż nie został zmieniony, mimo że z publikacji na portalach plotkarskich wiadomo, że finał został przesunięty na inny termin. Choć brak potwierdzenia ze strony TVP wiemy, że preselekcje zostaną nagrane 1 marca, a emisja nastąpi tydzień później, czyli 7 marca.
Pierwotnie, jak podkreślał prezes Telewizji Polskiej Tomasz Sygut, TVP miała ambicję na biletowane preselekcje w jednej z największych aren koncertowych. Według ustaleń serwisu Pudelek, tak się na pewno nie stanie, a dodatkowo koncert nie będzie dostępny dla publiczności. Preselekcje będą odtworzone z taśmy, a wyniki finału zostaną ogłoszone następnego dnia, w trakcie emisji programu Pytanie na Śniadanie.
W Polskich Preselekcjach weźmie udział ośmioro artystów, którzy zostali ujawnieni 14 stycznia. Wszystkie utwory są już dostępne do odsłuchu. Reprezentant Polski zostanie wybrany w 100% przez widzów, a w przypadku awarii sytemu audiotele, TVP skorzysta z komisji zapasowej. Więcej o preselekcjach znajdziecie TUTAJ.

Eurowizja 2026: co wiemy?
70. Konkurs Eurowizji odbędzie się w Austrii za sprawą zwycięstwa JJ’a z utworem Wasted Love. Austriak zdobył w sumie 436 punkty. Mimo że uplasował się dopiero na czwartym miejscu w głosowaniu widzów, pierwsze miejsce u jury zapewniło Austrii trzecią wygraną w historii. Pod koniec wakacji tego roku ogłoszono, iż show po raz kolejny będzie gościć stolica kraju. Tak jak w przypadku poprzedniej Eurowizji w Wiedniu, koncert odbędzie się w Wiener Stadthalle. Jednakże kolejna edycja widowiska odbędzie się już z odświeżoną warstwą graficzną.
W sierpniu zaprezentowano nowe logo ESC. Show jest zaplanowane na 12, 14 i 16 maja. Ponadto w połowie stycznia EBU ogłosiło specjalną eurowizyjną trasę koncertową pt. Eurovision Tour, w której wystąpią artyści z różnych krajów w sumie 10 lokalizacjach – szczegóły można sprawdzić TUTAJ.
Podczas Zgromadzenia Ogólnego EBU, przegłosowano nowy pakiet zasad dotyczących konkursu. To sprawiło, że Izrael ma możliwość startu w Eurowizji 2026. W związku z tym w ramach bojkotu nie zobaczymy nadawców z Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Słowenii oraz Islandii. W konkursie weźmie udział ostatecznie 35 państw. Polska swojego reprezentanta wybierze poprzez preselekcje. Po ceremonii losowania wiadomo, że nasz kraj wystąpi w drugiej połowie pierwszego półfinału, czyli 12 maja.
Źródło: Materiały prasowe, Eurowizja TVP, media społecznościowe Jeremiego Sikorskiego