Tej wiadomości nie spodziewali się najwięksi fani Konkursu Piosenki Eurowizji. W finale 61. konkursu wystąpi jedna z największych gwiazd światowej muzyki – Justin Timberlake!

Szwedzka telewizja SVT przygotowała niezwykłą atrakcję dla wszystkich widzów Konkursu Piosenki Eurowizji. W finale 61. Konkursu Piosenki Eurowizji wystąpi bowiem Justin Timberlake, jeden z najpopularniejszych piosenkarzy na świecie i zdobywca m.in. sześciu statuetek Grammy.

Amerykański piosenkarz po raz pierwszy wykona na żywo swój najnowszy singiel Can’t Stop the Feeling, który znajdzie się na ścieżce dźwiękowej filmu Trolle. Cyfrowa wersja utworu odbyła się 6 maja, a kawałek można pobrać m.in. za pośrednictwem sklepu iTunes. Za produkcję piosenki odpowiadają szwedzcy producenci muzyczni: Max Martin oraz Shellback.

Jak wyznał Sven Stojanović, producent Konkursu Piosenki Eurowizji:

Jesteśmy bardzo szczęśliwi i podekscytowani faktem, że Justin Timberlake wykona premierowo swoją nową piosenkę ze swoim zespołem w naszym show.

Swoją radość wyraził także Martin Österdahl, producent wykonawczy wydarzenia:

Jesteśmy dumni z tego, że możemy powitać jednego z największych artystów na świecie! To zaszczyt dla nas wszystkich oraz inspiracja dla wykonawców.

Justin Timberlake ma na swoim koncie cztery płyty studyjne oraz mnóstwo przebojów, na czele z SexyBack, Mirrors, What Goes Around… Comes Around czy Rock Your Body.

61. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się 10, 12 i 14 maja 2016 w hali Globen w Sztokholmie. Polskę będzie reprezentował Michał Szpak z utworem Color of Your Life.

źródło: SVT; fot. Commons

4 KOMENTARZE

    • Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby zorganizować dodatkowy konkurs, w którym rywalizowałyby Państwa z różnych zakątków świata, ale Eurowizja powinna pozostać w obecnym kształcie – możliwe są występy gościnne.

      Justin Timberlake nigdy nie był moim ulubionym wykonawcą, ale wiem, że wiele osób go ceni, więc to chyba dobry pomysł, aby go zaprosić:)

    • A ja nie ma nic przeciwko aby Chiny, USA czy Brazylia tez wystepowaly.
      To sa kolosy pod wzgledem ludnosci i wystep na ESC otwieralby droge wielu artystom na zarabianie na chleb t6ym co najbardziej lubia – spiewaniem.
      Do tego pomyslcie, 300 mln ( albo ponad 1 mld) ludnosci i tyle samo glosow co San Marino! USA nigdy nie wpusci obcych na swoj rynek bo tam rzadzi muzyczna mafia. Wiec taki ESC by otwieral droge wielu artystom.
      Jak najbardziej ZA.