Prezentujemy przewidywania bukmacherów, fanów i dziennikarzy akredytowanych w Sztokholmie. 

Każdy konkurs Eurowizji ma swoje momenty wielkich zaskoczeń i wielkich rozczarowań. Pomimo tygodni prób, imprez promocyjnych oraz szeregu rankingów, które wydają się w niepodważalny sposób wskazywać faworytów, show na żywo rządzi się swoimi prawami i lubi zaskakiwać. Prezentujemy dwa z najważniejszych i zazwyczaj najbardziej wiarygodnych rankingów przedkonkursowych –  zakłady bukmacherskie oraz głosowanie osób akredytowanych na miejscu.

Najważniejsza i wyjątkowo dobra dla naszych czytelników wiadomość to ta, że w obu rankingach Polska typowana jest jako pewniak do finałowego awansu!

Na dzień przed pierwszym koncertem na żywo przetasowania miały miejsce w ogólnym rankingu bukmacherów, gdzie spory spadek zanotowała Chorwacja i Hiszpania. Także Francja, która do niedawna goniła Rosję, spadła na trzecie miejsce i została wyprzedzona przez Ukrainę, która dość niespodziewanie staje się drugim faworytem do sięgnięcia po Grand Prix. Ciągły awans w notowaniach notuje też Belgia, chociaż daleko jej jeszcze do grona faworytów. Wielu komentatorów wskazuje jednak, że w przypadku dobrej pozycji startowej może ona zająć zaskakująco wysoką pozycję.

Zajrzyjcie do galerii, w której zebraliśmy typowania co do obu półfinałów oraz ogólne typowania zwycięzcy.

Zapraszamy również do obejrzenia specjalnego panelu dyskusyjnego dotyczącego pierwszego półfinału, który przeprowadziła w relacji na żywo redakcja naszego serwisu. Panel obejrzeć można TUTAJ.

(źródło: własne, fot. unian.info, deredactie.be)

3 KOMENTARZE

  1. Typują niech sobie bukmacherzy, ja co najwyżej mogę podać swoje preferencje, tyle że przed półfinałem to i tak na nic się zda, bo jedyne co mogę wziąć pod uwagę to sama piosenka w wersji najczęściej studyjnej. Nie oglądam prób i nie czytam wieści ze Sztokholmu z prostej przyczyny – nie lubię sobie zabierać elementu zaskoczenia podczas koncertu. Pełną ocenę skonfrontuję z wynikami już po półfinałach, a tymczasem moja 10 do wyjścia to:

    Półfinał 1: Węgry, Chorwacja, Armenia, Rosja, Czechy, Cypr, Azerbejdżan, Czarnogóra, Bośnia i… tu nie mogę się zdecydować, rzuciłbym Mołdawia, ale coś czuję że z takiej Austrii da się więcej wyciągnąć przy samej prezentacji. (w sumię nie trafię tak z całego serca tylko Holandii, no i przykro mi że Ira Losco, babeczka która śpiewała 7th Wonder – najlepszy wg. mnie kawałek ESC 2002 z taką chałą w tym roku wystąpi)

    Półfinał 2: Białoruś, Australia, Bułgaria, Norwegia, Serbia, Izrael, Dania, Macedonia, Szwajcaria i tu normalnie miałem Rumunię, ale że zwolniło się miejsce to niech będzie Polska.
    (przepadnięcia życzyłbym tylko jednemu kawałkowi, ale z tego co słyszę to niestety zabierze on miejsce w finale komuś z moich, i jeszcze go do Grand Prix przymierzają, co się stało z tym światem)

  2. Ja także uważam, że walka o Grand Prix rozegra się między Ukrainą i Rosją. Z drugiej strony to dość specyficzna sytuacja, bo obydwa kraje dostają maksymalne noty od tych samych państw. Może zatem się okazać, że na ich walce skorzysta ktoś trzeci – np. Serbia, która zgarnie 12 od państw bałkańskich, a od pozostałych będzie otrzymywać 8. Choć bardzo podoba mi się propozycja Jamali i Serbki, to całym sercem jestem w tym roku za Rosją. Już dawno nie słyszałam piosenki, która wywarłaby na mnie tak duże wrażenie – ostatni raz miałam tak przy występie Dimy Bilana w 2008 roku:) Poza tym Sergey Lazarev jest jednym z moich ulubionych artystów, znam jego twórczość od czasów preselekcji narodowych, w których wygrał Dima Bilan.

    Jeśli zaś chodzi o moje przewidywania, to są one dość podobne do tych, jakie mają akredytowani dziennikarze i bukmacherzy. Aczkolwiek nie widzę w finale Czeszki – moim zdaniem przepadnie w półfinale, bo nie ma na nią kto głosować. Polacy, nawet gdyby chcieli, nie oddadzą na nią głosów.

    I półfinał:
    1. Rosja
    2. Węgry
    3. Islandia
    4. Armenia
    5. Azerbejdżan
    6. Malta
    7. Chorwacja
    8. Grecja
    9. Bośnia i Hercegowina
    10. Cypr

    II półfinał
    1. Ukraina
    2. Polska
    3. Serbia
    4. Bułgaria
    5. Łotwa
    6. Izrael
    7. Belgia
    8. Norwegia
    9. Dania
    10. Litwa lub Albania – tutaj mam problem ze wskazaniem faworyta, aczkolwiek bardziej skłaniałabym się ku Litwie.

    • Pierwszy półfinał jest bardzo mocny i dla mnie może przejsć każdy kraj, poza San Marino i Azerbejdżanem (piosenka nie jest zła, ale Samra nie umie jej dobrze zaśpiewać na żywo).Trudno przewidzieć wynik tego półfinału, ale na 100% można powiedzieć że Armenia i Rosja będą w finale. Wydaje mi się że takie kraje jak: Finlandia, Mołdawia, San Marino i Czarnogóra nie mają szans na awans, ale kto wie…W drugim półfinale nie ma takiej konkurencji. Awansu pewnie nie wywalczą:Szwajcaria,Irlandia, Macedonia,Słowenia,Dania i Albania.Na wylocie są też Gruzja i Litwa. Reszta powinna awansować.
      Jednak moim faworytem jest Norwegia.Drugim jest Armenia.Bardzo lubię też propozycje z Serbii,Łotwy,Cypru,Włoch czy Czech. Co raz bardziej podoba mi się Rosyjska piosenka, ale nie na tyle żeby być wśród moich faworytów.