Wywiad redaktora naszego portalu, Macieja Mazańskiego z liderem grupy Lordi, która sięgnęła po zwycięstwo w 51. Konkursie Piosenki Eurowizji w Atenach.

Finowie lubią zaskakiwać i stawiać na niekonwencjonalnych artystów. Wysłanie na Eurowizję heavy metalowego zespołu Lordi doprowadziło Finlandię do jednego z najbardziej spektakularnych, a także najszerzej komentowanych triumfów w historii Konkursu Piosenki Eurowizji. Powodem tego był przede wszystkim wizerunek sceniczny grupy Lordi, oraz muzyka, jaką grali – bardzo rzadko spotykana w Konkursie Eurowizji.

Podczas trasy koncertowej promującej ich najnowszy album, zatytułowany Scare Force One, Finowie odwiedzili także Polskę. Była to ich trzecia wizyta w naszym kraju. Redaktorowi naszego portalu, Maciejowi Mazańskiemu, udało się namówić lidera grupy Lordi – Mr Lordi’ego – na krótki wywiad, w którym opowiedział m.in. co zmieniło się przez tych 9 lat w zespole, jak z perspektywy czasu postrzega swój udział w Eurowizji, a także co myśli o tym, co obecnie dzieje się wokół konkursu. Skomentował m.in. ubiegłoroczne zwycięstwo Conchity Wurst, które podobnie jak zwycięstwo Finów, wzbudziło wiele emocji i kontrowersji.

Wywiad można zobaczyć tutaj:

Twórczość zespołu Lordi, a także inne rockowe utwory, które pojawiały się na Eurowizji, były motywem przewodnim jednego z ostatnich wydań audycji radiowej Dobry wieczór Europo – cały program można odsłuchać tutaj.

Finlandia, podobnie jak 9 lat temu, w tym roku również zdecydowała się na kontrowersyjny wybór, wysyłając do Wiednia punkowy zespół Pertti Kurikan Nimipäivät. Pozostaje tylko jedno pytanie – o ile w przypadku zespołu Lordi mamy do czynienia z muzyką, która stoi na bardzo wysokim poziomie w obrębie swojego gatunku, o tyle w przypadku niepełnosprawnych muzyków z PNK, jest to dość trudne do ocenienia. Poprzednim razem Finom opłaciło się ryzyko i udział grupy Lordi zakończył się spektakularnym zwycięstwem. Jak będzie tym razem – przekonamy się w maju, podczas 60. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu.

(fot. eurowizja.org, Maciej Mazański)

2 KOMENTARZE

  1. Z każdym kolejnym wyborem Europy utwierdzam się w przekonaniu, że punkowa piosenka z Finlandii nie jest wcale taka zła. Właśnie dowiedziałam się, że w Grecji zwyciężyła ballada;/ Wprawdzie jej wykonawczyni ma świetny warsztat muzyczny, ale wolę piosenki budzące emocje. Moim numerem jeden jest aktualnie Estonia, ale Finom życzę jak najlepiej.