Cool me down będzie reprezentować OGAE Polska w dorocznym konkursie  OGAE Second Chance Contest!

Niezmiennie od 1987 roku Stowarzyszenie Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji OGAE skupiające fanów z całej Europy zaprasza oddziały narodowe do udziału w konkursie drugiej szansy. Fanklub z każdego kraju  może w nim wytypować  jedną piosenkę, której nie udało się wygrać narodowych preselekcji i tym samym dać jej drugą szansę na pojedynek z europejskimi rywalami w internetowej rywalizacji.

Wiemy już, kto dostanie polską drugą szansę! Będzie to Margaret z piosenką Cool me down, na którą głos oddało aż 56 członków naszego stowarzyszenia, co sprawiło, że zdeklasowała rywali. Pełne wyniki głosowania prezentują się następująco:

I – Margaret 56 głosów

II – Edyta Górniak – 16 głosów

III – Kasia Moś – 10 głosów

IV – Ola Gintrowska – 8 głosów

V – Dorota Osińska – 3 głosy

VI- Natalia Szroeder – 1 głos

VII – Taraka/Napoli – 0 głosów

Polski utwór, razem z wytypowanymi przez inne europejskie oddziały OGAE, ocenią teraz fani z całej Europy.  Najwięcej zwycięstw w konkursie OGAE Second Chance ma na swoim koncie Szwecja, bo aż 14! Polsce nie udało się jeszcze sięgnąć po Grand Prix. Gorąco trzymamy kciuki za Margaret i wierzymy w pierwsze polskie zwycięstwo!

fot. TVP

 

7 KOMENTARZE

  1. Dobrze, że zmieniliście to zdjęcie na takie, na którym Margaret lepiej wygląda 🙂 . Tamto było okropne 🙂 .

    Ten konkurs to tylko taka ciekawostka, bez większego znaczenia, no ale oczywiście życzę powodzenia! Myślę, że piosenka Margaret ma duże szanse, aby w tym zwyciężyć.

    Edyta Górniak przegrała nawet w tym małym konkursiku… tzn. nie została wybrana do tej drugiej szansy 🙂 . No gdyby nie Margaret…No ale, w kwestii preselekcji z piątego marca, pani Edyta startowała w demokratycznym plebiscycie, więc powinna była być gotowa na przegraną. Sorry, ale mogła poczekać, aż TVP znowu wybierałaby wewnętrznie… A te wypowiedzi o Michale Szpaku i o jego piosence były bardzo niefajne. Jak można nie pamiętać, jak się nazywa ktoś, z kim się rywalizuje? (!) A co do piosenki, to owszem, utwór Michała nie jest super nowoczesny, ale kto powiedział, że wszystko musi być nowoczesne? Czasami warto wracać do tego, co było. Wręcz obecnie jest nawet taka moda na retro. Zresztą piosenki „Grateful” nie określiłbym jako supernowoczesnej, też… 🙂 . Taka kołysanka… No dobra, było, minęło… 🙂 Panią Edytę zapraszamy w następnych latach, najlepiej z czymś w stylu „Your High”!