I nadszedł ten czas. Na scenie hali miejskiej w Wiedniu po raz pierwszy zaprezentowała się reprezentantka Polski, Monika Kuszyńska. Jaki pomysł na zaprezentowanie swojej konkursowej propozycji In the Name of Love ma artystka?Monika Kuszyńska do ostatniej chwili nie zdradzała, jak będzie wyglądała jej konkursowa prezentacja. Wreszcie nadszedł czas na pierwszy występ na scenie, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć, jak nasza propozycja zostanie pokazana w obrazku, a także, jakie reakcje wywoła w centrum prasowym.

Na scenie Monice towarzyszy mąż, Kuba Raczyński, który pojawia się za fortepianem, oraz ubrany na kremowo trzyosobowy chórek, w skład którego wchodzą Aleksandra Tabiszewska, Natalia Bajak i Jan Radwan, który wystąpił już na eurowizyjnej scenie w 2009 roku podczas prezentacji Lidii Kopanii. Występ zaczyna najazd kamery na Raczyńskiego, Monika występuje w białej sukni z długim trenem (zasłaniającym wózek) kreacji projektu swojej siostry, Marty Kuszyńskiej. W tle widzimy różowe wizualizacje, w tym drzewa oraz chusty. Na ekranach skierowanych do publiczności puszczony są fragmenty oficjalnego teledysku, na których widać artystkę za czasów przed tragicznym wypadkiem, jakiemu uległa w 2006 roku. Końcówka piosenki została wzmocniona różowymi światłami i świetną pracą kamer. Bardzo ładny w obrazku występ. Wbrew zapowiedziom, Monika NIE śpiewa fragmentu po polsku, wokalnie jest bardzo dobrze, z każdą próbą Monika nabiera pewności siebie. Wokalizy na końcu występu brzmią urzekająco, świetnie zgrywają się z chórkiem. Na koniec występu Monika (prawdopodobnie) wyśle buziaka w stronę kamery. Występy zostały nagrodzone brawami z centrum prasowego, wielu dziennikarzy gratulowało nam prezentacji.

I tak minął czwarty dzień prób. Uczestnicy z drugiej części drugiego półfinału zaprezentowali się na scenie po raz pierwszy, dzięki czemu poznaliśmy konkursowe prezentacje wszystkich półfinalistów tegorocznego, 60. Konkursu Piosenki Eurowizji. Już jutro odbędzie się druga próba wszystkich uczestników pierwszej rundy półfinałowej, podczas której ponownie będziemy mogli podziwiać występy m.in. Armenii, Belgii, Grecji, Finlandii, Białorusi, Rosji i Gruzji.

W celu przeczytania relacji z pierwszej części koncertu zapraszamy tutaj, natomiast po opis występów z drugiej części zachęcamy do zajrzenia tutaj.

Bądźcie na bieżąco i śledźcie naszą stronę oraz fanpage’a w celu zdobycia najświeższych informacji prosto z centrum prasowego!

(fot. Maciej Mazański, eurowizja.org)

6 KOMENTARZE

  1. Bardzo pozytywnie odebrałem wczorajszą próbę Moniki (30-sekundowy fragment). Ale skoro rozległy się brawa w Centrum Prasowym, to dlaczego jej występ „został wyceniony” przez dziennikarzy tylko na 17 punktów ? To było przedostatnie miejsce w tej grupie, gorzej wypadła tylko Islandka, która uzbierała 10 punktów. Więc chyba jednak lepiej być ostrożnym co do szans Polski na udział w finale. Wolę się miło rozczarować.

  2. Pieknie, ale moze nie starczyc na final. Cos w stylu Humperdinka, z klasą, ale staroswieckie. Trzeba wiec sie przygotowac na solidne miejsce w polfinale. Zresztą, tu nie chodzi aby wygrac, czy tez za kazdą cene wejsc do finalu. Wazne jest zaprezentowac to co sie chce. No i Kuszynska prezentuje to co chce, to co ma do przekazania. I fajnie.