Rami Talmid, izraelski wokalista i kompozytor z Tel Awiwu jest autorem faworyzowanej przez wielu kompozycji „Same Heart”, którą w Kopenhadze wykona Mei Finegold. Eurowizja.org miała okazję zapytać artystę o wszystko to, co związane jest ze zbliżającą się Eurowizją oraz o historię powstania utworu.

Już niecały miesiąc pozostał do 59. Konkursu Piosenki Eurowizji w Kopenhadze. Atmosfera wokół wydarzenia jest na tyle gorąca, że fani prześcigają się w prezentowaniu swoich opinii i osobistych rankingów dotyczących tegorocznej stawki. Faworyci są różni, gdyż poziom tym razem jest wyjątkowo wyrównany. Nie sposób jednak nie zauważyć kilku krajów, które powtarzają się w niemalże każdym fanowskim notowaniu ulubionych piosenek – wśród nich jest m.in. propozycja z Izraela, czyli utwór „Same heart” w wykonaniu Mei Finegold, którego autorem jest Rami Talmid. Właśnie z tym utalentowanym i wszechstronnym kompozytorem redakcja serwisu eurowizja.org ma przyjemność rozmawiać. Sprawdźcie sami co powiedział nam Rami!

Kamil Justyniarski (EUROWIZJA.ORG): Witaj Rami! Na samym początku serdecznie gratuluję Twojego sukcesu w preselekcjach KDAM Eurovision! Przejdźmy jednak do ważnej kwestii – otóż izraelska piosenka „Same heart” wydaje się być jedną z faworytek tegorocznego konkursu Eurowizji – europejscy fani pokochali utwór od pierwszego przesłuchania. Chciałbym się dowiedzieć kiedy dokładnie stworzyłeś konkursową kompozycję i co było powodem do jej napisania.

Rami Talmid: Witam! Otóż piosenkę skomponowałem za pomocą gitary w swoim domu w Tel Awiwie, czyli tam gdzie powstaje większość moich utworów. Tak naprawdę czuję, że powstała ona sama z siebie, ze względu na silne znaczenie całego tekstu – każdy akord prowadził kolejny i tak to się stało. Właściwie nie wprowadziłem żadnych zmian do utworu od dnia jego stworzenia aż do momentu, w którym mogliście go usłyszeć. „Same heart” zostało napisane na bazie osobistej historii mojej przyjaciółki. Nie mógłbym pominąć takiego nasilenia bólu jaki czuła ona, kiedy opowiadała mi o swoich przeżyciach – zaraz po tym napisałem zarówno muzykę, jak i tekst utworu.

W izraelskich preselekcjach KDAM Eurovision 2014 rywalizowały ze sobą 3 utwory, jednak od samego początku wszystkie internetowe głosowania i rankingi fanowskie zdominowane były przez Twoją kompozycję, „Same heart„. Czy wierzyłeś w ostateczny sukces?

Rami: Kiedy po raz pierwszy posłuchałem pozostałych utworów byłem początkowo nieco przestraszony ze względu na fakt, że były one bardzo dobre! Ale „Same heart” jest dla mnie czymś innym, ponieważ znam dobrze każdy moment tej historii, każde słowo, które wypowiadane jest w tekście piosenki – to wszystko jest dla mnie za każdym razem ekscytujące. Wierzyłem w swoją piosenkę od dnia, w którym ją stworzyłem. A teraz wierzę, że ta cała prawda dosięgnie również innych słuchaczy, bez względu na ich rasę, religię czy narodowość.

Czy od początku wiedziałeś, że tworzony przez Ciebie utwór „Same heart” będzie zaśpiewany przez Mei Finegold? Czy to kompozycja, która pasuje akurat do tej artystki? Jeśli tak, to co jest mocną stroną piosenkarki w jej podejściu do interpretacji Twojego utworu?

Rami: Mei jest niezwykłą artystką i wokalistką i właściwie nie widzę nikogo innego, kto mógłby być wykonawcą piosenki „Same heart„. Kiedy dowiedziałem się, że jest ona jedną z kandydatek do reprezentowania Izraela, byłem przekonany, że to ona musi wykonać mój utwór. Silna, emocjonalna, niezależna i prawdziwa – taka jest Mei. A przecież kosztuje wiele odwagi by stanąć twarzą w twarz z własnymi lękami i, co więcej,  potrzeba niewyobrażalnej mocy by wyrosnąć z nich, pozostając silnym.

Póki co nie mieliśmy jeszcze okazji zobaczyć i usłyszeć Mei Finegold wykonującej swoją konkursową piosenkę na żywo (stało się to dopiero kilka dni temu, po przeprowadzeniu wywiadu – przyp. redaktora). Czy Ty miałeś taką sposobność? Czego europejska widownia może spodziewać się po wokalistce na scenie Konkursu Piosenki Eurowizji?

Rami: Ja również nie widziałem występu na żywo, lecz wynika to z faktu, że Mei traktuje całe przedsięwzięcie bardzo poważnie i bycie mniej niż perfekcyjną jest dla niej nie do zaakceptowania. Jednak występ na żywo będzie miał miejsce niebawem i jestem przekonany, że wszyscy będą z niego zadowoleni i szczerze poruszeni.

Chciałbym Cię spytać , czy pojawisz się w Kopenhadze jako członek ekipy izraelskiej i będziesz towarzyszył Mei Finegold w ostatecznych przygotowaniach do konkursu, jak i podczas jego trwania.

Rami: Oczywiście, że będę tam jako część zespołu – to dla mnie wielkie uznanie, a poza tym mam niewiarygodny szacunek do faktu reprezentowania Izraela jako wokalista/autor izraelskiej piosenki na Eurowizję 2014. Nie wezmę jednak czynnego udziału w występie, Mei jest wystarczająco wspaniała by zrobić to sama.

Jaka jest reakcja izraelskiej widowni na zwycięstwo piosenki „Same heart” w finale narodowym? Czy utwór jest promowany przez lokalne stacje radiowe i telewizyjne w Izraelu? Czy jeśli przyjechałbym do Tel Awiwu czy Jerozolimy istnieje szansa, że usłyszę Twoją piosenkę, idąc ulicą?

Rami: W tym roku bardziej niż kiedykolwiek indziej izraelska piosenka skupia na sobie ogromną uwagę lokalnych stacji radiowych i telewizyjnych. Osobiście sądzę, że „Same heart” przyniesie Eurowizję przed izraelską widownię.  Bez względu na konkurs, Izraelczycy twierdzą, że utwór brzmi międzynarodowo i wyjątkowo jakościowo.

Porozmawiajmy wreszcie o Twojej muzycznej karierze. Czy piosenka „Same heart” jest Twoim pierwszym wielkim projektem artystycznym? A może wręcz przeciwnie – być może miałeś już wcześniej doświadczenie w biznesie muzycznym?

Rami: Same heart” jest pierwszą piosenką, którą napisałem dla innego artysty niż ja sam. Jako piosenkarz kocham komponowanie utworów dla siebie samego, ale nie uważam by tworzenie dla innych było czymś mniej honorowym – to coś innego, lecz ma w sobie równie dużo wspaniałości.  Za każdym razem kiedy słyszę Mei Finegold podczas śpiewania czuję się jakbym to ja wykonywał utwór za pomocą jej głosu. Wierzę, że póki co wszystko to jest tylko początkiem, ponieważ mam już kilka kolejnych numerów nadających się na bycie hitami. Wszystko zależy tylko od znalezienia odpowiednich wokalistów.

Jaki rodzaj muzyki tworzysz? Kto jest Twoją muzyczną inspiracją z Izraela, a kto z przemysłu międzynarodowego?

Rami: Tworzę muzyką, która w zasadzie pochodzi ze wszystkich doświadczeń przez jakie przeszedłem i w które wierzę – to pozwala na stworzenie unikalnych tekstów i brzmień. Moimi izraelskimi inspiracjami są Eviatr Banai, Ivri Lider, Ohad Hitman i wielu innych twórców, których muzyka mnie dotyka. Słucham również dużej ilości międzynarodowej muzyki – kocham Alanis Morissete, Beyonce, Steive Wonder, Ray Charles, Nina Simon itd.

Byłoby dla mnie bardzo wartościowe poznać Twoją opinię na temat definicji dobrej piosenki i jej charakterystyki.  Jesteś kompozytorem – jaki typ utworu ma szansę na sukces, np. ten komercyjny? Czy kompozycja „Same heart” ma szansę na Grand Prix Konkursu Piosenki Eurowizji?

Rami: Kiedy powstaje dobra piosenka, po prostu to wiesz! Musi ona dotyczyć prawdy, w którą sam wierzysz i która związana jest także z Tobą. Kiedy tworzysz w swojej głowie obraz za pomocą słów czy muzyki, wiesz wtedy, że jest to zwycięskie dzieło. To właśnie czuję, kiedy myślę o „Same heart” – słyszałem ten utwór więcej niż milion razy od kiedy powstał i za każdym razem, na każdej scenie dotyka mnie on i ekscytuje. Dla mnie jest on zwycięzcą i zostawiając politykę na boku, jest to bez wątpienia jeden z najlepszych konkursowych utworów tego roku.

Moje ostanie pytanie jest związane z moim krajem, Polską. Chciałbym wiedzieć czy miałeś okazję poznać twórczość któregoś z polskich wokalistów, kompozytorów czy tekściarzy? Jaka jest w ogóle Twoja pierwsza myśl kiedy myślisz o Polsce?

Rami: Przyznam, że nie jestem obeznany z żadnym gatunkiem w polskiej muzyce. Inaczej jest jednak z Waszą piosenką konkursową, którą znam i która przysporzyła mi dużo radości.  Oczywiście życzę wszystkim eurowizyjnym piosenkom z tego roku powodzenia – niech Eurovision Song Contest jednoczy nas wszystkich każdego roku. W końcu chodzi o muzykę!

Jestem bardzo wdzięczny za Twój czas, który poświęciłeś na tę rozmowę. Zarówno osobiście, jak i z całą redakcją serwisu życzę Ci oraz całej Waszej ekipie, na czele z Mei Finegold sukcesu w Kopenhadze. Kto wie, być może za rok zobaczymy się w Izraelu :).

Rami: Bardzo dziękuję za wywiad. Wszystkiego dobrego dla Was! Pozdrawiam!

Jako ciekawostkę, prezentujemy Wam jedno z pierwszych i bardzo świeżych wykonań piosenki „Same heart” na żywo. Miało to miejsce kilka dni temu w jednym z izraelskich klubów. Konwencja nagrania jest bardzo niekonwencjonalna, sami przyznajcie 🙂

 

Rozmawiał Kamil Justyniarski

Na zdjęciu: Rami Talmid, izraelski wokalista i kompozytor (fot. z autoryzowanego zbioru artysty)

1 KOMENTARZ

  1. Przyznaję :). Widziałem też już inne nagranie, z innej perspektywy, pewnie z tej samej imprezy, ale chyba jakieś inne wykonanie. Ogólnie to Mei jest naprawdę niezła na żywo! Na pewno jest to jedna z bardziej zauważalnych piosenek w tym roku… i ma szanse na bardzo dobry wynik w finale… no bo wejście do finału to raczej formalność :).