Reprezentująca Niemcy Lena, zwyciężczyni Konkursu Piosenki Eurowizji w 2010 roku.

Niemcy w Konkursie Piosenki Eurowizji odnosili wielkie sukcesy, i spektakularne porażki. Dziś, w Dzień Jedności Niemiec, czyli w jedno z najważniejszych narodowych świąt tego kraju, przypominamy te najlepsze i najciekawsze występy. Odpowiadamy na pytanie, dlaczego kochamy naszych sąsiadów na Eurowizji.

Telewizja niemiecka jest jednym z nadawców należących do tzw. Wielkiej Piątki (wraz ze stacjami z Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i Włoch), które mają zapewnione miejsce w finale dzięki wpłacaniu największych składek finansowych na rzecz organizacji konkursu. Jednak jest to również kraj, który jest obecny w Konkursie Piosenki Eurowizji od samego początku. Niemcy zadebiutowali w 1956 podczas konkursu w Lugano. Wtedy jeszcze państwo brało udział jako Republika Federalna Niemiec. Po zjednoczeniu kraju, w 1990 roku, nie za wiele razy mogliśmy usłyszeć Germany, 12 points.

Kto zapisał się na kartach historii? Zebraliśmy dla Was czwórkę najlepszych (według widzów i jury konkursu) artystów:

1.  Nicole 

Zwyciężczyni 27. Konkursu Piosenki Eurowizji (1982) z piosenką Ein bißchen Frieden. Pierwsze i długo wyczekiwane zwycięstwo Niemiec. Podczas finału w Harrogate (Wielka Brytania), wokalistka usłyszała magiczne 12 points aż 10 razy, zdobywając 161 punktów. Dzięki temu rok później konkurs odbył się w Monachium.

2. Lena

Drugie spektakularne, i jak dotąd ostatnie, zwycięstwo Niemiec. Podczas konkursu w 2010 roku w Oslo, triumfuje młodziutka wokalistka, Lena. Cała Europa zakochała się w debiutantce z Hannoweru i jej piosence Satellite. Singiel stał się pierwszą od 1998 roku zwycięską eurowizyjną piosenką, której udało się odnieść międzynarodowy sukces. Dotarł do pierwszego miejsca list przebojów w sześciu europejskich krajach, a liczba wyświetleń w serwisie Youtube przekroczyła 50 milionów. Rok później artystka wystartowała w Konkursie Piosenki Eurowizji po raz drugi. Utwór Taken By a Stranger zajął dziesiąte miejsce w finałowym rankingu. Sama Lena dalej odnosi ogromne sukcesy i pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich artystek.

3. Zespół Wind

Rok 1985 to debiut niemieckiego zespołu Wind w Konkursie Piosenki Eurowizji. Chwila nieuwagi, a tu sukces. Drugie miejsce z utworem Für Alle, i to 3 lata po historycznym zwycięstwie Nicole, zaostrzyło apetyt niemieckich fanów. Dwa lata późnej zespół powrócił na eurowizyjną scenę i znów otarł się o wygraną. Tym razem z piosenką Laß die Sonne in Dein Herz zakończył rywalizację z 140 punktami, przegrywając jedynie z Johnnym Loganem i jego kompozycją Hold Me Now. Jak to mówią: do trzech razy sztuka. Niestety trzeci start zespołu w 1992 roku nie przyniósł upragnionego zwycięstwa. Zespół uplasował się dopiero na 16. pozycji, po wykonaniu utworu Träume sind für alle da. 

4. Katja Ebstein

Urodzona we Wrocławiu, trzykrotna reprezentantka Niemiec – w latach 1970, 1971 oraz 1980. Za każdym razem na podium, jale ani razu nie udało jej się sięgnąć po główną nagrodę. Dwa trzecie miejsca i jedno drugie pozwalają jednak zapisać się jej złotymi zgłoskami na kartach historii Eurowizji jako jednej z najbardziej docenionych niemieckich artystek. 

Niemcy mieli za sobą nie tylko tłuste lata. Kraj uplasował się aż siedmiokrotnie na ostatnim miejscu: w 1964, 1965, 1974,1995, 2005, 2015 oraz 2016.

Ale za co tak naprawdę kochamy ten kraj? Za ryzykowne i charakterystyczne występy? Prawdopodobnie tak! Sprawdźcie zatem kilka najciekawszych występów tego kraju na Eurowizji:

Swingiem do Europy

Niemcy w Konkursie Piosenki Eurowizji mogły pochwalić się zarówno zapamiętanymi występami, jak i takimi, o jakich z chęcią chcielibyśmy zapomnieć. Do wartych uwagi możemy zaliczyć kolaborację Alexa C i Oscara Loya. Niemiecki DJ, mający na swoim koncie współpracę z takimi sławami jak Tom Jones i Sarah Brightman, oraz młody wokalista ze Stanów Zjednoczonych postanowili wytańczyć sobie drogę na szczyt utworem Miss Kiss Kiss Bang. Chociaż sami nie tańczyli aż zanadto, na scenie wspierała ich światowa sława – uprawiająca burleskę Dita von Tesse. Jej obecność w trakcie występu na pewno przełożyła się na jego atrakcyjność, ale niestety okazało się to zbyt mało. Europejska publiczność nie dała się porwać w świat swingu i trio zajęło tylko 20. miejsce z dorobkiem 35 punktów.

Kontakt z publicznością nabiera nowego wymiaru

W roku 1998 w Birmingham reprezentantem kraju został. może nie najprzystojniejszy, ale za to żywiołowy i charakterystyczny. Guildo Horn. Jego występ należy do jednych z najbardziej nietypowych w niemieckiej historii eurowizyjnej. W wielkich butach na koturnie artysta pokonywał nie tylko bariery fizycznego kontaktu z publicznością, (na co reagowano mało entuzjastycznie). Wspinał się również na balustrady, biegał po scenie i sprawiał wrażenie, jakby kofeina była obecna w wielu momentach jego życia. Koniec końców jego występ spodobał się na tyle, aby w finałowym koncercie uplasować się na siódmej pozycji.

Azjatycki tyran nie straszny Europie

Chociaż Niemcy w swojej historii nie mieli zbyt wiele styczności z kulturą i historią dalekiego wschodu, utwór formacji Dschinghis Khan o tym samym tytule, inspirowany postacią mongolskiego władcy, na stałe wpisał się w kanon utworów eurowizyjnych. Dzięki energicznej choreografii i dopracowanym kostiumom artystom, Steve’owi Benderowi, Wolfgangowi Heichel, Leslie Mandoki, Edinie Pop, Louisowi Potgieterowi i Henriette Strobel, udało się wyśpiewać w 1979 roku bardzo dobrą czwarta lokatę. Grupa została stworzona przez weterana Eurowizji, powracającego chętnie do konkursowej rywalizacji w różnych formach, Ralpha Siegela. Po zakończeniu konkursu grupa nagrała jeszcze kilka utworów m.in. wydaną specjalnie na Mistrzostwa świata w piłce nożnej  w 1986 roku piosenkę Mexico. Po mundialu członkowie Dschinghis Khan zakończyli współpracę. Wcześniej jednak wspólnie wzięli udział w niemieckich preselekcjach do Eurowizji 1986 z utworem Wir gehör’n zusammen.

Przygotowanie artykułu: Maria Baładżanow, Karol Bołotin