Niemiecki nadawca NDR opublikował nazwiska 7 artystów, którzy powalczą o bilet do Kopenhagi. Wśród nich są m.in. The Basseballs oraz Oceana.

Telewizja NDR już wcześniej zapowiadała, że uczyni z preselekcji do Eurowizji wielkie wydarzenie, wzorując się na szwedzkim Melodifestivalen. W zeszłym roku sukces odniósł format  Unser Song Fur… i w tym roku zostanie on powtórzony. Zmiana w Niemczech pojawiła się od wygranej w 2010 roku, kiedy to moment wręczenia nagrody Lenie (pomimo późnej pory) oglądało w Niemczech ponad 20 milionów osób, co kazało spojrzeć nadawcy na Eurowizję pod kątem jej olbrzymiego potencjału. Lenomania zapanowała w Niemczech do tego stopnia, że kraj ten zdecydował się wysłać laureatkę w rok później ponownie. Po zwycięstwie i dwóch z rzędu miejscach w top 10 znacznie wzrosło zainteresowanie konkursem wśród popularnych niemieckich artystów. W zeszłym roku mieliśmy europejską gwiazdę muzyki dance, Cascadę, a w tym roku możliwe, że reprezentantem Niemiec zostanie Oceana. 

Preselekcje niemieckie zbierają spore zainteresowanie w mediach za Odrą. Do tej pory ujawniono 7 nazwisk, wciąż czekamy jednak na ostatniego artystę. Oddzielając go od reszty muzyków konkursowej stawki pozwala spekulować, że może to być  bardzo popularna gwiazda. 13 marca każdy z wokalistów wykona w czasie koncertu preselekcyjnego po 2 utwory. Na wybór kandydatów do koncertu selekcyjnego wpływ miał komitet stworzony z przedstawicieli nadawcy publicznego Niemiec, telewizji NDR, firmy Brainpool zajmującej się produkcjami telewizyjnymi oraz przedsiębiorstw przemysłu fonograficznego.

Poniżej predstawiamy niemieckich kandydatów:

  • Das Gezeichnete Ich
  • Madeline Juno
  • MarieMarie
  • Oceana
  • Santiano
  • The Baseballs
  • Unheilig

Na szczególną uwagę zasługuje zespół The Basseballs, którego covery znanych piosenek w stylu rock & rollowym zwojowały całą Europę. Albumy grupy zdobyły uznanie na całym kontynencie, w wielu krajach zdobywając pierwsze miejsce. Płyty The Basseballs były pokryte platyną (lub nawet potrójną platyną) bądź złotem w Niemczech, Finlandii, Holandii, Norwegii, Szwecji, Szwajcarii, czy Austrii. Zespół otrzymał też kilka prestiżowych nagród, między innymi EMMA Awards, ECHO Awards, EBBA Awards.

Wśród zakwalifikowanych zespołów jest też Oceana, która łączy w swej stylistyce reggae, pop, funk, soul i hip hop. Jej kawałki Cry Cry  Endless Summer szczytowały na polskich listach przebojów. Oceana promowała Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Utwór promujący Euro 2012 zyskał na Youtubie prawie 80 milionów wyświetleń.

Choć Polacy szczególnie kojarzą Oceanę i The Basseballs to należy podkreślić, że pozostali artyści są równie rozpoznawalni za naszą granicą. Ostatie 2 albumy Unheilig oraz Santiano zdobywały pierwsze miejsce w Nimeczech.
Źródło: esctoday.com

5 KOMENTARZE

  1. Generalnie to mam nadzieję, że pojawi się też jakaś piosenka po niemiecku… no co… mi się podoba ten język…:). Wątpię, aby Oceana zaśpiewała po niemiecku:) (chociaż…?:)), ale co do reszty, to nie wiadomo. No i ten ósmy wykonawca, wielka niespodzianka, ciekawe, kto to będzie… może np. Blümchen?:).

    • Ja też jestem ciekawy niemieckich propozycji na ESC, jak co roku zresztą. Bardzo lubię niemiecką muzykę, ogólnie (ze względu na jej jakość, ale także ze względu na powiązania rodzinne… jakie to eurowizyjne:)).

      Ciekawe, co zaprezentuje Oceana… mam nadzieję, że będą to co najmniej tak samo dobre piosenki, jak piłkarska „Endless summer” (ach, nieźle się przy tym bawiło podczas Euro i potem też:)) czy inne z jej twórczości.

      The Baseballs… ich piosenka również może być bardzo ciekawa… no i na pewno wyróżniałaby się na tle Eurowizji:). Zresztą, w ogóle jestem ciekawy niemieckich piosenek i nie mogę się ich doczekać.

      Cascadę również lubię, tylko, że w tym roku średnio wyszło to jej na żywo:).

      A tak jeszcze a propos tego, co napisałeś panie K-Jay o metamorfozie eurowizyjnej… Niemcy na pewno przeszły metamorfozę eurowizyjną:), ale również i wcześniej mieli dobre piosenki. Kwestia sposobu wyboru utworu, wiadomo. Niezłą metamorfozę eurowizyjną przeszły również ostatnio Węgry, z kraju niezbyt zainteresowanego Eurowizją na kraj nią zafascynowaną.

      Oby Polska również kiedyś przeszła taką eurowizyjną metamorfozę:). Czy to możliwe na rok 2014? Hmmm…:). Oby. Oby to był chociażby dobry początek.