Skandalem zakończyła się kolejna runda litewskich selekcji. Telewizja LRT postanowiła obniżyć liczbę głosów oddanych ma jednego z uczestników po wykryciu oszustwa z jego strony. 

Martynas Kavaliauskas w nieprzyjemnych okolicznościach zakończył swoją przygodę z selekcjami. Telewizja LRT dowiedziała się o manipulacji głosami ze strony tego uczestnika i postanowiła podjąć kroki. W sobotę w trakcie show nie ogłoszono tradycyjnie kto odpada, mimo że według punktacji powinien to być Vaidas Baumila. Po przyjrzeniu się głosowaniu publiczności okazało się, że operator sieci komórkowej podwyższał ilość oddanych na Martynasa głosów. Postanowiono obniżyć ich liczbę z 1,332 do 655, co poskutkowało ostatnim miejscem u widzów, a w dalszej kolejności z wyeliminowaniem Martynasa z selekcji.

Telewizja LRT pokazała że na Litwie nie ma miejsca dla kombinacji z głosami telewidzów. Czy tak będzie też w trakcie Konkursu Piosenki Eurowizji w maju? Przypomnijmy że w ubiegłym roku do sieci wyciekło nagranie które miało demaskować kupowanie głosów litewskich przez nadawce azerskiego. Miejmy nadzieje że nasi sąsiedzi nauczyli się czegoś z tych sytuacji i nie będziemy już nigdy więcej słyszeć o nieważnych głosach w tym nadbałtyckim państwie.

Jeszcze dziś powinniśmy dowiedzieć się które dwie kolejne piosenki zostały wyeliminowane drogą internetową. Na ten moment w rywalizacji pozostało 10 utworów. Finał na Litwie zaplanowano na 1 marca.