Paula i Ovi nie muszą się promować – wszyscy znają ich z Oslo. Mimo to duet robi wszystko co może, by przekonać do siebie jak największą rzeszę fanów.

Chociaż nie wygrali televotingu preselekcji, bo przegrali z Mirelą Vaidą Boureanu, popularną prezenterką talk-show, która za głosy rozdawała zegarki (ponoć), to jednak dzięki wsparciu jurorów Paula i Ovi zdołali wygrać finał narodowyi bilet do Kopenhagi. Są w ten sposób pierwszą reprezentacją Rumunii, która bronić będzie barw swojego kraju dwa razy. Co ciekawe, w preselekcjach europejskich brało udział sporo byłych reprezentantów (w tym np. Helena Paparizou) ale tylko duet z Rumunii otrzymał od swojego narodu drugą szansę. To zobowiązuje, dlatego Paula i Ovi starają się jak najlepiej przygotować do ponownego startu w konkursie, zwłaszcza, że przed nimi nie lada wyzwanie – osiągnąć lepszy rezultat niż w 2010 roku, kiedy wywalczyli najniższe miejsce na podium.

Ich „Miracle” prowadzi w wielu rankingach popularności, zwłaszcza tam, gdzie pod uwagę brane są tylko piosenki z II półfinału. Prawdopodobnie dlatego EBU i DR postanowiły przyznać Rumunii ostatnią pozycję startową w grupie, bo na występ ognistegu duetu na pewno każdy będzie czekał. Na razie nie wiemy, jak wyglądać będzie występ eurowizyjny i czy wykorzystane zostaną ekrany użyte podczas preselekcji.

Aby lepiej zareklamować „Miracle”, Paula i Ovi zdecydowali się wykonać ten utwór w wersji folkowej. Ich występ wraz z Orkiestrą Trębaczy obejrzeć można poniżej:

Poza tym powstała też wersja akustyczna, a w teledysku do niej możemy obejrzeć „udawany” dwustronny fortepian, wykorzystany podczas Eurowizji 2010:

Paula i Ovi wystąpią 13 kwietnia podczas London Eurovision Party 2014, gdzie spotkają się m.in. z Donatanem i Cleo. Na razie nie wiadomo, czy duet pojawi się również podczas holenderskiego „Eurovision in Concert”.

Źródło: YouTube, ESCkaz, inf. własne, fot.: Eurovision.tv

 

 

3 KOMENTARZE

  1. Ciekawe są te dodatkowe wersje „Miracle”, ale mi i tak najbardziej podoba się ta podstawowa, eurowizyjna. Może to kwestia przyzwyczajenia, a może po prostu ta piosenka ma taki rytm, że najbardziej pasuje właśnie, aby była szybka :). Na pewno będzie to jedna z moich ulubionych tegorocznych piosenek, smsa nie wykluczam.