W niedzielę na Cyprze wyemitowano pierwszy odcinek show Eurovision Song Project. Udział w zmaganiach wzięło 9 kandydatów, jednak tylko najlepsza 4 została przez komisję dopuszczona do dalszych zmagań. Komu się poszczęściło? 

Zgodnie z zasadami selekcji, każdy kandydat na scenie wykonał fragment zgłoszonego utworu oraz dowolnie wybraną piosenkę. Komisja w składzie Alex Panayi (Cypr 1995 i 2000), Despina Olympiou (Cypr 2013), Elena Patroklou (Cypr 1991) i Tasos Trifonos oceniała uczestników, przyznając głos na tak lub nie. Minimum 3 pozytywne noty gwarantowały przejście do dalszego etapu selekcji.

Szczęśliwcami po tej rundzie zostali: Eva Diva z Come and fight for freedom (4 głosy na tak), Emily Charalampous z Right in (także 4 pozytywne noty), Iosif Charalampous z I wanna dance i Maria Evangelou ze Still. To oni zmierzą się w kolejnej rundzie nazwanej Eurochallange, w której miejsce zajmie jedynie 20 najlepszych kandydatów.

Przy okazji warto wspomnieć, że uczestnicy, którzy pożegnali się z możliwością reprezentowania Cypru w Wiedniu, złamali regulamin selekcji, gdyż przed emisją wcześniej nagranego odcinka publikowali na portalu społecznościowym swój wynik i dzielili się informacją o porażce.

Najbliższe zmagania w tę niedzielę. Kto tym razem zachwyci, a kto nie zdobędzie uznania jury?

https://www.youtube.com/watch?v=F9Kp-IzPJaM

Źrodło: esctoday.com, dziennik-eurowizyjny.blog.pl, inf. własne
Fot. eurovisionireland.com

Poprzedni artykułRosyjskie spekulacje
Następny artykułIzrael wybiera reprezentanta!
Konrad Szczęsny
Jestem absolwentem warszawskiej polonistyki, na co dzień związanym z polskim show-biznesem. Prywatnie jestem sympatykiem Konkursu Piosenki Eurowizji, który oglądam od 2005 roku, choć pierwszą transmisję śledziłem już w 1994 r. (pamiętam występ Edyty Górniak). 10 lat później usiadłem przed telewizorem, oglądając Eurowizję w Stambule i tak zaczęła się moja przygoda z konkursem już jako bardziej świadomego widza. Swego czasu związany byłem z Dziennikiem Eurowizyjnym. Moją ulubioną polską piosenką eurowizyjną jest ta zaprezentowana w Oslo w 1996 r. przez Kasię Kowalską, czyli utwór "Chcę znać swój grzech". W redakcji opiekuję się Francją i Grecją, wcześniej była to jeszcze Belgia, Cypr oraz Czechy.