Telewizja RTV SLO przygotowuje skład preselekcji słoweńskich, a portal Evrovizija.si zapytał swoich czytelników, kogo najchętniej widzieliby w stawce EMA 2014.

Nadawca słoweński potwierdził organizację preselekcji narodowych EMA 2014, podczas których reprezentanta wybiorą wyłącznie widzowie. Nie będzie jednak otwartego konkursu, a telewizja sama wskaże kompozytorów i wykonawców, którzy przygotują piosenki na finał zaplanowany 8 marca. Portal Evrovizija.si zapytał swoich czytelników kogo najchętniej widzieliby w konkursowej stawce, a kto nie powinien się tam znaleźć. Wyniki są dość ciekawe.

Na liście najbardziej pożądanych znalazła się Nuša Derenda, reprezentantka kraju z 2001 roku (też w Kopenhadze zresztą). O ile Polakom stolica Danii kojarzy się z futrem i klęską Piaska, o tyle Słoweńcy mają co wspominać – to właśnie tam zajęli 7. miejsce, najlepszy rezultat w historii (powtórka z 1995 roku). Nie dziwi się fakt, że Derendę chętnie widziano by ponownie w roli reprezentantki kraju, zwłaszcza, że już rok temu wokalistka miała ponoć otrzymać ofertę wyjazdu na ESC. Sporo czytelników zagłosowało też na innych reprezentantów – Maję Keuc (13. miejsce w 2011), Omara Nabera (2005) czy Reginę (1996). Nie brak również wokalistek znanych z preselekcji, jak np. April, Niki Zorjan, Alyi, Niny Pušlar czy Mancy Špik.

Na przeciwległym biegunie znalazła się laureatka 2. miejsca w preselekcjach 2006 i zwyciężczyni OGAE 2nd Chance – Saška Lendero. To ona przewodzi grupie wokalistów, których czytelnicy zdecydowanie nie chcieliby widzieć podczas tegorocznych selekcji. Towarzyszą jej m.in. grupa Langa czy Brigita Šuler. April i Nika Zorjan zdobyły sporo głosów zarówno na „Tak” jak i na „Nie”.

Kto ostatecznie znajdzie się w stawce finalistów preselekcji? Dowiemy się wkrótce!

Źródło: Evrovizija.si, fot. Alesh Maatka (po lewej Derenda, po prawej Lendero)