Jacques Houdek stopniowo przekazuje nam coraz więcej informacji na temat swojego udziału w Eurowizji w barwach Chorwacji! Sprawdźmy, jak wyglądała jego droga ku konkursowej scenie.

Chorwacja zdecydowała – telewizja HRT poinformowała w piątek, że reprezentantem kraju będzie popularny wokalista Jacques Houdek, który wykona utwór My Friend będący częścią kampanii społecznej #beMyFriend, do której w Internecie przyłączyły się już m.in. Kaliopi (Macedonia 2012, 2016) i Marija Šeštić (Bośnia i Hercegowina 2007). Dziś ujawniono datę premiery piosenki – My Friend usłyszymy podczas audycji drugiego kanału chorwackiego radia HR 2 marca o godzinie 14:00. Co ciekawe, Jacques Houdek przygotowuje się do swojego eurowizyjnego występu już…od ośmiu miesięcy, dlatego jego prezentacja sceniczna będzie czymś, czego Chorwaci jeszcze na Eurowizji nie robili. Brzmi ciekawie, ale oczywiście szczegółów na razie nie poznamy. Wiemy, że wraz z Jacquesem na scenie pojawi się dwóch muzyków (skrzypce, wiolonczela) i trzyosobowy, bardzo silny, chórek.

Jacques Houdek to kolejny (po Claudii Faniello czy Kasi Moś) preselekcyjny weteran, który w końcu otrzymał prawo do reprezentowania Chorwacji podczas Konkursu Piosenki Eurowizji. Swoje pierwsze podejście miał już w 2002 roku, gdy wystartował w preselekcjach „Dora” z utworem Čarolija (Bajka). W głosowaniu jurorów, widzów i internautów zdobył jedynie 19 punktów, co dało mu 12. miejsce na 20 kandydatów. Został jednak zauważony przez Zdravka Šljivaca, który zaproponował mu współpracę twierdząc, że wokalista pokroju Jacquesa rodzi się raz na 300 lat.

Do preselekcyjnej rywalizacji powrócił już rok później – tym razem z piosenką Na krilima ljubavi (Na skrzydłach miłości), która jest jednym z jego największych przebojów. Zdobył 5. miejsce w półfinale i zakwalifikował się do finału selekcji, gdzie także zajął 5. miejsce, zdobywając 35 punktów od widzów.

Podczas Dory 2004 był już jednym z faworytów. Do Stambułu jechać chciał z piosenką Nema razloga (Nie ma przyczyny) z którą wygrał półfinał preselekcji i awansował do finału. W finale coś poszło jednak nie tak i telewidzowie przydzielili mu jedynie 55 punktów, co dało mu 4. miejsce i po raz trzeci Eurowizja przeszła mu koło nosa.

Jacques nie poddał się i już w 2005 roku ponownie przystąpił do walki o Eurowizję, tym razem startując w bardzo rozbudowanym formacie selekcji „Dora”. Uzbrojony w utwór Nepobjediva (Niezwyciężona) zdobył 8. miejsce w ćwierćfinale i 3. w półfinale co pozwoliło mu awansować do rundy finałowej. W głosowaniu widzów i jurorów wywalczył 18 punktów co nie wystarczyło by wygrać – ostatecznie zajął 4. miejsce, tak samo jak rok temu.

Zdawało się, że determinacja wokalisty wkrótce zostanie doceniona. W 2006 roku doszło do jego piątego startu w selekcjach „Dora”, tym razem z kompozycją Umrijeti s osmjehom (Umrzeć z uśmiechem). Do finału dostał się dzięki 6. miejscu w półfinale, co jeszcze nie zwiastowało klęski. W finale jurorzy i widzowie dali mu łącznie tylko 9 punktów i w efekcie Jacques znalazł się na 15. miejscu, czyli przedostatnim. To najgorszy rezultat Jacquesa w historii jego walki o Eurowizję.

Porażka z 2006 roku sprawiła, że Jacques wycofał się z walki o Eurowizję, jednak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Co ciekawe, chociaż był już doświadczony i popularny, wokalista zdecydował się wystartować w preselekcjach 2011, których celem miała być raczej rywalizacja mało znanych wykonawców, bo telewizja HRT chciała powtórzyć sukces Niemiec, które wystawiły Lenę Meyer-Landrut i zdobyły Grand Prix. Śpiewając covery, Jacques wygrał pierwszy odcinek, w drugim nie musiał startować, trzeci i czwarty przeszedł pomyślnie, w piątym wywalczył 2. miejsce i w półfinale zajął 1. miejsce zdobywając prawie 12 tys. głosów od widzów. Zgodnie z przygotowanym formatem, w finale rywalizował z dwoma innymi kandydatami, a każdy śpiewał trzy utwory napisane specjalnie na Eurowizję. Jurorzy zdecydowali, że w superfinale Jacques Houdek zmierzy się z Darią Kinzer i oboje śpiewać będą utwór Lahor, który Jacquesowi nie do końca pasował. Nie jest tajemnicą, że Houdek chciał jechać na Eurowizję z piosenką Stotinama godina, która została jednak przez jury odrzucona. Ostatecznie bilet do Dusseldorfu zdobyła nieznana w Chorwacji Daria Kinzer, pokonując popularnego Jacquesa różnicą prawie 4 tys. głosów. Może to i lepiej…Lahor to przecież Celebrate, którym Daria Kinzer skompromitowała się w Niemczech…

Sześć podejść – w tym dwie bolesne porażki, gdy zdobył przedostatnie miejsce i gdy przegrał z anonimową wokalistką, która nawet nie mówiła dobrze po chorwacku. To wystarczyło, by Jacques Houdek dał sobie spokój z Eurowizją, zresztą nie miał nawet możliwości ubiegania się o reprezentowanie Chorwacji, bo kraj wycofał się z rywalizacji na parę lat. W 2016 powrócił i to właśnie Houdek był pomysłodawcą wysłania do Sztokholmu Niny Kraljić, której był mentorem w programie „The Voice”. Teraz sam podjął się wyzwania – czy okaże się lepszy od swojej podopiecznej?

Źródło: Eurosong.hr, Wikipedia, National Finals Archive, fot.: Vecernji list