Znamy tytuł utworu Kaliopi. Czy przebije popularnością hit „Crno i Belo” z 2012 roku?

Reprezentantka Macedonii na ESC 2016 – Kaliopi – poinformowała wczoraj, że jej utwór do Sztokholmu nosi tytuł „Dona” i został skomponowany przez Romeo Grila. Tekst przygotowała sama wokalistka i będzie on w całości po macedońsku. Premiera piosenki ma nastąpić 7 marca o 20:15 podczas specjalnego programu przygotowanego przez telewizję MKRTV. Na razie nie znamy żadnych szczegółów dotyczących samej kompozycji.

Kaliopi będzie już po raz trzeci reprezentować Macedonię podczas Eurowizji. Za pierwszym razem nie do końca jej się to udało, gdyż w 1996 roku nie awansowała do finału ze specjalnej rundy eliminacyjnej. Utwór „Samo ti” zajął 26. miejsce, pokonując jedynie propozycje z Rosji, Izraela i Niemiec. Kaliopi zabrakło 13 punktów do awansu, a porażka sprawiła, że Macedonia tak naprawdę nie zadebiutowała na deskach Eurowizji w 1996 roku.

Drugie podejście było już zupełnie inne. Wokalistka została wybrana wewnętrznie w 2012 roku i sama mogła zdecydować, kto napisze dla niej utwór. Postawiła na byłego męża – Romeo Grila – który przygotował „Crno i Belo”, dzięki któremu Kaliopi mogła pokazać niezwykłą siłę swojego głosu. Piosenka szybko zyskała sympatię fanów konkursu, a podczas ESC w Baku zdobyła wyczekiwany awans do finału. Ostateczny rezultat to 13. miejsce i 71 punktów.

Źródło: Kaliopi, fot.: faktor.ba

1 KOMENTARZ

  1. W całości po macedońsku – Europo, bierz przykład! Zniesienie obowiązku śpiewania w ojczystym języku było wielkim błędem, gdyż Eurowizja zamiast prezentować różnorodność, stałą się zbyt jednolita. Gdyby artyści rzeczywiście korzystali z pełnej dowolności języka (jak w tym roku zrobiła Austria stawiając na nieurzędowy przecież w tym kraju francuski), to w porządku, ale skoro zazwyczaj „wybierają” angielski, chyba warto pomyśleć nad powrotem do starych sprawdzonych zasad.
    „Crno i Belo” to była wspaniała piosenka, oby teraz było nie gorzej.