Przed nami pierwsze eurowizyjne wielkie emocje! Już za kilkadziesiąt minut odbędzie się jurorska próba I półfinału tegorocznego Konkursu. To właśnie na podstawie dzisiejszych występów składy jurorskie przyznają swoje punkty, które w 50% zaważą na awansie poszczególnych krajów do finału. Trzymajcie kciuki za Kasię Moś i śledźcie naszą relację, która rozpocznie się około 21.

Przypomnijmy, że w I półfinale wezmą udział:

  1. Szwecja
  2. Gruzja
  3. Australia
  4. Albania
  5. Belgia
  6. Czarnogóra
  7. Finlandia
  8. Azerbejdżan
  9. Portugalia
  10. Grecja
  11. Polska
  12. Mołdawia
  13. Islandia
  14. Czechy
  15. Cypr
  16. Armenia
  17. Słowenia
  18. Łotwa

4 KOMENTARZE

  1. To straszne aby głosy jurorow polegały na probie.
    W epoce komputerow i szybkiego przesyłu informacji.
    Moze wstepne głosy powinny byc z proby jurorskiej, ale koncowe z faktycznego wystepu. Jesli ktos nie zdązy z głosami z faktycznego wystepu, to wtedy sie liczą głosy z jurorskiego – tak powino byc.

  2. Wydaje mi się, że odwrotnie do Michała Szpaka – Kasia Moś zyska punkty i uznanie w oczach panelu jurorów. Jednak to nie wystarczy do awansu. Moim zdaniem widzowie nie będą głosować na tę piosenkę, bo jest zwyczajnie nudna, poprawna, ale bez żadnego momentu kulminacyjnego. Aczkolwiek życzę naszej reprezentantce awansu. Cały półfinał wygra z pewnością Szwed, a i w finale będzie wysoko. Australia tak jak i Polska – swoją przygodę z Eurowizją zakończy w tym roku na półfinale.

    • A mi się właśnie wydaje, że Kasia Moś jeśli uda jej się choć trochę głosów od jury dostać to skończy lepiej niż Szpak, bo „polska diaspora” i tak zagłosuję na swoich obojętnie jaki chłam byśmy wystawili. W mojej opinii piosenka jest przeciętna, ale przynajmniej połowa eurowizyjnej stawki jest gorsza, więc nie ma co się martwić na wyrost.

      • no i okazało się, że miałeś rację. Aczkolwiek nie uważam, że rok temu to Polonia swoimi głosami wsadziła Szpaka na trzecie miejsce w finale. Póki co jeszcze daleko nam do Turków pod względem liczebności i mobilizacji. Zresztą, polskie dresy za granicą nie oglądają Eurowizji tylko Ligę Mistrzów.