Sergey Lazarev
Sergey Lazarev at NWJ2015, 13 August 2015, Author: Okras, licencja Creative Commons Attribution- Share Alike 4.0 International

Siergiej Łazariew po raz drugi wystąpi w barwach Rosji w Konkursie Piosenki Eurowizji. Nadawca publiczny naszych wschodnich sąsiadów właśnie ogłosił wielki powrót popularnego i lubianego artysty, który 1 kwietnia ukończy 36 lat.

Siergiej Łazariew (Sergey Lazarev) od jakiegoś czasu był typowany do miana reprezentanta Rosji w Tel Awiwie. On sam nie potwierdzał, ale też nie dementował plotek. W ostatnich dniach przyznał, że faktycznie prowadzone są z nim rozmowy na temat potencjalnego powrotu na Konkurs Piosenki Eurowizji. W czwartkowy wieczór potwierdzono, że ponownie zawalczy o wygraną konkursu.

Nad tegoroczną propozycją Siergieja Łazariewa pracował legendarny „dream team”, z którym piosenkarz pracował już podczas eurowizyjnej przygody w Sztokholmie. W związku z tym, że rosyjski nadawca publiczny po raz kolejny zdecydował się na piosenkę, którą Filipp Kirkorow (Philip Kirkorov) stworzył wraz z Dimitrisem Kontopulosem, możemy być pewni, że nasi wschodni sąsiedzi są spragnieni zwycięstwa.

Więcej szczegółów dotyczących piosenki konkursowej oraz eurowizyjnego występu Siergieja Łazariewa będą podane w sobotnim programie Hi, Andrey!, który jest emitowany przez kanał Rosja 1.

Wybór Siergieja Łazariewa z pewnością pomoże naszym wschodnim sąsiadom w walce o najwyższą lokatę. Artysta cieszy się bowiem sporą popularnością w krajach byłego ZSRR, łatwo zaskarbia sobie sympatię widzów, a jego występy zawsze mają bogatą oprawę sceniczną. Dream team z pewnością zadba o odpowiednią choreografię i efekty specjalnie podczas półfinału Eurowizji w Tel Awiwie. Po porażce Julii Samojłowej, która w 2018 roku nie wyszła z półfinału, Rosjanie pragną zaprezentować się Europie z jak najlepszej strony.

Przypomnijmy, że od czasów jedynego zwycięstwa Rosji w konkursie upłynęło 11 lat. W 2008 roku triumfował Dima Biłan, który już wówczas znajdował się u szczytu kariery. Utwór Believe nie był jednak pierwszym eurowizyjnym utworem w dorobku artysty – w 2006 roku z piosenką Never Let You Go zajął wysokie, drugie miejsce w finale Eurowizji. Jego powrót w 2008 roku był starannie przemyślany, a występ dopracowany w najmniejszym szczególe.

W tym roku możemy spodziewać się niewątpliwie ciekawej propozycji. Rosjanie dołożą wszelkich starań, aby powrót Siergieja Łazariewa zakończył się wygraną w Konkursie Piosenki Eurowizji. Jakie efekty specjalne i choreograficzne przygotują tym razem dla widzów? O tym przekonamy się dopiero podczas prób na początku maja.

Warto nadmienić, że Siergiej Łazariew nie zainteresował się Eurowizją dopiero w 2016 roku. Już w 2008 zgłosił do rosyjskiego finału narodowego utwór Flyer, który został pozytywnie przyjęty przez widzów. Wówczas przegrał z… Dimą Biłanem, który wywalczył bilet do Belgradu i wygrał Eurowizję. W 2016 roku utwór You Are the Only One został wybrany wewnętrznie przez rosyjskiego nadawcę publicznego. Po emisji ciekawie zrealizowanego teledysku można było spodziewać się występu okraszonego oprawą z efektów specjalnych.

Siergiej Łazariew (Sergey Lazarev) – kto to?

Siergiej Łazariew swoją przygodę z muzyką rozpoczął w 2001 roku, zakładając wraz z Władem Topałowem grupę SMASH. Dwójka młodych artystów została zauważona i doceniona już w 2002 roku, wygrywając konkurs muzyczny Nowa Fala, który odbył się w Jurmale. Siergiej Łazariew wraz z Władem Topałowem wykonał wówczas utwór Belle, który pochodzi z musicalu Notre Dame Paris. W 2004 roku drogi artystów się rozeszły, a każdy z nich rozpoczął karierę solową.

Pierwszy solowy album Siergieja Łazariewa, zatytułowany Don’t Be Fake, miał swoją premierę w 2005 roku. W 2007 roku ukazał się drugi pt. TV Show, natomiast w 2010 roku – trzeci, pt. Electric Touch. W 2012 roku fani doczekali się kolejnej płyty, a w 2015 roku – aż dwóch nowych wydawnictw, anglo- i rosyjskojęzycznego. Miały one na celu uczcić 10-lecie pracy artystycznej gwiazdora. Pod koniec 2017 roku Siergiej Łazariew wydał kolejny krążek pt. W Epicentre. W zeszłym roku w dniu swoich urodzin wypuścił na serwisach streamingowych anglojęzyczną wersję płyty, pt. The One.

Siergiej Łazariew jest nie tylko popularnym piosenkarzem, ale też aktorem grającym na co dzień w moskiewskim teatrze. Jego trasy koncertowe od lat przyciągają tłumy. Prywatnie piosenkarz jest ojcem kilkuletniego Nikity, którego istnienie starał się jak najdłużej utrzymać w tajemnicy. Niestety, ta sztuka się nie powiodła, dziennikarze przyłapali go w moskiewskiej cerkwi, w której pragnął ochrzcić dziecko. Artysta stara się chronić swoją prywatność i dba o dobry wizerunek.

źródło: Eurovision.tv; fot. Commons Wikimedia

Poprzedni artykułSanremo 2019: co czeka nas trzeciego wieczoru? Sprawdź, kto wystąpi
Następny artykułFinlandia: Pierwsza piosenka Darude to „Release Me”
Magdalena Kukurowska
Od lat namiętnie śledzę Eurowizję, a prywatnie pracuję jako redaktor serwisów internetowych. Jestem zakręcona na punkcie muzyki, dobrej literatury, fotografii, sześciu uroczych nimf i języka rosyjskiego, który próbuję przyswoić we własnym zakresie. Eurowizją interesuję się od zwycięstwa Dany International. Uwielbiam folk, rock, reggae i piosenki w językach narodowych. Do ulubionych zwycięzców Eurowizji zaliczam Dimę Bilana i Alexandra Rybaka. Jeśli natomiast chodzi o piosenki, to nieustannie powracam do "You are the only one" Siergieja Łazariewa, "Horehronie" Kristiny ze Słowacji, "No one" Mai Keuc, "Mojot svet" Karoliny Gocevy, "Moja stikla" Severiny i "Calm after storm" The Common Linnets. W redakcji opiekuję się Białorusią, Czarnogórą i San Marino. Współpracuję też z koordynatorami grup odpowiedzialnych za Macedonię, Ukrainę i Rosję. Odpowiadam również za korektę tekstów i obecność przecinków we właściwych miejscach:)

2 KOMENTARZE

  1. Lepiej żeby zajął się śpiewaniem, co przecież potrafi dobrze robić, a nie efektami specjalnymi odwracającymi uwagę od piosenki. Piosenkę wtedy miał świetną, ale cała oprawa sprawiła, że miałem mieszane uczucia. Zachęciłbym też do zaśpiewania po rosyjsku. To bardzo melodyjny język. Szkoda, że już mi się sporo zapomniało od podstawówki, ale słuchać go lubię.