Kompletowaniu ostatecznego składu Konkursu Piosenki Eurowizji 2014 towarzyszyły w tym roku duże emocje. Jednym z krajów, który skutecznie budował napięcie była Grecja.

Zacznę od osobistej dygresji. W Grecji spędzałem urlop dwukrotnie. Za pierwszym razem była to wycieczka organizowana przez biuro podróży. Po przylocie, pilot powiedział coś, co zapadło mi głęboko w pamięć. Dwa słowa: siga siga. Tłumacząc z greckiego na polski: powoli powoli. Sprowadza się to do jednego: Greków nie należy pośpieszać, to co ma się stać, stanie się w swoim czasie. Wszelkie próby wywarcia presji odnoszą odwrotny skutek.

Czy coś z tego podejścia można znaleźć w drodze Grecji do konkursu w Kopenhadze? Z pewnością tak. Choć od razu, dla sprawiedliwości, trzeba zaznaczyć, że jest to skutek podjętych wcześniej decyzji, a nie przyczyna sama w sobie.

Przypomnijmy, że w ramach działań mających na celu walkę z kryzysem ekonomicznym w Grecji została zlikwidowana tamtejsza publiczna telewizja ERT. W jej miejsce powstała telewizja DT, która jest formą przejściową w czasie transformacji. Ma nadawać do czasu uruchomienia publicznych mediów w ich nowej, tańszej formie, czyli NERIT. Nie ma natomiast w EBU pełni praw, które umożliwiłyby jej wysłanie swojego reprezentanta do Kopenhagi.

Przez chwilę występ Grecji stał pod znakiem zapytania. Jednak, jak należało się spodziewać, EBU potraktowało ten przypadek nadzwyczajnie. Złożyło się na to kilka czynników: przypadające w tym roku czterdziestolecie obecności Grecji w Konkursie, walory artystyczne, jakie oferują widzom greccy wykonawcy oraz zapowiedź rychłego uformowania nowego nadawcy publicznego. Jeszcze na początku roku spekulowano, kto wyśle grecką piosenkę do Kopenhagi. Wiwibloggs.com sugerował, że będzie to tymczasowy nadawca DT, który przez najbliższe 6 miesięcy ma status Host Broadcaster of the Greek Presidency of the EU. Miał być to sposób na uniezależnienie udziału Grecji od uruchomienia NERITu. Bo prace nad jego uruchomieniem toczą się w typowo greckim tempie. Portal tovima.gr szeroko opisuje perturbacje związane z transformacją ERT w NERIT. Cytuje także prezesa zarządu NERITu Giorgosa Prokopakisa, który mówi, że nagłe zamknięcie ERT było prawdziwym błędem, szczególnie ze względu na sposób, w jaki tego dokonano. Warto przypomnieć, że pracownicy zamkniętej stacji w dalszym ciągu tworzyli w zajętych przez siebie studiach program, który transmitowano w internecie.

Wszelkie wątpliwości zostały jednak rozwiane. W ostatnich dniach występ Grecji na 59 Konkursie Piosenki Eurowizji został potwierdzony przez… NERIT, który również w ostatnich dniach stał się pełnoprawnym członkiem EBU. Wszystko wskazuje na to, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć skupiać się nie nad tym czy, ale kto będzie reprezentować Grecję i jak zostanie wybrany?

Jak podaje wiwibloggs.com, tegoroczne preselekcje mogą zostać zorganizowane, podobnie jak w zeszłym roku, we współpracy z prywatnym nadawcą MAD TV. W programie „EUROSONG 2014 – a MAD show” wystąpi 4 wykonawców, spośród których zostanie wyłoniony zwycięzca. Na razie nie jest znana data preselekcji, ani miejsce, w którym się odbędą. Kto wystąpi w preselekcjach? Nazwiska również nie zostały ujawnione. Generalnie nie ma w tym roku wielkiego zainteresowania udziałem w Eurowizji. Kilka lokalnych gwiazd od razu odmówiło udziału w konkursie. Między innymi Demi, która stwierdziła, że jest za młoda na udział w tym konkursie. Na giełdzie nazwisk potencjalnych uczestników preselekcji są na razie trzy nazwiska: Kostas Martakis, Kristallia oraz Eleni Foureira. Star TV donosi także, że w na eurowizyjną scenę powróci Marinella – pierwsza reprezentantka Grecji w Konkursie Piosenki Eurowizji w 1974 roku. Ma wystąpić jako gość specjalny preselekcji wraz z Heleną Paparizou (która bierze w tym roku udział w Melodifestivalen) oraz Koza Mostra.

Nie pozostaje nic innego, jak zaufać Grekom. Bo co do tego, że uda im się zrealizować to, co zaplanowali nie można mieć wątpliwością. Zrobią to w swoim tempie. Siga siga.

Źródło: wiwibloggs.com, eurovision.com, tovima.gr, wikipedia.org, star.gr, fot.: zimbio.com