fot. Henning Bagger/BT

Duńskie Dansk Melodi Grand Prix (DMGP) to jedna z najbardziej znanych marek wśród preselekcji do Konkursu Eurowizji. DMGP odbywa się od 1957 roku z przerwą na brak udziału Danii w Eurowizji pomiędzy 1967 i 1977 rokiem oraz w 1994, 1998 i 2003 roku, kiedy duński nadawca był relegowany z udziału w konkursie.

Zobacz inne teksty z cyklu Śladami Preselekcji: TUTAJ.

Jak każde selekcje DMGP wyraża cechy, które można przypisać reprezentowanemu społeczeństwu, a poprzez to lepiej zrozumieć zarówno skład stawki selekcyjnej oraz dlaczego z konkretnych krajów pojawia się często bardzo określony typ utworów. Znaczna część duńskich propozycji przyzwyczaiła nas do bezpiecznych i zachowawczych rozwiązań, a wyjaśnienie ich obecności można wyjaśnić poprzez pewne cechy, które opisują duńskość.

 

Przede wszystkim komfort

W ostatnich latach nie ma żadnego artykułu analizującego Danię bez wskazania na fenomen zwany hygge. My nie będziemy w tym wypadku się różnić. Hygge często tłumaczy się jako przytulność lub  jako dążenie do atmosfery charakteryzującej się nieformalnością, odprężeniem i dobrym samopoczuciem. Przełożenie tej strefy komfortu na selekcje można interpretować jako rezygnacja z piosenek, które próbują wywołać inne emocje, niż radość, zadowolenie i rozrywkę. W selekcjach dominują piosenki o tematyce przezwyciężania słabości, osiągania swoich celów oraz walkę o miłość. Ujmując to inaczej, to są utwory, które mają pokrzepiać i nie wywoływać uczuć, które odciągałby od dobrego samopoczucia.

Mimo, że DMGP jest głównym konkursem piosenki w Danii, to taka postawa sprowadza konkurs do roli familijnego programu telewizyjnego, w którym piosenka stanowi jako pretekst do telewizyjnego wydarzenia. Z tym faktem nie kryją się nawet producenci DMGP.  Cutfather, który odpowiadał za dobór stawki selekcyjnej w latach 2015-2017 odnosi się do kwestii nacisku na rodzinność DMGP w następujący sposób: Grand Prix miało zawsze wątpliwą reputację wśród duńskiego przemysłu muzycznego. Jednak, w moim przypadku,  i tak kończyło się to oglądaniem programu, ponieważ jest to wydarzenie, które zbliża ludzi. O tym fakcie też świadczy nacisk na łączenie pokoleń i wspomnienia z historii DMGP, które co roku są ilustrowane tymi samymi przykładami.

Pragmatyczna próba zaistnienia na świecie

Obok traktowania DMGP wyłącznie jako programu rozrywkowego, duński nadawca podchodzi bardzo pragmatycznie do selekcji, które wybierają reprezentanta Danii w Konkursie Eurowizji. Dania jako małe państwo, które ma ograniczony wpływ na wydarzenia międzynarodowe, chce być widoczne na takich płaszczyznach gdzie może zaznaczyć swoją obecność, przykładowo w muzyce rozrywkowej. W duńskim przypadku taka postawa nie jest rozumiana jako prezentacja swojej kultury, ale budowanie pozycji mocnego gracza w Konkursie Eurowizji. Dodatkowo, DMGP posiada dość znaczną zdolność adaptacyjną, co wynika znowu z wielkości kraju. Im mniejszy kraj tym, tym bardziej zależny od wpływów zewnętrznych. Jak pragmatyzm oddziałuje na te dwa aspekty? W duńskich selekcjach bardzo wyraźnie zaznaczają się trendy światowe przystosowane do eurowizyjnych warunków. Jednak przywiązanie do tych trendów zostawia DMGP często w tyle, co odbija się na eurowizyjnych wynikach. Wprowadzenie każdego nowego trendu w danej dekadzie skutkuje dobrymi wynikami, jednak gdy dana moda przemija, a DMGP dalej w niej tkwi to rezultaty się znacznie pogarszają. Zgodnie z pragmatycznym podejściem, duńska telewizja w takich sytuacjach przystosowuje selekcje do nowych warunków, aby ponownie być istotnym graczem. Tak było zarówno ze szlagierami w latach 80., dominacją ballad w latach 90., czy radiowymi propozycjami z ostatniej dekady. Warto porównać skróty DMGP w poszczególnych dekadach, aby zobaczyć jak bardzo spójne wewnętrznie są poszczególne roczniki: 1987, 1997 i  2017.

 

Kopenhaga nie ma wstępu

Podczas gdy to stolica Danii – Kopenhaga tworzy światowy wizerunek kraju jako szczęśliwych hipsterów poruszających się na rowerach, to DMGP jest w głównej mierze świętem prowincji: konserwatywnej, opartej na rolnictwie i etosie ciężkiej pracy. To ma tym większe znaczenie biorąc pod uwagę, że ostatni finał duńskich selekcji, który odbył się w stolicy miał miejsce w 2002 roku.

Taka postawa ma też odniesienie do tego co jesteśmy w stanie zobaczyć w stawce DMGP: brak kontrowersji i skrajności. W przeciwieństwie do węgierskiego A Dal, gdzie to stolica dominuje muzycznie, w DMGP, zachowawczość peryferii jest na pierwszym planie (mimo próby podążania za światowymi trendami). Piosenki, które można uznać za wystarczająco kopenhaskie są często odrzucane w pierwszym etapie finału DMGP.

 

Podobieństwa i różnice z innymi państwami skandynawskimi

Warto zwrócić uwagę, że DMGP nie różni się tak radykalnie od innych skandynawskich selekcji jak Melodifestivalen (Szwecja) czy Melodi Grand Prix (Norwegia). Zdecydowaną cechą wspólną selekcji w tym regionie jest tzw. prawo Jante (Janteloven): nie sądź, że jesteś czymś więcej niż my. To stwierdzenie, które pochodzi 1933 roku, odnosi się do zestawu norm odpowiadających się za równym traktowaniem każdego współobywatela. Wynika z tego dążenie do piosenek w selekcjach, które mogą się podobać jak największemu gronu odbiorców. Inną cechą są każdorazowe demokratyczne wybory reprezentantów na Eurowizję. Jednak, te egalitarne wartości mogą być różnie interpretowane w poszczególnych selekcjach. Zarówno szwedzkie i norweskie selekcje na przestrzeni lat zamiast prezentować wyłącznie piosenki skupione wokół usatysfakcjonowania przeciętnego Jonssona(-sena), skupiały się raczej na jak najszerszym odzwierciedleniu muzycznych preferencji w społeczeństwie. Dodatkowo, podczas, gdy w Danii selekcje są ograniczane do kategorii familijnego programu rozrywkowego, Szwedzi (Hela Sveriegs Fest) i Norwegowie traktują preselekcje do Eurowizji jako święto całego kraju.

Źródło: R.Jenkins (2011)  Being Danish. Paradoxes of Identity in Everyday Life. Museum Tusculanum Press, University of Copenhagen; własne

2 KOMENTARZE