Eurowizja 2021: Gjon's Tears. Fot. Facebook.com / Gjon's Tears

Barw Szwajcarii w Rotterdamie będzie bronił młody artysta Gjon’s Tears z utworem Répondez-moi. Jak na wybór reprezentanta kraju w 65. Konkursie Piosenki Eurowizji zareagowały lokalne i zagraniczne media, co mówią eurowizyjne osobistości w Szwajcarii? 

Szwajcaria: wybór reprezentanta 

4 marca potwierdziły się plotki o wyborze artysty, który będzie reprezentował Szwajcarię w 65. Konkursie Piosenki Eurowizji. Nadawca SRF ogłosił, że zgodnie z dociekaniami mediów do Rotterdamu pojedzie Gjon’s Tears z utworem Répondez-moi. Taką decyzję podjęło jury złożone z 20 międzynarodowych ekspertów i 100 lokalnych fanów Eurowizji, którzy wybrali Gjona spośród dziesiątki finałowych kandydatów, wyłonionych przedtem z niemal 800 zgłoszeń. System ten Szwajcarzy zaczęli stosować rok temu na wzór niemiecki.

Brak presji i pozytywne nastawienie 

Po publikacji utworu Répondez-moi, który 21-latek wykona w Rotterdamie, Szwajcaria znalazła się w gronie faworytów tegorocznej Eurowizji. Tym samym wypowiedzi medialne Gjon’s Tears, a także innych zaangażowanych w Eurowizję osób, odnoszą się często do presji pracy i czasu oraz stania w cieniu zeszłorocznego sukcesu kraju w konkursie.

W pierwszych chwilach po ogłoszeniu swojego startu, Gjon’s Tears powiedział w rozmowie z 20 Minuten, że nie czuje jeszcze żadnej presji, ale w Rotterdamie spodziewa się ogromnego stresu, który wynikać może z jego perfekcjonizmu. W sondzie pod jednym z pierwszych wywiadów z artystą 37% respondentów pozytywnie ocenia jego utwór, a 12% uważa go za dobry, ale nie lepszy od zeszłorocznej propozycji She got me. To solidna motywacja do pracy przed zmaganiami na dużej scenie.

Otuchy opinii publicznej Gjon dodał, luźno opisując plany na swój występ w Rotterdamie. Za prezentację sceniczną będzie odpowiadała Sasha Jean-Baptiste, która współpracowała ze szwajcarską delegacją już przez ostatnie dwa lata. Inspiracją Gjona do jego występu na Eurowizji miał być jeden z występów Rihanny. Chłopak zapewnia, że prezentacja utworu na żywo będzie wspaniała.

Potencjał na sukces według szefa delegacji i komentatora

Strona douzepoints.ch przeprowadziła rozmowy z głównymi eurowizyjnymi twarzami w szwajcarskich mediach – szefem delegacji na konkurs, Reto Peritzem i komentatorem Eurowizji, Svenem Epineyem. Peritz powiedział, że presja może być potężna, ale jednocześnie potencjał utworu Gjon’s Tears jest bardzo duży. Według niego tegoroczna propozycja Szwajcarii jest pewnym kandydatem do awansu i zdobycia dobrego wyniku w finale. Nadzieje są na miejsce w pierwszej dziesiątce stawki, a z przymrużeniem oka również na najwyższe laury.

Z kolei eurowizyjny komentator Sven Epiney wyraził pozytywne zaskoczenie szwajcarską propozycją do Rotterdamu. Początkowo myślał, że ma do czynienia z typową eurowizyjną balladą, ale z czasem dostrzegł w niej oryginalność i szczerość. Podkreślił, że ważna jest jakość wybranej propozycji i nie jest istotne, czy piosenka Gjon’s Tears została wskazana przez jurorów, czy wygrała publiczne preselekcje; po raz ostatni eliminacje Die Grosse Entscheidungsshow odbyły się w 2018 roku. Tymczasem Epiney w Rotterdamie będzie komentował Eurowizję po raz trzynasty, co uważa za dobry omen wobec szans Szwajcarii w tym roku.

Luca Hänni radzi następcy 

Po publikacji szwajcarskiej propozycji nie mogło zabraknąć komentarza zeszłorocznego reprezentanta kraju. Luca Hänni w ubiegłym roku zajął w Tel Awiwie 4. miejsce, najlepsze zdobyte przez Szwajcarię od 1993 roku. Wykonawca She got me pochwalił osobowość i wokal Gjon’s Tears: Ma to, co trzeba mieć, by znaleźć się na szczycie – powiedział dla blick.ch. Luca doradził też, by czerpać jak największą przyjemność z udziału w Eurowizji i nie dać się zwariować w medialnym zamieszaniu i podczas wyczerpujących prób.

To ważne, żeby Gjon nigdy nie zapominał o dobrej zabawie w rygorystycznym eurowizyjnym czasie. Udziela się setek wywiadów, ćwiczy się każdego dnia i doświadcza się tego, co gwiazdy Hollywood doświadczają codziennie. 

Portale informacyjne o notowaniach Szwajcarii

Główne szwajcarskie media donoszą o ogromnej popularności Répondez-moi w sieci. Na portalach informacyjnych, takich jak Lematin czy La Liberte, na bieżąco można dowiedzieć się o rosnącej liczbie wyświetleń pod klipem, który zrealizowano w Bibliotece Kantońskiej w rodzinnym dla Gjona Fryburgu. Podawane są też statystyki z notowań bukmacherów, w których Szwajcaria znajduje się na ogół w pierwszej piątce. W niemal każdym artykule znajdziemy cytaty licznych pozytywnych komentarzy umieszczonych pod teledyskiem. Nie brakuje też wskazań, że utworu Szwajcarii zazdroszczą Francuzi, którzy postawili w tym roku na mniej frankofońską propozycję The best in me Thomasa Leeba.

La Liberte zauważa w zgodzie z fanami Eurowizji, że pomiędzy wygraną Lys Assi w 1956 roku a triumfem Celine Dion upłynęły 32 lata, czyli tyle samo, ile mija w tym roku od pamiętnego zwycięstwa Celine dla Szwajcarii. Zarówno zwycięskie Refrain (1956) i Ne partez pas sans moi (1988), jak i tegoroczne Répondez-moi, to utwory francuskojęzyczne. Media wierzą zatem, że 32-letni cykl zwycięstw się sprawdzi i w Rotterdamie Szwajcaria zajmie pierwszą lokatę.

Media niemieckie i albańskie 

Echa szwajcarskiego wyboru nie cichną też poza krajem. Propozycja Gjon’s Tears zyskała zainteresowanie w Niemczech. Eurovision.de poświęca uwagę faktowi, że wybór reprezentanta Szwajcarii odbył się w niemal identycznej formule, jak wybór w Niemczech. Podkreśla też eurowizyjną obstawę Szwajcarów: jednym z twórców Répondez-moi jest Jeroen Swinnen, kompozytor znany ze współpracy z artystami w Belgii – np. Kate Ryan i Laurą Tesoro, oraz autor eurowizyjnego Me and my guitar z 2010 roku.

Wiele wzmianek o wyjeździe Gjon’s Tears na Eurowizję można odnaleźć w prasie albańskiej. To właśnie tam korzenie ma reprezentant Szwajcarii, którego pełne imię i nazwisko brzmi Gjon Muharremaj. Jego utwór porusza m.in. problematykę emigrancką. W kraju zamieszkuje duża społeczność albańsko-kosowska, wobec czego szwajcarska ballada traktowana jest jako ukłon w jej stronę.

Szwajcaria: historia na Eurowizji

Szwajcarzy debiutowali w Konkursie Piosenki Eurowizji jako jego pierwsi organizatorzy i zwycięzcy w 1956 roku. Lys Assia wygrała pierwszą edycję z utworem Refrain. W czołówce tabeli kraj znajdował się później wielokrotnie, ocierając się o zwycięstwo w 1958 i 1963 roku. Drugi triumf nadszedł w 1988 roku, kiedy pochodząca z Kanady Celine Dion wygrała Eurowizję jednym punktem za sprawą utworu Ne partez pas sans moi. Tym samym konkurs w 1989 roku odbył się w Lozannie. Pięć lat później Kanadyjka Annie Cotton zajęła 3. miejsce i od tamtej pory Szwajcaria nigdy nie stanęła na podium. Od wprowadzenia walki półfinałowej w 2004 roku kraj tylko pięciokrotnie pojawił się w stawce finału. Beznadziejną passę przerwał w Tel Awiwie Luca Hänni: utwór She got me dał mu 364 punkty i 4. miejsce.

Źródła: 20min.ch, douzepoints.ch, lematin.ch, laliberte.ch, blick.ch, eurovision.de, fot. Facebook/Gjon’s Tears