The Mamas będą reprezentować Szwecję na Eurowizji 2020 (fot. Pontus Lundahl/TT)

Tylko jeden punkt zadecydował o zwycięstwie tria The Mamas w szwedzkich preselekcjach do Eurowizji. Tak wyrównane wyniki nie mogły obejść się bez uwagi opinii publicznej. Czy Szwedzi są zadowoleni ze swojego wyboru? 

Szwecja a Eurowizja 2020: druga pierwsza szansa The Mamas

Kiedy ktoś mówi, że tylko punkt zdecydował o wyniku, warto pamiętać, że w rzeczywistości oznacza to dużo więcej osób  – tak rezultat tłumaczy jedna z członkiń formacji Loulu Lamotte.

Melodifestivalen 2020: znamy pełne wyniki głosowania!

To nie będzie pierwsza Eurowizja z udziałem The Mamas. W zeszłym roku wspierały Johna Lundvika na scenie w Tel Awiwie. Podwójne zwycięstwo ma miejsce w Szwecji po raz pierwszy od 1972 roku, kiedy grup The Four pojechała na Eurowizję dwa razy z rzędu. Grupa zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności jaka ciąży na nich w związku z ich indywidualnym udziałem w konkursie.

W tym roku mija 10 lat od sławetnego braku awansu Anny Bergendahl. Wokalistki pytane czy nie boją się, że spotka je ten sam los, odpowiadają, że porównania do reprezentantki Szwecji z Oslo są dla nich wyłącznie komplementem.

Szwecja a Eurowizja 2020: uczestnicy nie chcą międzynarodowego jury

Zdobywczyni drugiego miejsca i wielka faworytka fanów – Dotter podkreślała w rozmowach, że dzięki finałowym emocjom zdała sobie sprawę, że nie chce jechać na Eurowizję. Jej zdaniem jest to platforma, która dużo bardziej pasuje i jest potrzebna The Mamas. Tymczasem piosenka Bulletproof może cieszyć się pierwszym miejscem na liście najlepiej sprzedających się singli w Szwecji.

Natomiast dla Anny Bergendahl drugi udział w Eurowizji miał być szansą na wymazanie wizerunku jedynej szwedzkiej reprezentantki, która nie awansowała do finału. Wokalistka podkreśla, że sama zagłosowałaby na The Mamas, ale do końca wierzyła, że to ona wygra. Warto zaznaczyć, że jeśli głosy z aplikacji nie byłby brane pod uwagę to usłyszelibyśmy właśnie Kingdom Come w Rotterdamie.

Inni uczestnicy już nie byli tak wyrozumiali. Wielu pozostałych finalistów było rozgoryczonych głosowaniem międzynarodowego jury. Większość podkreśla, że Melodifestivalen to szwedzki konkurs i to do Szwedów powinna należeć wyłącznie decyzja o zwycięzcy.

https://www.instagram.com/p/B9bgBJHpPR0/

Szwecja a Eurowizja 2020: tak dla Matek, nie dla Move

Obserwatorzy odnotowują, że zwycięstwo The Mamas było dużym zaskoczeniem. Według Johana Lindqvista Göteborgs-Posten w tym roku nie wygrała najlepsza piosenka. Autor jest zdania, że sama zwycięska grupa jest dużo lepsza od ich utworu Move.  

Dużo radykalniej wypowiada się Markus Larsson z Aftonbladet. Autor twierdzi, że nie ma pewności, że Move zdziała cuda na Eurowizji. Dziennikarz odnosi się do tego, że już w zeszłym roku Szwecja próbowała wykorzystać formułę popowej piosenki z elementami gospel. Ostatecznie utwór Too Late For Love nie został oceniony relatywnie wysoko przez widzów. Larsson uważa, że w najlepszym wypadku Szwecja znajdzie się dolnej części finałowej dziesiątki.

Na inny aspekt zwraca uwagę Maria Brander z dziennika Expressen. Zarówno pierwsza trójka finału jak i zwycięzcy wszystkich półfinałów to przedstawicielki płci pięknej. The Mamas to pierwsze zwyciężczynie Melodifestivalen od czasów Sanny Nielsen (2014). Tym samym Szwecja przełamała wewnętrzne ograniczenie wskazujące na to, że tylko popowi piosenkarze poradzą sobie ze Szwecji.

Powroty do selekcji. Czy musimy ciągle słuchać tych samych wykonawców?

Szwecja a Eurowizja 2020: Melodifestivalen z przyszłością

W tym roku szwedzkie selekcje oglądało 3,2 miliona widzów co stanowi spadek o 371 tysięcy w porównaniu do zeszłego roku. Melodifestivalen wciąż jednak może cieszyć się sporym udziałem w rynku (77,5%).

Śladami preselekcji: Melodifestivalen. Hela Sveriges Fest

Była to też pierwsza edycja szwedzkich selekcji, za którą brała pełną odpowiedzialność zrekrutowana z 3. programu Szwedzkiego Radia – Karin Gunnarsson. Do tej pory, Gunnarsson odpowiadała za selekcję piosenek wskazanych przez komisję (połowa stawki). Jednym z zadań, które postawiła jej SVT i Christer Björkman było odświeżenie muzycznego wizerunku w selekcjach.  Johan Lindqvist Göteborgs-Posten uważa, że producentka spełniła swoje zadanie, przywracając odpowiednią pozycję wokalistkom w tym wydarzeniu. Natomiast wieloletnia obserwatorka widowiska – Hanna Fahl (Dagens Nyheter) pozostaje krytyczna wobec kształtu selekcji. Jej zdaniem Szwecja traci na tym, że wysyła na Eurowizję wyłącznie dobrze skonstruowane, wykalkulowane utwory, którym brakuje osobowości. Autorka zastanawia się czy Szwecja powinna zaakceptować rolę eurowizyjnego kujona.

Szwecja na Eurowizji 2020 – kim jest zespół The Mamas?

The Mamas skradły show podczas Melodifestivalen 2019, będąc w chórku u Johna Lundvika. Panie tak się zgrały, że naturalną koleją rzeczy było uformowanie oficjalnego zespołu. SVT na fali ich popularności i zdroworozsądkowego myślenia, postanowiło zaprosić zespół do rywalizacji. Piosenka została opisana jako utwór, który sprawi, że Szwecja będzie chciała wstawać i tańczyć.

Eurowizja 2020: co wiemy?

65. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się 1214 i 16maja w Rotterdamie. Konkurs poprowadzą Jan SmitChantal Janzen oraz Edsilia Rombley. Tegorocznym hasłem konkursu jest Open Up! Do tego sloganu nawiązuje też logo oraz projekt sceny. W konkursie weźmie udział 41 państw. Również Polska potwierdziła swój udział. Do konkursu po roku przerwy wrócą Bułgaria i Ukraina, natomiast z rywalizacji zrezygnowały Węgry i Czarnogóra.

 

Źródło: Göteborgs-Posten, Aftonbladet, Expressen, Dagens Nyheter, Dagensmedi