„Chorwatów jest mało, więc musimy być głośni i widoczni”

Czwartkowa informacja o wycofaniu Chorwacji z Eurowizji to nadal gorący temat w kraju. W Internecie pojawia się coraz więcej opinii na temat decyzji telewizji HRT – głos w sprawie zabrali m.in. artyści i kompozytorzy oraz osoby od lat zaangażowane w ten projekt. Ksenija Urličić, była dyrektor działu rozrywki HRT, która pracowała przy Eurowizji za czasów największych sukcesów Chorwacji uważa, że decyzja o wycofaniu jest nonsensem. Gdy ja dowodziłam projektem, Dora i Eurowizja nie były kosztowne. Zyskaliśmy więcej pieniędzy, niż zainwestowaliśmy. Jestem zaskoczona decyzją dyrektora HRT – Gorana Radmana – zwłaszcza dlatego, że to on był jednym z organizatorów Eurowizji w Zagrzebiu. Mogę tylko usiąść i płakać – mówi. Krytycznie odniosła się też do zapewnień HRT, że pauza posłuży do lepszego przygotowania się przed Eurowizją – wybrania najlepszego wokalisty i najlepszej piosenki. Urličić uważa, że nie da się wybrać dobrego reprezentanta z poziomu gabinetu dyrektora HRT. To zadanie powinno być powierzone specjalistom ds. rynku muzycznego w Chorwacji.

Innego zdania jest Elizabeth Homsi, która kierowała działem rozrywki do ubiegłego roku – twierdzi, że Eurowizja była kulą u nogi telewizji chorwackiej, Wtóruje jej Velimir Duretić, jeden z pracowników HRT odpowiedzialnych za wysłanie Klapy s Mora do Szwecji. Duretić kilkakrotnie dał do zrozumienia, że w ogóle nie jest zainteresowany Eurowizją, którą określił mianem błahostki. Zawsze ktoś tam kalkuluje i wymienia się punktami. To idiotyczne – stwierdził, dodając, że w tym roku HRT i tak nie wydała zbyt dużo na Eurowizję, bo sporą część kosztów pokryła Organizacja Turystyczna Republiki Chorwackiej.

Stowarzyszenie Miłośników Eurowizji OGAE Chorwacja w oficjalnym oświadczeniu wyraziło nadzieję, że wycofanie kraju z Eurowizji jest sytuacją tymczasową. Eurowizja była jedną z pierwszych imprez międzynarodowych, w których udział wzięła niepodległa Chorwacja. Promowano w ten sposób język chorwacki, kulturę i co najważniejsze – muzykę. Podczas konkursów promowano atrakcje turystyczne kraju, co znacznie poszerzyło wiedzę Europy na temat naszego państwa. Fani z OGAE Chorwacja (lub, zgodnie z prawem chorwackim EuroFest Hrvatska) obawiają się, że poprzez brak udziału w ESC zainteresowanie konkursem w kraju spadnie.

Co na temat wycofania się z Eurowizją mówią wokaliści, którzy byli uczestnikami konkursu? Zbulwersowany decyzją HRT jest Goran Karan, reprezentant z 2000 roku. Eurowizja przyniosła nam spore dochody i zachęciła wielu turystów do odwiedzenia naszego kraju. Jeśli nie chcemy reprezentować Chorwacji poprzez muzykę, równie dobrze możemy zamknąć kluby piłkarskie takie jak Dinamo czy Hajduk i anulować wszystkie międzynarodowe imprezy, które promowały kraj w Europie. Chorwatów jest mało, więc musimy być głośni i widoczni. Nie jest to możliwe, gdy nigdzie nie będzie nas można znaleźć – mówi wokalista.

Laureatka 4. miejsca w Oslo – Maja Blagdan, dodaje, że reprezentanta Chorwacji powinno się wybierać w zupełnie inny sposób, a kopiowanie wzorców z innych państw (zwłaszcza tych, którym udało się ostatnio wygrać Eurowizję) nie daje żadnych efektów. Z kolei członek formacji Novi Fosili, Rajko Dujmić, który niedawno wyraził chęć reprezentowania Chorwacji w Kopenhadze, stwierdził, że w delegacjach eurowizyjnych wysyłanych przez HRT powinno być więcej osób zaangażowanych w konkurs i mogących służyć pomocą i doświadczeniem.

Zwyciężczyni ESC 1989 – Emilija Kokić z grupy Riva stara się zrozumień HRT. Wokalistka zdaje sobie sprawę, że złe wyniki i ogromna krytyka ze strony opinii publicznej wywarły wpływ na ostateczną decyzję stacji. Wykonawczyni Rock me twierdzi, że Eurowizja nie jest już taka sama, bo pojawiły się nowe kraje, coraz częściej można zauważyć lobbing, a konkurs stał się nieznośnie przewidywalny. Neda Parmac z Feminnem uważa, że przerwa dobrze Chorwatom zrobi, bo trzeba przemyśleć całą sytuację – ewidentnie coś jest robione w zły sposób i zmiany muszą być wprowadzone. Dwukrotna uczestniczka ESC jest zdania, że Chorwacja wciąż ma wiele do zaoferowania, a rynek muzyczny jest na tyle bogaty, że da się znaleźć godnych reprezentantów. Brak Chorwacji na Eurowizji odbiera tym zdolnym artystom szansę na pokazanie się Europie, dlatego Neda ma nadzieję, że jej kraj szybko wróci do konkursu.

Nie zabrakło także wypowiedzi kompozytorów. Weteran eurowizyjny, Tonči Huljić ostro skrytykował HRT, twierdząć, że Eurowizja wcale nie jest najdroższym projektem, na który nadawca wydaje pieniądze. Jako przykład podaje galę rozdania nagród fonograficznych Porin, która co roku pozbawia HRT siedem razy większą kwotę niż udział w ESC, a oglądalność tej imprezy ledwo sięga 2% udziału. Twórca utworów Marija Magdalena czy Lijepa Tena nie wyklucza udziału w Eurowizji 2014 dla innego państwa. Czeka ponoć na oferty. Zrinko Tutić, twórca utworu Sveta ljubav bardzo źle ocenia pracę osób z HRT będących członkami delegacji eurowizyjnych. Twierdzi, że są to osoby nieprofesjonalne i aroganckie. W żartach przyznał też, że Chorwacja wróci na Eurowizję dopiero wtedy, gdy niektórzy z tych specjalistów trafią za kratki.

Na koniec krótki komentarz Marka Skugora, lidera Klapy s Mora. Tenor nie czuje się winny porażki Chorwacji na ESC 2013, a tym bardziej nie chce, by ktokolwiek obwiniał go za to, że swoim słabym rezultatem upewnił HRT w tym, że lepiej się wycofać. Wszystko ma swój termin ważności – Eurowizja nie jest tu wyjątkiem. Nie byliśmy gorsi od innych – stwierdził.

(mb)

Źródło: wiwibloggs, index.hr, EuroFest, inf. własne, fot. Maciej Błażewicz

1 KOMENTARZ

  1. Następni z kompleksami, nikt nas nie kocha, słaby rezultat itp. Nie rozumieja, ze Eurowizja to nie jest wyscig o pierwsze miejsce, bo wtedy cała Europa by płakała, tylko jeden byłby szczęsliwy. Tu chodzi o to aby fajnie sie pokazac, moze cos nowego, cos ciekawego, cos swojskiego, i dobrze sie bawic, i posmiac sie z siebie i innych. To jest wspolna europejska rozrywka, mieszanka kiczu i niekiczu, a nie morderczy wyscig o zwycięstwo.