Po sobotnim triumfie w Sztokholmie zwyciężczyni tegorocznej Eurowizji – Jamala – wraca na Ukrainę. Zwycięstwo Jamali z utworem 1944 spotkało się z mieszanymi reakcjami w zagranicznej prasie. Jednak na Ukrainie artystka została powitana jak na bohatera narodowego przystało. 

Szlak do domu

Na kijowskim lotnisku w Boryspolu na powracającą wokalistkę czekały wiwatujące tłumy fanów i dziennikarzy. Znamienna była obecność flag Tatarów krymskich. Jamala nie kryła wzruszenia. Wiele osób zgromadzonych na lotnisku często podkreślało, że wspieranie wokalistki podczas finału Eurowizji przepłacili utratą głosu. W komentarzach przeważały opinie, że w czasach gospodarczej zapaści oraz przygnębienia taki moment radości był bardzo potrzebny Ukrainie.

Wokalistka otrzymała też gratulacje od prezydenta Ukrainy – Petra Poroszenki, który wręczył jej odznaczenie Narodowego Artysty Ukrainy. Gratulacje popłynęły też od przedstawicielstwa Unii Europejskiej na Ukrainie i Parlamentu Europejskiego. Swój wyraz radości przekazała również Rusłana, która wygrała Konkurs 12 lat temu.

Co istotne, Jamala powróciła do kraju w czasie Dnia Pamięci upamiętniającego poszkodowanych przez reżim sowiecki, w tym Tatarów z Krymu. Artystka w swoich pierwszych słowach wyraziła zadowolenie, że historia jej rodziny dotarła do tak wielu ludzi.

Powrót Jamali na Ukrainę 

Co z organizacją?

W przyszłym roku Konkurs Piosenki Eurowizji będzie organizowany na Ukrainie, co wiąże się z obawą wielu fanów konkursu.  Jednak już na konferencji prasowej zwycięzcy, zaraz po zakończeniu koncertu, Jon Ola Sand – nadzorujący Eurowizję z ramienia Europejskiej Unii Nadawców (EBU) – rozwiał wszelkie wątpliwości. Zapewnił, że EBU zrobi wszystko, co może, aby przyszłoroczny konkurs zagościł na Ukrainie. Dodatkowo chęć pomocy wyraziła podczas spotkania ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Jewhenem Nyszczukem szwedzka minister kultury – Alice Bah Kuhnke. Warto przypomnieć, że w 2005 roku, kiedy to Ukraina po raz pierwszy organizowała Konkurs Piosenki Eurowizji, za kwestie techniczne odpowiadał szwedzki nadawca – telewizja SVT.

Mimo domniemanych problemów logistycznych wiele miast chce być gospodarzem przyszłorocznej Eurowizji. Wstępnym faworytem jest stolica – Kijów. Mer miasta Witalij Kłyczko wskazał dwie lokalizacje: Pałac Sportu (ok. 10 000 widzów) znany z konkursu sprzed 11 lat oraz Stadion Olimpijski (70 000 widzów). Lwów proponuje Arenę Lwów (ok. 35 000 widzów), Odessa jest gotowa zorganizować Eurowizję na stadionie Czornomoreć (ok. 35 000 widzów). Zainteresowane organizacją są też Dniepropetrowsk oraz Chersoń.

Kim jest Jamala?

Urodzona w kirgijskim Oszu Susana Dżamaładinowa rozpoczęła edukację w zakresie muzyki klasycznej jeszcze zanim przeprowadziła się na Ukrainę. Ostatecznie zdecydowała się na obranie kierunku jazzowego i folkowego. Przełomem było zwycięstwo podczas festiwalu New Wave w łotewskiej Jurmali (2009). Jamala ma na koncie kilka głównych ról operowych (Godzina hiszpańska, Traviatta, Wesele Figara).
W 2011 roku artystka zajęła 3. miejsce w ukraińskich preselekcjach do Konkursu Piosenki Eurowizji
z piosenką Smile. Wokalistka zaśpiewała też podczas ceremonii losowania grup Euro 2012.

Piosenkarka ma na koncie 3 albumy. Nagrywa piosenki po angielsku, ukraińsku, rosyjsku i tatarsku. Na jej ostatnim krążku zostały wykorzystane teksty cenionych poetek Liny Kostenko oraz Mariny Tsvetaevy.

Oprócz kariery muzycznej Jamala ma też doświadczenie filmowe. Na jej koncie widnieje rola w filmie Przewodnik, który był ukraińskim kandydatem do Oscara.

Przypominamy jednocześnie wywiad, którego artystka udzieliła dla naszej strony.

 

Źródło: hromadske.tv, Ukraine Today, BBC, Reuters. Zdjęcie: Pershyi Natsionalnyi

2 KOMENTARZE

  1. Nie podoba mi sie ze Ukraina wystawiła piosenke zaprezentowana juz 1 maja 2015, czyli kilka miesiecy wczesniej niz to dopuszczalne. Przeciez Ukraina o tym wiedziała. Nie podoba mie sie to upolitycznianie jury. Nie podoba mi sie ten kidnaping przez Turkow San Marino, przeciez moga sie sami zgłosic do turnieju i głosowac. Nie podoba mi sie tez, ze prasa bardzo rzadko pisze o powodach przesiedlenia Tatarow krymskich (z punktu widzenia rosjan).
    Sama piosenka ma pewne walory artystyczne, i dzieki nim była wysoko. Nie jest zła, ale ta cała polityczna otoczka zostawia niesmak.

  2. Bardzo lubię Jamalę i cieszę się, że jej występ dał tyle radości Ukrainie. Niemniej nie chciałabym, aby konkurs odbywał się na wschodzie kraju. Najlepszy byłby Kijów lub Lwów. Niemniej wciąż jestem pełna obaw, czy na Ukrainie uda się zorganizować imprezę. Nie chodzi tu nawet o pieniądze czy kwestie techniczne – z tym można sobie poradzić przy dobrej woli EBU i innych krajów – szwedzka minister kultury już zadeklarowała wsparcie. Gorzej, że bieda, w jakiej żyją Ukraińcy, może w końcu doprowadzić do buntu i kolejnej rewolucji. Pamiętam Eurowizję organizowaną po zwycięstwie Rusłany, nie można jej nic zarzucić. Ukraina dołożyła wszelkich starań, aby stworzyć piękne show. Myślę też, że ewentualną reprezentację Rosji nie spotka nic złego.